UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia. 23.09.2019 Wtorek 15:37
 
    Glencadam for Interwhisky 2010
 
Wiek whisky:25 y.o.Moc:55.4 %
Typ whisky:Single Malt Ranking:
Rocznik:1985 W bazie od:2015-11-15
Dystrybutor:Thomas Ewers Na forum:
Seria:Malts of Scotland
 
 
     
 
 
 
RajmundAromat/barwa:

Barwa złota
Aromat: Bardzo lekki, migdałowo-kartonowo-trocinowy. Na pierwszy rzut nosa wygląda, jakby zbyt długo w beczce poleżała. Akcenty długo nie zmienianej ściółki w klatce sympatycznego, domowego gryzonia. Po chwili gdzieś spod tej ściółki wydobywać się zaczyna bardziej przyjemny, słodki aromat – akcenty owocowych landrynek, sok jeżynowy, pomarańczowe galaretki z delicji szampańskich. Jest też igliwie, zapach wilgotnego poszycia leśnego. Początkowo nie zachwyca, jednak zyskuje z każdą chwilą, z każdym zaciągnięciem się aromatem.

Smak/finish:

Zaskakująco lekki, jak na wiek staruszki, mentolowo-eukaliptusowy, migdałowy, ziołowy (tymianek), korzenny. Jest też sporo nieprzyjemnych nutek – niefajny alkohol wisi nad tym wszystkim, taki jak z kiepskiej jakości bimbru, są też te niefajne trociny, karton. Z czasem zaczyna dominować zmęczona dębina. Smak daje po pysku, trzeba mu to przyznać, ale wali raczej na oślep, bez stylu, słabo technicznie, jak Zbyszek na potańcówce w remizie. Tylko patrzeć jak za sztachetę chwyci.
Finisz wytrawny, wręcz cierpki, drewniany.

Uwagi:

Z racji słusznego wieku więcej atencji ode mnie dostała niż jakaś pierwsza-lepsza nastolatka. Jednak koniec końców stwierdzić trzeba, że wybitna nie jest i dobrych wspomnień po sobie nie zostawia.

Ocena:
 
 
 
wiktorAromat/barwa:

intensywna woń drzewna, cyjanopan, laska wanilii, sernik na gorąco i niejako uzupełniająco, glencadamowe kwiecie, awokado, papaje... dominująca strona aromatu zdaje się pochodzić z profilu typowego dla whisky o wiele młodszej, niż 25-letnia - ewidentnie ścierają się w nim (z praktycznie równą mocą) dwie przeciwstawne warstwy: wytrawna oraz deserowa, a w efekcie tego pojedynku ekspresja pozostaje nader umiarkowana, tak jakby oba bieguny znosiły się wzajemnie - z pewnością nie jest to profil z gatunku tych, które z miejsca uwodzą odbiorcę...

Smak/finish:

moc jest, oj jest!... ale brakuje tu zborności, brakuje nawet głównej osi w tym profilu: niby korzenność, jakiś zakalec na placku, kwas chlebowy, niby akcent alkoholowy (palinka?) i pieczone żołędzie, niby niepokorna pikantność przypraw - ale to wszystko zbyt mało, aby zaliczyć tę whisky w Wielki Poczet Glencadamów Godnych ;-) zbyt dużo dość banalnej beczkowości, która przemaga nad charakterem destylatu - w finiszu zdecydowanie jej za dużo! za dużo przyziemnej ostentacji, za mało wyrafinowania

Uwagi:

zaledwie "czwórka" - w przypadku takiego bottlingu to zbyt mało... ma "przebłyski", ale kompletnie nie rozumiem celowości tego, w zamyśle (jak się zdaje) popisowego, wypustu

Ocena:
 
 
 
R E K L A M A