czyli spróbuj zanim będzie za późno... - Pełnoletnie (starsze też) Amerykanki (nie wersalki a butle)
avatar1313 - Pon Paź 24, 2016 2:54 pm Temat postu: Pełnoletnie (starsze też) Amerykanki (nie wersalki a butle) Czołem,
Po przeprowadzeniu analizy mojej szafy skarbów (to taka szafa, gdzie obok starych bolivianos, ceramicznych pucharów do piwa w stylu alpejskim, pinów z Hard Rock Cafe i alternatywnych główek od popkulturowych statuetek, można znaleźć różne ciekawostki ze świata whisky, czy jak w tym przypadku whiskey) czym prędzej donoszę (aczkolwiek się brzydzę ), że dysponuję następującymi wypustami wysokogatunkowych trunków pochodzących z kolebki koszykówki:
- Evan Williams 23 YO link https://www.whiskybase.com/whisky/24844 ... -year-old;
- Parker's Heritage Collection 27 YO link https://www.whiskybase.com/whisky/23118 ... d-edition;
- Parker's Heritage Collection Golden Anniversary link https://www.whiskybase.com/whisky/23117 ... d-edition;
- Sazerac 18 YO 2010 z Antique Collection od Buffalo Trace link https://www.whiskybase.com/whisky/20844 ... -year-old;
- George T. Stagg 2010 z Antique Collection od Buffalo Trace link https://www.whiskybase.com/whisky/20847 ... rel-proof;
- Pappy Van Winkle 20 YO link: https://www.whiskybase.com/whisky/65902 ... -year-old;
- William Larue Weller 2008 z Antique Collection od Buffalo Trace link https://www.whiskybase.com/whisky/21562 ... rel-proof;
- Thomas H. Handy 2010 z Antique Collection od Buffalo Trace link https://www.whiskybase.com/whisky/20845 ... zerac-2004;
- Thomas H. Handy 2009 z Antique Collection od Buffalo Trace link https://www.whiskybase.com/whisky/16286 ... zerac-2002.
Nie wiem jak wielu z grona Szacownych Forumowiczów preferuje smaki zza Atlantyku, ale chętnych zapraszam do skosztowania.
Kwestią kłopotliwą pozostają ceny. W związku z tym, że wszystko w życiu ma swoją cenę, dobrze byłoby takowe podać... niestety ze względu na to, że nawet pobieżna weryfikacja odmętów sieci pozwoliła mi odgadnąć iż niektóre, otwarte z czystej fanaberii butelki (bo kto rozsądny otwiera do skosztowania butelkę, za którą można kupić malucha), potrafią osiągać całkiem przyzwoite ceny na aukcjach i w sklepach internetowych, prosta kalkulacja xxx pln za butlekę / 700 ml x xxx ml = "o Boże", może być przerażająca, dlatego zainteresowanych proszę o info na priv z propozycjami. Nie ukrywam, że ilość (nie mylić z wielkością, choć i wielkość w sumie też...) ma znaczenie. Musika żadnego nie mam, także slowly slowly, circa, circa... jak ktoś ma ochotę, zachęcam.
PawelWojcik - Pon Paź 24, 2016 4:09 pm
niektore za kilka kilo €/flaszka, a mnie jest strasznie wstyd, bo pewnie burak jestem, ale widze caly czas (i chyba w slusznych proporcjach):
napisz jeszcze prosze, co stoi w tej szafie na polkach dla SM.
Pawloff - Pon Paź 24, 2016 5:33 pm
| PawelWojcik napisał/a: | niektore za kilka kilo €/flaszka, a mnie jest strasznie wstyd, bo pewnie burak jestem, ale widze caly czas (i chyba w slusznych proporcjach):
Obrazek
|
i jest klimat
Wiktor - Pon Paź 24, 2016 5:57 pm
| avatar1313 napisał/a: | | aczkolwiek się brzydzę |
Słuszne zastrzeżenie Pogoń lepiej te "rarytasy" na FB, tutaj może być ciężko - zwłaszcza przy takiej wycenie, jak na WB
avatar1313 - Wto Paź 25, 2016 12:17 am
Kolega Wiktor ze Szczecina, więc pogoń jest jak najbardziej na miejscu, acz rarytasy raczej bez cudzysłowia, bo to dobre i nietuzinkowe rzeczy są, może nie pod każdy gust, ale warto wyrobić sobie swoją opinię, do czego każdego zachęcam. Wracając jednak do pogoni, to jakbyś był na tyle koleżeński i wskazał mi miejsce na tym FB (zakładam, że to Facebook, którego nie mam i nie umiem się tam poruszać - cóż poproszę Zgrabniejszą Połówkę o pomoc), bo ni hu hu, nie wiem co, jak i gdzie - my Daltonowie z południowych rubieży już tak mamy. Dźwięczny będę za info. Pozdrawiam.
