czyli best of coś-tam ;-) - Sampling!!! Okazja!!!
JacekBee - Pon Mar 24, 2014 12:15 pm Temat postu: Sampling!!! Okazja!!! Na fali forumowego entuzjazmu proponuję sampling budżetowych herbat:
1. http://ezakupy.tesco.pl/p...l/2003011812516
10 gr - * (jedna torebka)
2. http://ezakupy.tesco.pl/p...l/2003011812639
12 gr - *
3. http://ezakupy.tesco.pl/p...l/2003012016739
10 gr - *
4. http://ezakupy.tesco.pl/p...l/2003010615569
3 gr - *
5. http://ezakupy.tesco.pl/p...l/2003009868709
2 gr - *
6. (luksus!!!) http://ezakupy.tesco.pl/p...l/2003011812530
17 gr - *
Cały zestaw degustacyjny:
54 gr + 6 zł wysyłka
Zapraszam wszystkich miłośników tego szlachetnego napoju!!!!
snoop - Pon Mar 24, 2014 12:20 pm
Hmmm, a można brać */2
JacekBee - Pon Mar 24, 2014 12:22 pm
Tak, wtedy zaparzam torebkę i rozlewam do buteleczek po połowie. Należy oczywiście doliczyć koszty szkła.
snoop - Pon Mar 24, 2014 12:36 pm
Rozumiem, że cukier we własnym zakresie?
rosomak - Pon Mar 24, 2014 12:57 pm
Torebeczke tego Tesco Value poprosze. Pilem edycje 1966 i byla znakomita - chcialbym sprawdzic czy trzymaja jakosc.
Wiktor - Pon Mar 24, 2014 1:15 pm
To była ta legendarna szklanka na dworcu PKP w Bielsku Białej? Ta, którą zawsze wspominasz przy wieczornej torebeczce "Domowego Kompociku" od niezależnego bottlera Babcia Jagoda.
Ja z kolei, wyrafinowany finisz zaproponowanej tu przez Jacka edycji "Earl Grey Strong" czuję do dzisiaj. Te trociny, te szmaty wygotowane. Mocna "dziewiątka". Wie się wtedy, dlaczego herbata.
Bardzo popieram także testowanie NAS, czyli herbat z serii Value. Ja wiemy te herbaty nie są gorsze, są po prostu inaczej robione.
Pawloff - Pon Mar 24, 2014 1:16 pm
Lepiej się nie śmiać
Przy obecnym spekulacyjnym trendzie cenowym i fakcie, że ponad połowa posiadaczy whisky nigdy nie piła żadnego malta, niedługo trzeba będzie się przerzucić na degustowanie herbaty
Z kawą już tak tanio może nie być...
JacekBee - Pon Mar 24, 2014 1:22 pm
| rosomak napisał/a: | | Pilem edycje 1966 i byla znakomita - chcialbym sprawdzic czy trzymaja jakosc. |
| Wiktor napisał/a: | | Ja z kolei, wyrafinowany finisz zaproponowanej tu przez Jacka edycji "Earl Grey Strong" czuję do dzisiaj. Te trociny, te szmaty wygotowane. Mocna "dziewiątka". Wie się wtedy, dlaczego herbata. |
Stare edycje były zaiste niesamowite (a przyznaję "Earl Grey Strong" to mój faworyt), ale wbrew obecnym trendom whisky, tutaj jakość nie spada a systematycznie rośnie. Już między edycją 2009 Tesco Value a tą z 2014 widać absolutną przepaść - doszły nuty koniczynowo-smoliste z akcentami wilgotnej bibuły i intrygującym chemiczno-lakierowym posmakiem.
Zaś niezależny bottler Babcia Jagoda stanowczo zasługuje na uznanie - selekcję ma wyborną, śmiem twierdzić, że bije na głowę mainstreamowy Herbapol który saszetkuje wszystko jak leci i perełek trzeba się naszukać.
rosomak - Pon Mar 24, 2014 1:56 pm
| Wiktor napisał/a: | | To była ta legendarna szklanka na dworcu PKP w Bielsku Białej? Ta, którą zawsze wspominasz przy wieczornej torebeczce "Domowego Kompociku" od niezależnego bottlera Babcia Jagoda. |
Tak jest - ta sama! Chodzily wtedy legendy, ze producent nasacza LSD te kartoniki na koncu sznureczka do torebki. Dlatego zawsze je zjadalem....
| JacekBee napisał/a: | | ale wbrew obecnym trendom whisky, tutaj jakość nie spada a systematycznie rośnie. Już między edycją 2009 Tesco Value a tą z 2014 widać absolutną przepaść - doszły nuty koniczynowo-smoliste z akcentami wilgotnej bibuły i intrygującym chemiczno-lakierowym posmakiem. |
Dlatego tez apeluje do wszystkich, ktorzy chca kupowac obecne pelnowymiarowe podstawki whisky - pijcie herbate przyjeciele!
Pocieszny_PCS - Pon Mar 24, 2014 10:49 pm
Jacka autoironiczny wątek dał mi trochę do myślenia.
Często się "mylimy", tak bywa. Ostatnio na degustacji też wypunktowałem glendronacha ponad pozycje rozstawione (moim zdaniem słusznie).
Nie o to jednak chodzi. Co pić? Oto jest pytanie. Nie raz radzono mi, żeby wobec rosnących cen whisky pić piwo albo gruzińską oranżadę. Oranżada z estragonem nawet mi posmakowała (prawie jak witbier), ale jak na napój bezalkoholowy jest droga. Jeżeli chodzi o piwo, to też ciężka para betonowych kaloszy. Piwo jest jak whisky. Ostatnio już dobijam do 50pln za butelkę. No nie powiem, te piwa są konkretne. Tylko to znów drogo. Rumy tańsze niż malty, ale wszystkie za słodkie (Jacek nie polubi). Koniaki - szkoda gadać. I co dalej? Panie premierze, jak żyć?
Wiktor - Pon Mar 24, 2014 11:30 pm
To wam może, kumotrze Pocieszny, nasza herbata nie smakuje?
kudel22 - Pon Mar 24, 2014 11:33 pm
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Panie premierze, jak żyć? |
Sorry, taki mamy klimat znaczy ceny...
Pocieszny_PCS - Wto Mar 25, 2014 12:06 am
| Wiktor napisał/a: | | To wam może, kumotrze Pocieszny, nasza herbata nie smakuje |
Wręcz przeciwnie kamracie. Herbata nr 5 proponowana przez Jacka wraz z Laprojem PX skutecznie udrożniła mój przeziębiony nos.
rosomak - Wto Mar 25, 2014 9:32 am
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Co pić? Oto jest pytanie. |
Jak dla mnie jakakolwiek alkoholowa alternatywa zblizona do maltow okazaly sie Armaniaki. Niestety te dobre i stare (stare bo dobre no nie? ) tez juz nie sa tanie choc gdzie im tam do maltow zazwyczaj. I niestety nie jest to alternatywa calkowicie rownoprawna. Po prostu przed maltami nie ma ucieczki
maudite - Wto Mar 25, 2014 7:58 pm
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Co pić? Oto jest pytanie. |
Polecam picie przeterminowanych o kilka lat porterów - początkowy wymagany wkład niewielki, a dreszczyk emocji przy otwieraniu i degustacji bezcenne. O ile oczywiście nie będzie to utleniony kwas
|
|
|