czyli 'a gdzie ją dostałeś?...' - Kilchoman 2009 www.sztukawina.pl
sztukawina - Śro Maj 19, 2010 5:01 pm Temat postu: Kilchoman 2009 www.sztukawina.pl Witam, mamy w swojej ofercie whisky Kilchoman 2009, na przełomie maja i czerwca będziemy w posiadaniu Kilchoman 2010, czy można prosić szanownych forumowiczów o opinię na temat tej whisky, będziemy bardzo wdzięczni, pozdrawiam Janusz www.sztukawina.pl
Wojciech - Śro Maj 19, 2010 6:13 pm
Destylarnia taka sobie. Z wyglądu najbrzydsza na Islay, chociaż nie wszystkie widziałem.
Właściwej Kilchoman nie piłem, był tylko zacier z kadzi i swieży destylat w wieku chyba 1 Day Old. Jakoś mnie do niej nie ciągnie, może za dziesięć lat.
Do degustacji dali również wyjątkowo podłą Caol Ilą, nawet Pawcio się skrzywił
Wiktor - Śro Maj 19, 2010 6:25 pm
Odnoszę wrażenie, że na Kilchoman nie znajdzie się licznej klienteli nawet w Niemczech, a co dopiero w Polsce... Chciałbym być złym prorokiem, ale skąd pomysł na włączenie jej w ofertę?
Choć nie powiem, pierwsze opinie na temat WHISKY Kilchoman są całkiem obiecujące
mik_us - Śro Maj 19, 2010 7:29 pm
Kilka słów na temat Kilchoman umieściłem tutaj
[ Dodano: Sro Maj 19, 2010 9:24 pm ]
Po takiej dawce soli to nawet whisky roku Ardbeg Supernova nie smakuje )))
Wiktor - Śro Maj 19, 2010 8:38 pm
Jak widać, nie wszystkie opinie
Czarek - Śro Maj 19, 2010 9:30 pm
Zbyt daleko idące wnioski, prównywać i oceniać można żeczy prównywalne, Dostaliśmy do spróbowania świeży destylat, co nie dane nam było w innych destylarniach, i oceniamy jako to jest whisky i prorokujemy zarazem czy będzie dobra To co moglismy ocenić porównać można jedynie z bimbrem. Nie jestem fachowcem w tej materii ale jak na czysty spirit to chyba nie było aż tak źle . Nawet jeśli ktoś próbował ową w wersji 3yo to tak jakby widział jedynie niemowlaka czy natej podstawie coś sensownego da się powiedzieć co z niego wyrośnie. Beczka tworzy whisky, a im dłużej to Jednym słowem za mało jeszcze wiemy o tym co powstanie w tej destylarni. Ile znamy takich przedszkolaków typu 3yo czy 5 yo, a do tego znośnych. No age Glen Grant nie zachwyca, a czy to podważa istnienie magicznych GG.
Podobnie jak nie ma sensu ocenianie Beaujolais Nouveau w relacji do wielkich win, tak i 3yo Kilchoman należy traktować jak zwiastun przyszłej single malt. Za kilka lat nie odmówię sobie buteleczki, ale teraz chyba za wcześnie.
Jeśli by przyjąć założenie że w przyszłości będzie zła i bez szns na rynku bo destytarnia jest bez tradycji, to należałoby także zrezygnować z budowy bolidów Red Bulla bo niby już było pozamiatane.
Istnienie legendarnych marek wcale nie oznacza że w przyszłości nie zostaną przyćmione przez dziś nieobecne. Z tego samego względu nieuzasadnione jest także pomstowanie i dmawianie prawa do byćia whisky produktom niekoniecznie szkockim, często według literalnie zachowanej procedury z wyjątkiem tej niezwykłej lokalizacji choć przyznam że sam się do nich nie palę z uwagi na obfitość pierwowzoru .
Rajmund - Śro Maj 19, 2010 10:16 pm
No cóż, ja do fanów Kilchoman na pewno się nie zapiszę. Tak się składa, że próbowałem świeżego destylatu z Ardbeg, Glenmorangie, Balvenie, Bruichladdich i właśnie Kilchoman. Boże drogi, od niej gorsza jest tylko 12-letnia Kininvie! Naprawdę nie wiem skąd biorą się te entuzjastyczne recenzje...
Przy najbliższej okazji mam zamiar dogłębnie sprawdzić co ona warta. A będę ją miał (okazję, znaczy) już 9 czerwca, podczas kolejnych odwiedzin w Kilchoman. Całe szczęście, że dzień wcześniej spędzam w Ardbeg i Laphroaig...
To powiedziałem tak sobie, żeby zazdrość bezgraniczną Maltańczyków wzbudzić
Pozdrawiam,
Rajmund
kipers - Śro Maj 19, 2010 10:44 pm
| Rajmund napisał/a: | dzień wcześniej spędzam w Ardbeg i Laphroaig...
