czyli lustra precz! - SPOTKANIE MAJ 2006 - SONDA
Wiktor - Sob Lut 04, 2006 1:23 am
ok zatem pod rozwagę: oficjalnie, pionowo i sherry
1) Glenrothes 1992, 1984, 1979, 1973 - a z tego co pamiętam znacznie bliżej jej do A'bunadh niż Glenfarclasowi i wogóle jest lepsza
albo 2) Dalmore - 12, 17, 21, 30 y.o. Methusalem Sherry. mniam.
hm?
David - Sob Lut 04, 2006 5:57 pm
I Ty Wojciechu przeciw mnie
Generalnie pomysł "pionowej", jak to określił Rajmund, degustacji mnie sie też podoba tyle, że może po prostu nie Glenfarclas
| Wojciech napisał/a: | | Jedne są lepsze, a inne gorsze, ale moim zdaniem warto próbować. Z ciekawości zaliczyłem nawet Dillona i straszliwy CLUB z Modliszowa. |
no i nie zapominaj o łyszce z Mordoru
Wojciech - Sob Lut 04, 2006 6:27 pm
To w trosce o Twoje dobro . Nie można nastawiać się negatywnie do szlachetnego trunku, tylko dlatego, że jedna whisky nie smakuje. Nawet ja znalazłem Caol Ilę, która przypadła mi do gustu . Ciekawe, czy niebieska koala z Jastrzębiej Góry jest jeszcze dostępna?
Degustacja Dalmore też mi się podoba.
Pozdrawiam
Wojciech
David - Sob Lut 04, 2006 9:41 pm
niebieska koala z Jastrzębiej - to rozumiem
Właśnie Panie Wiktorze czy niebieska koala jest jeszcze dostępna?
Pozdrawiam
ryba - Pon Lut 06, 2006 12:44 pm
NO jak się Rajmund upomni o zabranie głosu to mus głos zabrać X spotkanie to nie jakies tam IX czy Xi i klimat portowy, tego jeszce nie był.
Raczej będę .Z przyjemnością
Pozdrawiam Sławek
[ Dodano: Pon Lut 06, 2006 12:50 pm ]
Zapisuję się do grupy sympatyków słynnej ilubianej wyspy Poprostu lubię i już , ale jak będzie farclas to też niech będzie
pawelb - Pon Lut 06, 2006 2:31 pm
no,no,no i glenfarclas wylany,jak ktos nie podejmie za wszystkich decyzji nie skonczymy do maja czesc
pawel
Wiktor - Pon Lut 06, 2006 3:49 pm
Jak najbardziej dostępna: wersja 10-letnia 46 vol którą pamiętacie oraz wersja 12-letnia, tenże sam rocznik butelkowania 2005 (wrzesień) o mocy 52,4 vol. Planować ją na Spotkanie? W końcu wspomniany portowy klimat zobowiązuje
Wszyscy proszeni są o zgłaszanie whiskowych sugestii
Wojciechu, czy mam rozumieć iż Dalmore może od biedy zastąpić Glenfarclas?
Pawcio - Pon Lut 06, 2006 7:28 pm
No to ja się przychylam do The Dalmore
Co do Koali to musowo własnie degustuję 12 YO OB , jestem zaskoczony jak fajna jest ta wersja.18 to już starsza pani, ale 12 to zajebista laska pełna energii!!!
RudeBoy - Pon Lut 06, 2006 8:45 pm
Salut,
No my się zgadzamy na wszystko, a zwłaszcza na lokalizację Jakby co, to możemy przelecieć przez Edradoury itepe klimaty
Zdrav,
--
BlueTEAM
Whiskopij - Wto Lut 07, 2006 12:55 pm
Jakoś nikt nie wpomniał o Bowmore. Wiem, że to whisky każdemu znana, ale są wersje ciekawe przynajmniej z nazwy. Osobiście chętnie bym wysączył kieliszek 25.lub 22. letniej wersji z linii "Moonlight". Wiem, że to spory wydatek, mo nie powala (43%)ale seria bardzo atrakcyjna, bo i w skrzyneczce, i w butelce ceramicznej.
Powracam także do propozycji sfinansowania Ardbeg. Wiem, że w 2004 r. wyemitowano serię festiwalową, 28.letnią, chyba single cask z beczek po sherry,l ponad 50% vol. Byłaby idealnym ukoronowaniem 10.letniej znajomości dużej cześci Grupowiczów.
