To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - świąteczny "blind-tasting" SSMC

Wiktor - Nie Kwi 08, 2012 7:58 am
Temat postu: świąteczny "blind-tasting" SSMC
Poniżej garść zapisków wraz z notami, przyznanymi przez uczestników podczas świątecznej, bow'owskiej degustacji "blind" wybranych bottlingów Scotch Single Malt Circle.
Ażeby utrudnić zorientowanie się, czyja opinia do kogo należy, pozostawiliśmy tylko inicjały ;)

Imperial 1995 SSMC, 50%
k: kleje? lakier do podłóg? mocy nie czuć, nie powala ale nie jest zły - 5/10
r: zapach w typie dobrych Caperów ze skrętem w stronę Mosstowie, w smaku dość nijakie rozczarowanie, mimo to nie miałbym nic przeciwko jako daily dram... - 4/10
e: przyjemny owocowy zapach, w smaku tylko słodycz, pijalna - 5/10
w: w aromacie kosz wielkanocnych łakoci, mentolowa świeżość, smak osłodzony choć nazbyt drewniany, ze śladami miodu i cytrusów, gorzkawy na finiszu, poprawna - 4/10
Ocena: 4,5

Springbank 1997 SSMC, 55.1%
k: pomijając bardzo kiepski aromat, ta whisky nie jest odrażająca, czekolada jakaś, gorzka... poza tym niewiele, nie jest tragiczna, myślałem że będzie gorzej - 4/10
r: rzeczywiście, nie zgadnę co to jest, bo tak niedobrą whisky każda destylarnia potrafi zrobić! 1(+0,5)/10
e: intrygujący w zapachu (Islay?), rozczarowujący w smaku (chemiczny posmak) - 3/10
w: dym, sól, szynki wędzone, smary, tarnina, zaprawa do mięs, w smaku to samo co w aromacie, zrazu słodycz, potem rozgryzana aspiryna, plus elektrolit, krótki finisz mega wytrawny - 2/10
Ocena: 2,5

Macduff 1980 ssmc, 52.8%
K: aromat monotonny, toffi, krówka, w smaku zbieżny z aromatem, plus pieprz - 4/10
r: "jest tu coś co mi coś przypomina", miodowo-akacjowy, w smaku jednak zbyt płaski, lekko drewniany, "stary, nieudany Macduff... jak starzy ludzie - mówi się stary, a głupi" - 3/10
e: zapach - karambola plus trawa, w smaku owocowy, potem ostry... charakterystyczny smak, który "nie pamiętam z czym mi się kojarzy" - 4/10
w: owoce tropikalne plus syrop klonowy i pęk suszonych ziół, smak sążnisty, kwas chlebowy, kasztany, surowe zboża, krakersy, grahamki - 4/10
Ocena: 3,75

Strathmill 1975 ssmc, 47.35%
k: ogórki kiszone w aromacie, w smaku prawie nic, wypłowiała whisky, nie wiem czy na czwórkę zasługuje, ale niech będzie - 4/10
r: łąkowo-trawiasty, można to pić, ale po co?... - 3/10
e: jakieś żółte owoce, mokre kwiaty, starte jabłko lub świeży sok jabłkowy, w smaku, deszczówka, bardzo pijalne - 4/10
w: ziołowy, zaroślowy zapach, keks (?), niewiele... w smaku drewno, sąg drewna oraz ogryzki i niewielki wsad owocowy (jabłka i gruszki z kompotu) - 3/10
Ocena: 3,5

Glenlossie 1984 ssmc, 60%
k: świąteczna whisky, ciastowo-leśne klimaty w aromacie, w smaku podobnie, słodka, akcenty chemiczne (które mi przeszkadzają) - 6/10
r: nie jest to wypas, ale "jest to mus dla każdego świeżaka, który powinien poznać iż istnieje coś poza garstką podstawek OB" - 5/10
e: w aromacie rury plus karmel, w smaku tak sobie, wykazuje więcej charakteru niż poprzednie - 4/10
w: dobra, prochowo-siarawa sherry, szambo, z biegiem czasu przyjemna cukiernia, polewa malinowa, "wujek Rosomak nic nie mówi to znaczy że będzie więcej niż 3", smak intensywny, mroczny, dymowo-warsztatowy, znowu sherry, sól, ciemy rum, czekolada, bejca do mięsiwa, blacha, trochę zbyt wytrawny (niestety) - 5/10
Ocena: 5

Clynelish 1989 ssmc, 51.8%
k: na razie najgorsza, żadnych przyjemnych doznań, aromat nieprzyjemny, smak również, nijaki i bez charakteru, lekko słona woda - 3/10
r: w zapachu słodkawy, lekko nijaki, w smaku nadrabia, morsko-dymowy - 5/10
e: zapach owocowaty, dość podobny do kilku poprzednich plus woda morska, w smaku pewna kontynuacja, bardziej pikantna - 5/10
w: brzoskwinie z puszki, wosk, miód, wanilia i kaczeńce na stawie... w smaku słodycz, owoce, dobra intensywność, ścieli się dym z ogniska, drewna nie za dużo, miody, ptysie, brzoskwinie, goździki... w finiszu ciut bardziej wytrawna, a szkoda! - 6/10
Ocena: 4,75

Tomatin 1982 ssmc, 55.3%
k: w aromacie ostre przyprawy, Meksyk, węgiel, dym, w smaku początkowo lekka słodycz po chwili przytłumiona przez ostry, palony węgiel - 6/10
r: przyjemny, sherrowo-dymowy, smak wyraźnie górujący nad zapachem - 7/10
e: charakterystyczny tomatinowy koperek, wszystkie inne niuanse to zmyłka - 6/10
w: ciepły, gęsty, przyjemny aromat, słodycze, pierniki i owoce tropikalne, smak też dobry, choć nie ma głębi ale są ciasta świąteczne, kakao, zacna korzenność, biały rum, dymek (!), imbir, cynamon... "doskonała na daily dram'a" - 7/10
Ocena: 6,5

Port Ellen 1982 ssmc, 55.5%
k: typowy aromat, typowy smak - 6/10
r: dymowo-morskie, wodorostowe klimaty, poważne braki w zapachu, jednak to bez wątpienia Port Ellen, smak znakomity, bardzo dobry! - 7/10
e: jeden z niewielu PE jakie jestem w stanie docenić, jednakże to jedynie wyblakła wersja poprzedniego bottlingu dla Maltisten Westfalen (mało jest rzeczy idealnych...) - 7/10
w: wędzono-caolilowata PE, z sosem grzybowym i bursztynami, morską wodą w aromacie, smak mineralno-słony, herbatniki, sól, podkład oceaniczny, echo słodyczy które szybko gaśnie, sery wędzone (nie dodające uroku), przyjemnie choć bez błysku geniuszu - 7/10
Ocena: 6,75


Podium bez większego zaskoczenia na pierwszych dwóch pozycjach (PE 1982, Tomatin 1982), niespodzianką okazała się wysoka lokata bardzo charakternej Glenlossie 1984 z beczki po sherry (trzecie miejsce), której udało się wyprzedzić (doskonałą! - dop. W.) Clynelish 1989.
Wyróżnienie dla Rosomaka który odgadł za pierwszym razem, że pije Clynelish ;)

Większość opisanych bottlingów jest możliwa do "zorganizowania" dla chętnych - kontakt via PW.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group