To powiedziałem tak sobie, żeby zazdrość bezgraniczną Maltańczyków wzbudzić
|
No i się udało w całej rozciągłości, muszę przyznać...
Czarek - Czw Maj 20, 2010 12:24 am
| Rajmund napisał/a: | | dzień wcześniej spędzam w Ardbeg i Laphroaig... |
miej litość , a co do kilchman to fanem nie jestem,
do zakupu się nie palę, a osąd to po np. 9 yo w hełmie
oscarez - Czw Maj 20, 2010 7:24 am
zgadzam sie z Czarkiem. Ocenianie tej destylarni po tym, ze swiezy destylat byl gorszy od innych to bzdura. Nawet pelne ocenianie jej po sprobowaniu 2 czy 3 wersji 3 letnich czy nawet 4 jest troche niedorzeczne. Poczekamy, zobaczymy. W momencie wypuszczenie Kilchoman 12-15 czy 18yo nie bedzie juz zapasow PE, starych Ardbegow (nad ktorymi tu sie czesc rozwodzi), Bowmory z 60 i 70 lat beda kosztowac tyle co nowy model porsche, Brora i Mosstowie juz odchodzi do historii i kombatanckich opowiesci. W nowych destylarniach jest szansa. Musza sie starac na tle konkurencji, musza kosztowac normalne pieniadze (a nie marketingowo wywindowane do absurdow -np. Ardbeg). Tak sie wszyscy rzucili na Rollercoaster, ze serwer na tydzien polozyli. I coz to takiego bylo? kolejny Ardbeg jakich juz wiele pilem. Nic ciekawego, napewno nie wart 80-90F za jakie teraz na Ebay chodzi. A spojrzcie na przekroj chocby Tormore czy Jury. Destylarnie kiepsko oceniane, a przypomnijcie sobie Stillmans Dram. 20yo Tormore od Caden tez jest na bardzo dobrym poziomie. A z drugiej strony spojrzcie co stalo sie z legendarnym Macallanem. co wypuszczaja teraz jako OB. Trzeba dac szanse nowym zakladom bo nie dlugo bedziemy tylko wspominac jaka whisky kiedys dobra byla bo albo nie bedzie nas na nia stac albo juz wogole nie bedzie.
Wiktor - Czw Maj 20, 2010 7:34 am
Jakby Kilchoman nie oceniać, nadal mnie nurtuje, skąd pomysł na propagowanie tych 3,4-letnich wersji na naszym rynku... Może więc krótki sondaż
oscarez - Czw Maj 20, 2010 7:47 am
Jeszcze P.S
Dziekujmy Serge'owi za brak estymy dla Ben Nevis (4 poz. na 90p i 2 pow. 90)
bo 3/4 swiata whisky za nim uznaloby, ze to znakomita destylarnia. Dzieki temu placimy za Beny w miare normalne pieniadze.
[ Dodano: Czw Maj 20, 2010 8:49 am ]
| Wiktor napisał/a: | | Może więc krótki sondaż |
wypelnilem
Pawcio - Czw Maj 20, 2010 8:46 am
| oscarez napisał/a: | | Ocenianie tej destylarni po tym, ze swiezy destylat byl gorszy od innych to bzdura. Nawet pelne ocenianie jej po sprobowaniu 2 czy 3 wersji 3 letnich czy nawet 4 jest troche niedorzeczne. |
Nie wiem czemu Oskar uważasz że nie mozna oceniac świeżych destylatów??
Rajni miał okazje pić surowy bimber w kilku destylarniach i jak najbardziej ma prawo porównywac co w nich z tej rury leci )
Gdyby porównanie było do wyleżakowanych wersji to oczywiście masz racje, ale tu błędu nie widzę.
Ja w Kilchoman miałem nieodparte wrażenie że ktos nalał nam pogon
oscarez - Czw Maj 20, 2010 9:00 am
Poprostu mam wrazenie, ze zbyt pochopnie wyraza sie opinie o destylarni.
stwierdzenie "do fanow Kilchoman sie nie zapisze" ma wybrzmienie pejoratywne w tym przypadku, co na bazie 1 dniowego destylatu nie koniecznie jest na miejscu.
Bo jak narazie tej edycji 3yo (poprawcie jesli sie myle) probowal do tej pory chyba tylko Jurek z aktywnego grona, a i nie bierze udzialu w dyskusji...
[ Dodano: Czw Maj 20, 2010 10:03 am ]
a, Mik_us jeszcze. Ale z racji tego, ze zadna whisky mu wtedy nie smakowala to jego zdanie nie jest dla mnie wiążące
Wiktor - Czw Maj 20, 2010 10:00 am
Coś jest w tym co pisze Oskar, ale z drugiej strony kto im kazał wypuszczać takie niedoleżakowane wersje?... W ten sposób Kilchoman bierze na siebie zarówno potencjalne pochwały, jak i odium ewentualnej, zasłużonej krytyki.
|
|
|