czyli best of coś-tam ;-) - Jak Miecugoff pędził whisky;)
Pawcio - Pon Paź 01, 2012 11:55 am Temat postu: Jak Miecugoff pędził whisky;) Rozwalił mnie tym...
| Cytat: | | W wywiadzie-rzece "Szkiełko i wokół" Miecugow zdradza, że, kiedy był redaktorem radiowej "Trójki"... pędził bimber. - Każdy wtedy pędził, ja się specjalizowałem w pędzeniu whisky. Zamówiłem specjalne urządzenie na politechnice, a whisky robiło się w ten sposób, że dwukrotnie pędzony bimber przepuszczało się przez wióry dębowe. A pędziło się normalnie. Miałem dziesięciolitrowy garnek, do tego cztery kilogramy cukru i dziesięć dekagramów drożdży. Najpierw trzeba było zagotować wodę, potem do ostudzonej wsypać cukier i drożdże, odstawić na jakiś czas, żeby to wszystko sfermentowało, a powstały zacier trzeba było przepuścić przez specjalny aparat destylujący - opowiada. |
rosomak - Pon Paź 01, 2012 12:59 pm
Przeciez to idealna receptura na bourbona
Rajmund - Pon Paź 01, 2012 9:16 pm
Pawciu, a może warto spróbować? Receptura nie wydaje się skomplikowana, a rynek coraz szerszy na wszelkiego rodzaju berbeluchy.
Trzymajtusię - Pon Paź 01, 2012 9:42 pm
To nie przepis na burbon, a ,,Bitwa pod Grunwaldem" 1410, czyli 1kilo cukru, 4litry wody i 10 deko drożdży. Fuj, takiego czegoś się już nie robi, a już na pewno nie na takim sprzęcie, bo się beka fuzlami przez tydzień.
Pawcio - Wto Paź 02, 2012 12:32 pm
wszystko zalezy od chłodnicy i umiejętności master of destyler...
rajni ... ja już nie mam az tak zdrowej watroby żeby ja tak katować, wole odstałe uczciwe destylaty...tak jak choćby ten lag z '66
Rajmund - Wto Paź 02, 2012 1:25 pm
| Pawcio napisał/a: | | tak jak choćby ten lag z '66 |
Ależ to dokładnie ten sam przepis - woda, drożdże i cukry, te ze słodu. Jakbym chciał odstawić taki swojski bimber na te 46 lat, to jest duża szansa, że nie zdążyłbym go posmakować, niestety.
dilvish - Wto Paź 02, 2012 2:43 pm
Myślę, że po dodaniu coli nikt by nie poznał czy to SM Miecugoffa czy też pyszniutki JW or inny rarytasik
Pawloff - Wto Paź 02, 2012 3:37 pm
ale na pewno rozpoznałby że to Coca-Cola, a nie Pepsi-Cola...
Wojciech - Wto Paź 02, 2012 6:04 pm
Ale Panowie zapominają, że trzeba przestrzegać prawa milościwie panującej Eli 2. Żadne tam wióry, beczka na trzy lata, bo inaczej szlabanik na nazwę whisky. Pamietam, że chyba z dębowymi wiórami kombinował John Glaser z Compass Box i przyczepili się, że jego produkt to nie whisky, ale coś ... Nie pamiętam jak to cudo się nazywało, ale Rajmund na pewno wie.
Wiktor - Wto Paź 02, 2012 6:29 pm
Compass Box Masochism 43%?
Wojciech - Wto Paź 02, 2012 6:39 pm
Chyba nie, Hedonism był cały zbożowy, to to cudo z dębiną musiało się piękniej naywać geszeft z dębiną w formie wiórów zamiast beczki wymyślili Australijczycy dla wina, to może było Compass Box Kangaroo
Rajmund - Wto Paź 02, 2012 8:43 pm
Tak z czapy to sobie nie przypomnę co to było, ale rzeczywiście Compass Box miało takie przejścia. Nie było to jakieś Spice Tree, czy coś w tym stylu? Tak jakoś mi się tłucze po głowie...
Trzymajtusię - Śro Paź 03, 2012 5:05 pm
| Pawcio napisał/a: | wszystko zalezy od chłodnicy i umiejętności master of destyler...
| Święta prawda, ale z tego co wiem, to był tylko jeden master of destyler, który by potrafił ducha buraka cukrowego przemienić w ducha kukurydzy, a był nim Jezus Chrystus
dilvish - Pon Paź 08, 2012 10:18 am
No i dziadek Jakuba Wędrowycza co to bimber z trocin pędził
Pawcio - Pon Paź 08, 2012 10:04 pm
| dilvish napisał/a: | | dziadek Jakuba Wędrowycza |
omg kto by się spodziewał że dalsza dyskusja poleci w kierunku Pilipiuka
|
|
|