czyli best of coś-tam ;-) - blog.czajkus.com
Czajkus - Wto Sie 13, 2013 2:47 pm Temat postu: blog.czajkus.com Witam,
Jako, że tworzenie blogów o whisky stało się ostatnio modne, postanowiłem założyć bloga, który whisky zajmował się nie będzie (chyba, że w drodze wyjątkowego wyjątku jak coś ciekawego wyszperam).
Interesowałem się od podstawówki historią a od liceum alkoholami także mój blog w dużej mierze będzie zajmował się historią alkoholi - głównie polskich, miniaturkami, jakimiś ciekawostkami itp. Trochę takich materiałów przez lata nazbierałem i lepiej to w jakiś sposób opublikować niż zapomnieć.
Od strony technicznej bloga robię sam i jeszcze trochę whisky przez wasze gardła przepłynie zanim wszystko ogarnę, ale jakoś sobie myślę poradzę i będzie coraz lepiej i barwniej.
Zapraszam
http://blog.czajkus.com
Pozdrawiam
Czajkus
[ Dodano: Pią Wrz 13, 2013 11:01 am ]
I po miesiącu działalności zrobiło się 47 wpisów
Zapraszam
http://blog.czajkus.com
Pozdrawiam
Czajkus
[ Dodano: Pią Lis 15, 2013 2:09 pm ]
Witam,
W ramach mojego blogowania przekroczyłem już 100 wpisów Wpisy są różnorodne, duża część to odszukane i przepisane ze starej prasy artykuły dotyczące alkoholi: piwa, wina, wódki. Moje wpisy dotyczą głównie historii firm polskich i zagranicznych produkujących alkohole i miniaturek. Zamieszczam także znalezione opisy polskich przedwojennych firm produkujących cygara. Jakoś powoli idzie.
Pozdrawiam
Czajkus
[ Dodano: Sro Maj 14, 2014 8:35 am ]
Mam już 200 wpisów
200 wpis jest o pomyśle na masową produkcję starki w dwudziestoleciu międzywojennym. Gdyby był zrealizowany być może obecnie polska starka byłaby na równi co najmniej whisky japońskiej?
http://blog.czajkus.com/b...-okazji-starce/
Przy okazji wycinki prasowe świadczące o eksporcie starki do Anglii w XIX w.
Zapraszam
Czajkus
[ Dodano: Czw Sty 08, 2015 9:16 am ]
Dzisiaj 300 wpis na moim blogu
http://blog.czajkus.com/b...licji-w-1901-r/
Wiktor - Czw Sty 08, 2015 11:02 am
Składanie gratulacji i cmokanie po jajkach pod byle pretekstem także stało się ostatnio modne Idąc pod prąd modom ograniczę się więc tylko do krótkiego: naprawdę dobra robota.
Czarek - Czw Sty 15, 2015 11:04 pm
Czytam i szczerze gratuluję, mało, podziwiam.
Stopien zafiksowania niemal abstrakcyjny , a robota doskonała.
Czajkus - Pią Sty 16, 2015 3:48 pm
Dziękuję
Staram się podawać stare materiały dotyczące historii polskich alkoholi zgodnie z ideą "best of ..."
PS: Przy okazji, w 1905 r. pewien irlandzki poseł stwierdził w Parlamencie Angielskim, że "whisky szkocka jest napojem tak gorącym, iż przechodzi przez gardło, jak korowód z pochodniami"
PawelWojcik - Pią Sty 16, 2015 4:03 pm
@Czajkus: szacunek i tyle.
ja.
PS:
bardzo chcialem obalic Twoja bardzo odwazna teze:
"... Polacy dużo wcześniej od Szkotów czy Irlandczyków produkowali starkę poprzez trzymanie żytniówki w beczkach i przez to polepszanie jej smaku. Ale było to możliwe dzięki temu, że u nas było dużo szlachty i duża jej część miała gorzelnie i były możliwe takie fanaberie jak trzymanie alkoholu w beczkach..."
"kopalem" kilka dni w wielu zrodlach i mam takie paskudne uczucie, ze masz racje
PS2:
i niech Ci ten (i inne) komplement cyt: "przechodzi przez gardło, jak korowód z pochodniami"
Czajkus - Czw Mar 19, 2015 9:06 am
Zbieram pigwówki do Wielkiego Testu Pigwówek. Pod pojęciem pigwówek rozumiem nalewki, wódki, likiery z pigwy albo pigwowca. To dwa różne owoce ale 95% społeczeństwa ich nie odróżnia.
Póki co mam 38 sztuk domowych i sklepowych. Test będzie w drugiej połowie kwietnia i do tego czasu pewnie zbiorę 50
Poniżej zdjęcie 28 pigwówek
Wiktor - Czw Mar 19, 2015 9:32 am
Tylko nie zapomnijcie o paru litrach krwi do transfuzji po tym dziele
Czajkus - Czw Mar 19, 2015 11:01 am
No tak, na początku miało być 10, potem max 33 ale dobrzy ludzie wciąż wysyłają
Po 20 ml każdej wychodzi 1 litr do wypicia. A jak się nie uda to będę miał nauczkę.
Wiktor - Czw Mar 19, 2015 11:40 am
A skąd pomysł na pigwówki?
Czajkus - Czw Mar 19, 2015 12:22 pm
hmmm. Najpierw testowałem z kolegą wiśniówki i cytrynówki, ale tu głównie tylko te klasy popularnej dostępnej w sklepach (plus moją i kolegi wiśniówkę). Tych mieliśmy po 12 sztuk. Oceny przyznajemy rzecz jasna w 10 punktowym systemie wg. BOW Testowałem też po kilka goldwasserów, jarzębiaków. Z kolegą też mamy w planie kilka różanych.