Wiktor - Wto Paź 25, 2016 7:21 am
Dobre, nietuzinkowe... to nadal nie brzmi jak rarytasy pełną gębą - ale uwierz, niczego bym bardziej nie pragnął, niż byś rozwinął ten swój oszczędny opis, skonkretyzował wrażenia z degustacji, podał punkt odniesienia i tak dalej. Sądzę, że nie ja jeden jestem ciekawy, jak smakuje i co pozostawia w pijącym łycha od kowbojów za 2k ojro Może wtedy nawet ktoś się faktycznie skusi na sampla?
A może, skoro zaczynamy rozmawiać o walorach smakowych, jakaś drobna wymiana na inną, "dobrą i nietuzinkową"? Ostatnio samplowaną tu Hazelburn, dajmy na to? Chyba, że jednak chodzi Ci o zebranie funduszy na tego malucha...
Towarzycho łase na ultra-rare-whisky kręci się np. tutaj albo tutaj. Niewykluczone, że o dostęp będziesz musiał zawnioskować do admina.
loom - Wto Paź 25, 2016 9:37 am
Ja napiszę tak. Ja jestem jednym z nielicznych na bow.pl, którzy pijają czasem "amerykę" bez skrzywienia i czasem z niemałym entuzjazmem. Masz piękną kolekcję i bardzo Ci jej gratuluję. Moim zdaniem jednak obecne wyceny WLW, Handy'ego czy Pappyego są bynajmniej nieadekwatne do ich rzeczywistej wartości poznawczej. Jeżeli kupowałeś z USA po cenie wyjściowej to zrobiłeś super interes, teraz tylko łyknąć lub sprzedać.
Sprzedać mozna chyba tylko zboczonym kolekcjonerom (a Ci w większości mają dobre układy w Stanach i mniej więcej w tym okresie roku zamawiają nowe edycje tych wszystkich dobrodziejstw Pappy i Antique Collection od Buffalo Trace w tym roku ok 90-100$).
Problem poznawczy z bourbonem czy rye jest taki, że jeden punkt więcej w skali 1-10 na rynku wtórym kosztuje ok 2 tysi. Mówimy w ogóle o trunkach na 5-6 pkt. (tylko jakiś WLW i Elijah Craig Barrel Proof oceniłem na 7 chyba kiedyś). Kolejnym mankamentem jest, że wycena flaszek o jakich tutaj mówimy na rynku wtórnym jest komiczna wręcz w porównaniu ze świetnymi bourbonami w CS konkurencji. A konkurencja robi rzemieślnicze trunki nie opłacając się "znawcom" i innym "biblistom" rynku. Tak czy siak uważam, że warto skosztować i dobrego bourbona i dobrej żytniej, chociaż w tym drugim przypadku czuje się dziwnie pijąc i wąchając ze smukłego kieliszka, trunek do łojenia na wsi ze słoika
BTW: WLW i Handy mają tyle do pełnoletności co biedne dzieci zaczynające oferowanie usług na ulicy w Azji.
avatar1313 - Wto Paź 25, 2016 11:29 pm
Z tą Azją, to grubo wyszło. Byłem to tu, to tam w tej całej Azji i nie korzystałem, ale wierzę na słowo. Tak czy inaczej potwierdzam, że ze zwykłego gapiostwa, część gawiedzi zaliczyłem do elektoratu, a tu nawet poczciwy Stagg jeszcze nie dorósł do filmów... no do kinematografii z Nadrenii Wirtenbergii i Północnej Westfalii. Składam samokrytykę. Proszę o przyjęcie. Czyli nici z trzeciego Orderu czerwonej Gwiazdy - rekord Leonida pozostaje niezagrożony.
loom - Śro Paź 26, 2016 9:24 am
hahahahahahaha! Dystans i poczucie humoru, o to chodzi. Pozdro
|
|
|