BOW.VIP Club - Xmas 2015 - Swiety Mikolaj melanzuje
rosomak - Sob Lis 28, 2015 2:50 pm
| PawelWojcik napisał/a: | | bardzo zaluje, ze nie moge uczestniczyc w Xmas 2015, ale sampla Mosstowie nie odpuszcze Wam |
Szykuj sie na za rok zatem - klimaty beda, mozna powiedziec, odwrotne do tegorocznych Rok przygotowan to nawet z Biszkeku na piechote ludzie potrafia dotrzec. Mimo plotow....
PawelWojcik - Sob Lis 28, 2015 3:52 pm
bardzo dziekuje za zaproszenie. niestety dzieje sie na swiecie, wiec ploty rosna. oczywiscie postaram sie.
czytam sobie tu/teraz wlasnie o Pulkowniku Wieniawie-Dlugoszowskim i bardzo spodobal mi sie jego text na bileciku, ktory wraz z wielkim bukietem kwiatow wyslal pewnej Damie:
„Szanowna Pani! Zeszłej nocy śniła mi się Pani w taki sposób, że poczułem się zobowiązany.”
pozdrawiam serdecznie,
ja.
PS
rosomak - Sob Lis 28, 2015 3:58 pm
Znaczy, ze wolal popelnic samobojstwo niz skorzystac z zaproszenia?
PawelWojcik - Sob Lis 28, 2015 4:12 pm
ja tak... jak zwykle OT, albo glebiej: czasy sa takie, ze latwiej mi wyslac Wam kwiatki, niz wypic z Wami
natomiast w 1942 problem byl w tym, ze nikt Wieniawy nie zapraszal, co miedzy slowami powiedzial na jego pogrzebie General Patton (warto o nim poczytac).
rosomak - Sob Lis 28, 2015 4:31 pm
No coz - pozwole sobie zatem wyslac PW ze szczegolami we wlasciwym czasie. General Patton by sie nie postydzil. Zamiast kacika poetyckiego mozemy wtedy zrobic bitwe na cytaty z klasyki - czuje sie mocny
PawelWojcik - Sob Lis 28, 2015 5:03 pm
| rosomak napisał/a: | ...mozemy wtedy zrobic bitwe na cytaty z klasyki - czuje sie mocny |
jesli to cytaty z klasyki whisky, to do bitwy nie doroslem, ale z zainteresowaniem bym posluchal
tak przy okazji: uczestniczylem ostatnio w kilku "whisky spotkaniach" i im dalej tym ciekawsze mi sie wydaje to, o czym sie mowi, niz to, co sie pije, a "bylo co wypic".
rosomak - Sob Lis 28, 2015 5:08 pm
| PawelWojcik napisał/a: | | uczestniczylem ostatnio w kilku "whisky spotkaniach" i im dalej tym ciekawsze mi sie wydaje to, o czym sie mowi, niz to, co sie pije, a "bylo co wypic" |
Musiales zle trafic
PawelWojcik - Sob Lis 28, 2015 5:20 pm
eee... tam. "technika" robi jest taka, ze mozna sobie zamowic praktycznie dowolne sample, czy butelki (najwyzej bedzie drogo) i wypic je w przerwie miedzy dlubaniem w kolejnej dziurce nosa. sztuka to raczej dobor/informacja/towarzystwo/klimat.
rosomak - Sob Lis 28, 2015 5:20 pm
A co do przybyc - od Kazachow udawalo mi sie przybyc 2 razy wiec daj przyklad kontynuacji
PawelWojcik - Sob Lis 28, 2015 5:31 pm
od Kazachow to troche "blizej" wyslalem Ci PW, zeby tu nie smiecic.
jeszcze raz serdecznie dziekuje za zaproszenie.