Zastanawiałem się co testować w dalszej kolejności i stwierdziłem, że pigwówki są dość popularne, a te domowe bardzo często w konkursach nalewek zajmują czołowe pozycje.
W sklepach były Soplica pigwowa i Złota Pigwa z Polmosu Warszawa, a ostatnio wyszły Krupnik, Extra Żytnia czy Alaska Pigwowa (mają małe pojemności 100 czy 200 ml). No to je zacząłem powoli kupować. W między czasie wyszła Toruńska Pigwowa, Ułańska Pigwowa, Złota Polska Pigwowa więc też je kupiłem - ale te już większe.
Jak kupiłem większość popularnych marek - skupiłem się na tych dostępnych ale trochę lepszych: Krakowski Kredens, Nalewki i Inne (produkują dla nich Surwin z Suchowoli i JA-GO), Toorank, Nalewki Benedyktyńskie. Przy okazji w zamian za wpis na moim blogu dostałem od sklepu boreas.pl 2 nalewki z pigwy i dzikiego pigwowca (rozlewają pod własną marką kupione nalewki, ta z dzikiego pigwowca jest z Nalewek Staropolskich). Przy okazji miałem też moja pigwówkę, plus mamy. Dostałem też 2 od kolegów z forum miniaturek. No a im więcej zbierałem to tym więcej zacząłem dostawać Napisałem do niemal wszystkich małych wytwórców nalewek, którzy zalegalizowali działalność z pytaniem za ile mi sprzedadzą 100 ml ich Pigwówki z wysyłką no i część z nich tj. Nalewki Wawelskie, Nalewki Kresowe, Hulaj Duszo Sarmackie Smaki i Pan Zdzisław Wilk wysłali mi gratis ich pigwówki. Im mniejsza firma tym chętniej wysyła. Ale są też takie dla których budowa destylarni na Florydzie stanowi mniejszy problem mentalno-logistyczny niż wysyłka/sprzedaż 100 ml nalewki.
Dałem też informacje na forach kolegów bimbrowników i winiarzy i kilka osób wysłało mi ich domowe pigwówki. Plus kilka dostałem od znajomych czy znajomych znajomych, kilka jeszcze dokupiłem i tak wychodzi że ok. 50 w degustacji weźmie udział.
Kolorystycznie jest duża różnorodność, stare nalewki z pigwowca mają bardzo ciemną barwę a nalewki z pigwy mogą mieć barwę wręcz słomkową. Same owoce pigwy czy pigwowca są niejadalne, ale bardzo dobre na przetwory. Przy nalewce trzeba użyć cukru i można zrobić te nalewki od bardzo wytrawnych do bardzo słodkich likierowych. Zgromadziłem też różne roczniki 2008, 2010, 2011 itd. Stąd liczę, że w zapachu, smaku różnice będą dość znaczne i będzie można w ocenie zastosować całą skalę BOW.
Domowa produkcja nalewek owocowych należy do polskiej tradycji. Nalewki małych producentów dostępne w sklepach są najlepszej światowej jakości, no i jak wiadomo kosztują ułamek cen whisky. Ale mam też Barmańską Pigowową w cenie 9,2 za 0,5 l.
Test będzie ślepy, po 10 sztuk na turę, w turach pewnie je posegreguję kolorami. Oceniających będzie 3. Taki mam plan.
bartoszek - Czw Mar 19, 2015 12:26 pm
Mam taką pigwówkę z pigwowca.. pogadam ze znajomym czy by nie odlał.. ostatnio mnie podpuścił i nalał jako łychę do kieliszka.. powiem tak, wąchałem z 20 min., porobiłem notki.. i wtedy mi się przyznał.. naprawdę nie mogłem uwierzyć iż to nie dobra łycha sherówka
Rajmund - Czw Mar 19, 2015 12:35 pm
Kurcze, jeśli dobrze poszukam po szafkach w kuchni, to gdzieś tam powinna być jeszcze co najmniej jedna butelka mojej pigwówki, zrobionej kilka lat temu z własnych owoców pigwowca, z krzaczków rosnących w ogrodzie za domem. Pamiętam, że nie bardzo mi smakowała, bo chyba ją przesłodziłem, więc wyszedł strasznie słodki likier, ale kto wie, może po tych kilku latach przegryzła się i nadaje się do czegoś. Może nawet do spożycia. Odezwę się jeśli uda mi się ją znaleźć, no i jeśli jeszcze macie moce przerobowe na kolejną próbkę. Absolutnie niezależną.
rosomak - Czw Mar 19, 2015 12:38 pm
| Czajkus napisał/a: | | testowałem z kolegą wiśniówki i cytrynówki |
Jakbys kiedys w czasie tych testow trafil na naprawde porzadna i nie za slodka smorodinowke to serio jestem chetny na sampla albo i nawet cala butle
Czajkus - Czw Mar 19, 2015 1:41 pm
Jak ktoś znajdzie jeszcze pigwówkę i zechce mi podesłać 100 ml to oczywiście chętnie przyjmę.
Jak kiedyś będzie okazja próbować nalewek z czarnej porzeczki to będę pamiętał. W każdym bądź razie wśród dostępnych sklepowych nalewek najlepszą opinią cieszą się Nalewki Staropolskie Karola Majewskiego. Robili czarną porzeczkę (nie piłem) - w chwili obecnej według ich strony kolejna partia leżakuje.
Pawloff - Czw Mar 19, 2015 9:08 pm
wrzuć wyniki testu, trzeba już szukać alternatywy dla drogich wybitnych maltów...
|
|
|