UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia.
09.06.2026 Tuesday 21:45 
2010.03.11

A może by tak kropelkę 70-letniej Mortlach…?

Firma Gordon & MacPhail ze szkockiego Elgin wypuściła właśnie pierwszą whisky w nowej serii „Generations”, zapowiadanej jako kolekcja niezwykłych, niespotykanie starych edycji szkockiej whisky słodowej.

Na początek zabutelkowano whisky pochodzącą z leżącej nie tak daleko od Elgin destylarni Mortlach, whisky, która do beczek trafiła 15 października 1938 roku. Nie przypadkiem spośród niezmierzonych wręcz zapasów starej i bardzo starej whisky leżakującej w magazynach Gordon & MacPhail, wybór padł na ten rocznik Mortlach. Świeżo odpędzony destylat został nalany do beczek nie przez byle kogo, a pradziadka obecnych dyrektorów (ta funkcja w Gordon & MacPhail dzielona jest między dwóch braci, Davida i Michaela Urquhart), Johna Urquhart.

Siedemdziesięcioletnia Mortlach butelkowana jest jako cask strength. Niewiele zresztą dałoby się rozcieńczyć, gdyż po tak długim czasie dojrzewania zawartość alkoholu spadła w niej do 46,1%. Beczka, w której ten proces zachodził, to beczka typu hogshead, w której wcześniej dojrzewała sherry. Po odliczeniu działki aniołów, w beczce tej zostało dość whisky by napełnić 54 pełnowymiarowe karafki (0,7 l), oraz 162 mniejsze buteleczki o pojemności 200 ml. Karafki te to ręcznie robione dzieła sztuki z kryształu, zakorkowane srebrną zatyczką, osadzone w srebrze, pakowane w skrzyneczki z brazylijskiego palisandru.

Na koniec cena tego rarytasu. Za pełnowymiarową karafkę zapłacić trzeba 10.000 funtów, podczas gdy właścicielem „szczeniaczka” można zostać już za 2.500 funtów. Czekamy teraz na notki z degustacji.


R.M.



R E K L A M A