UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia. 20.05.2018 Poniedziałek 11:37
 
    Blair Athol 
 
Wiek whisky:23 y.o.Moc:57.1 %
Typ whisky:Single Malt Ranking:
Rocznik:1966 W bazie od:2018-05-10
Dystrybutor:Cadenhead's Na forum:
Seria:Black Label
 
 
     
 
 
 
wiktorAromat/barwa:

początkowo rozczarowująco nijaki, trawiasty, ziołowy, młodociany profil... pomału jednak zaczyna się coś dziać: pojawiają się coraz śmielej elementy mleczne, puddingowe, kwitnący słonecznik, oset, letnie zarośla, rozgrzana słońcem polana - przypominają się co bardziej łąkowe (i zbożowe) inkarnacje St Magdalene, stogi siana, podsuszona koniczyna, lotos (?) - dodana woda wyzwala ozon, słodki ozon, mnóstwo ozonu!... podnoszą się wonie lotne, wieje wiosenny wiatr, czuć kiwtnącą forsycję, akację, czuć pyszne miody i pyłki kwiatowe...

Smak/finish:

skojarzenie z St Magdalene okazuje się być zdecydowanie na miejscu - ta whisky pokazuje prawdziwy pazur właśnie w smaku, przepotężnym, smagającym płomieniem, ale z pięknym udziałem korzennych ciastek, polew sernikowych z goździkami, lodów śmietankowych... haa! dym z cygaretek oraz "inhalacyjna zbożowość" (sic!) - zaiste popisowe, lecz zbyt krótkotrwałe są te fajerwerki... alkohol szybko bierze górę i choć całościowo whisky ciągle jest poprawna, to spirytus trochę zbyt mocno przytłacza pozostałe elementy w smaku - czyżby zatem miało pomóc dolanie wody?... hmm, pierwszy smak chyba jeszcze lepszy, bez natarczywości etanolu, krągły i słodki, herbatnikowo-miodowy, jednak na późniejszym etapie whisky robi się bardzo szybko zbożowo-wytrawna, przaśna, prosta, lowlandsowa właśnie... obywa się może bez popadnięcia w rejony nieakceptowalnego drewna, jednak wrażenie jest zdecydowanie mniej pozytywne, niż by mogło (i powinno) być - długi finisz pod znakiem destylatu, snujący opowieść na kanwie postnych placków, suszonych ziaren (słonecznik, siemię lniane) i ciągle raczej przyjaznych posmaków bimbrowych

Uwagi:

bardzo lowlandsowa rzecz - chwilami wielka, chwilami zbyt oczywista...

Ocena:
 
 
 
R E K L A M A