rosomak - Wto Gru 15, 2015 9:58 am
Na Xmasa dzien drugi przygotowalismy „bitwe” trzech destylarni. Destylarnie niezle nam znane choc nigdy przez nas nie testowane przekrojowo, ani w tego rodzaju starciu. Jednoczenie nie z tych skrajnie charakternych (zobaczymy?), ale zmierzajacych, jak sie zdaje, calkowicie roznymi drogami. Jedna potezna, wypuszczajaca wiele, o opiniach tylu ilu whiskymaniakow zapytac, choc w wybranych edycjach tu i owdzie uznawana za kultowa. Druga jeszcze jakies piec lat temu wcale zbytnio nie powazana. Ba – nawet poniekad pomijana. Ostatnio zas cenowo w starych wypustach blyskawicznie przeskoczyla chocby i Port Elleny zupelnie bez dania racji (?), a wybor ciekawych (!) jej edycji zrobil sie bardzo skromny. Trzecia, zdaje sie solidna nawet i w mlodszych rocznikach, a w kazdym razie o niezlej opinii (i ocenach) i w dodatku, jak na obecne czasy, w stosunkowo rozsadnych pieniadzach.
Zatem: 4x Tomatin vs 4x Longmorn vs 4x Glengoyne.
Na samym poczatku padl pomysl zeby testowac je schodzaco dekadami, ale szybko okazalo sie, ze wprawdzie obiecujaca Glengoyne z lat 90tych czy nawet mlodszych znalesc nie jest jakos skrajnie trudno to juz cokolwiek mlodego z Tomatina czy Longmorna czego zakup nie wiazalby sie z olbrzymim ryzykiem praktycznie nie wystepuje nie tylko w sklepach, ale i nie pojawia sie na aukcjach, bo tez wlasciwie przeszukujac Whiskybase doszlismy do wniosku, ze wlasciwie nic mlodego nas tam nie neci abstrahujac nawet od dostepnosci danej butelki, a to jednak Xmas zatem chcielismy zminimalizowac ryzyko degustowania zbyt wielkiej ilosci paskudztw czy nawet rzeczy przecietnych (oby sie udalo!).
Swoja szanse, nieco (!) bardziej przekrojowo, dostanie zatem Glengoyne i ta tez destylarnia bedzie mogla udowodnic czy bije Tomatina i Longmorna w relacji jakosc/cena. Zwlaszcza Longmorna…. Te dwie zas dostaly w wiekszosci do dyspozycji roczniki starsze, niektore z nich uwazane za dla danej destylarni najlepsze. To oczywiscie w pewnym uogolnieniu. Bardzo sie uciesze jezeli degustacja – oceny i opinie beda zupelnie inne niz te, ktorych sie spodziewam, a wnioski zaskakujace dla wiekszosci z uczestnikow.
[ Dodano: Nie Gru 20, 2015 8:45 pm ]
Po Xmasie... I kto pokona Wlochow?
Wiktor - Pon Gru 21, 2015 9:57 am
No jak to, kto? Znany i uznany bottler van Wees
Mój Xmas 2015 w pigułce:
Longmorn: jeden przyzwoity middle age z beczki po bourbonie i trzy bardzo dobre starocie ex dark sherry.
Tomatin: Lata 70 bywają lepsze od 60.
Miltonduff: mocno różnorodna młodzież zdominowana przez krzepkich seniorów
Glengoyne: najbardziej wyrównana stawka! whisky która równie dobrze sprawdza się i po jasnej, i po ciemnej stronie
Wyróżnienie specjalne: jagodowo-serowa Tomatin.
Tomek1 - Pon Gru 21, 2015 11:11 pm
Jakie typy? Która destylarnia wygrała?
Pocieszny_PCS - Wto Gru 22, 2015 11:53 am
| Cytat: |
Jakie typy? Która destylarnia wygrała? |
To zależy jakie przyjmiemy kryteria.
Najlepsza whisky - Longmorn
Najrówniejszy poziom i spójność - Glengoyne
"Najfajniejsza" whisky- Tomatin
meszka - Wto Gru 22, 2015 2:14 pm
Czy wśród Glengoynów był może 1993r cask 844 lub 845?
|
|
|