Wojciech - Wto Lut 07, 2006 6:40 pm
Damore może być też mi smakuje.
Ardbeg fajna rzecz, ale podejrzewam, że trudna do zdobycia i cenowo Wydaje mi się, że w ubiegłym tygodniu widziałem takie cudeńko, butelkowane w 2004 roku. Cena była sporo ponad 400 euro, a aukcja jeszcze trwała.
Wszystko zresztą zależy od naszej decyzji, ile chcemy przeznaczyć na whisky. Wydaje mi się, że imprezę trzeba jednak podzielić na dwa dni. Jeden - degustacja jednej wybranej whisky, może być Dalmore, może być Glenfarclas (jak Dawid skosztuje 21 YO to przejdzie mu antypatia do tego szlachetnego trunku ), a nawet Springbank. Pamiętam Springbanka i Longrowa z Zajazdu i było to więcej niż warte spróbowania.
Na drugi dzień (a może na pierwszy) można wybrać inne rarytasy. Może zdajmy się na propozycje BoW, albo przeprowadźmy głosowanie.
Pozdrawiam
Wojciech
Wiktor - Śro Lut 08, 2006 9:30 am
| Wojciech napisał/a: | Wszystko zresztą zależy od naszej decyzji, ile chcemy przeznaczyć na whisky. Wydaje mi się, że imprezę trzeba jednak podzielić na dwa dni. Jeden - degustacja jednej wybranej whisky, może być Dalmore, może być Glenfarclas (jak Dawid skosztuje 21 YO to przejdzie mu antypatia do tego szlachetnego trunku ), a nawet Springbank. Pamiętam Springbanka i Longrowa z Zajazdu i było to więcej niż warte spróbowania.
Na drugi dzień (a może na pierwszy) można wybrać inne rarytasy. .
|
Co do pierwszej kwestii to zdecydowanie podtrzymujemy swoją propozycję aby goście o zakup whisky się tym razem nie martwili No, chyba że faktycznie nabiorą szczególnej chęci na Ardbeg Provenance
Co do terminarza to oczywiście potwierdzam koncepcję Wojciecha, a powiem nawet więcej: degustacje planowane są minimum trzy (!) w ciągu dwóch dni; a to dlatego iż na sobotę planujemy pewną szczególną atrakcję, która - o ile dojdzie do skutku - po prostu musi być połączona ze smakowaniem "morskich trunków"
Co do wieczoru piątkowego, tradycyjnie ma mieć miejsce "przetarcie" przed bojami sobotnimi, jednakże w pełnym wymiarze tak czasowym jak i merytorycznym Słowem, warto zaplanować przyjazd już w piątek!
Wkrótce więcej szczegółów, niemniej już teraz mogę zasygnalizować kilka niespodzianek
David - Śro Lut 08, 2006 12:03 pm
| Wojciech napisał/a: | | jak Dawid skosztuje 21 YO to przejdzie mu antypatia do tego szlachetnego trunku |
ja tam się nie upieram - 21 lat to bardzo dobry wiek
Pozdrawiam
Whiskopij - Śro Lut 08, 2006 9:11 pm
| Wiktor napisał/a: | | degustacje planowane są minimum trzy (!) w ciągu dwóch dni; a to dlatego iż na sobotę planujemy pewną szczególną atrakcję, która - o ile dojdzie do skutku - po prostu musi być połączona ze smakowaniem "morskich trunków" |
Niech zgadnę- Wiktor et consortes planuje rejs jakąś łajbą ! W takim wypadku nie wyobrażam sobie, że na pokładzie zabraknie Bowmore. Któraż inna whisky słodowa ma nazwy związane z żeglugą? Dajmy na to Voyage czy Mariner. Na każdej etykiecie Bowmore mamy zatokę i mewy... Taak, Bowmore to stuprocentowa whisky "żeglugowa". Wprawdzie i Old Pulteney od biedy by pasowała (może jednak nie w wersji 15 yo cask strenght ), ze względu na słonawość i nalepkę z kutrem rybackim, do czołówki naszych ulubienic się ona jednak nie zalicza. A na jubileuszowym spotkaniu powinny się moim skromnym zdaniem pojawić tylko whisky najwyższej klasy, o barwie może niekoniecznie płynnego złota, ale za to aromacie bezdyskusyjnie rewelacyjnym. Przecież to będzie okrągła liczba-10 regularnych zjazdów ! Choć na wielu nie byłem ,to ten jeden już powoli przeżywam i motywowany obietnicami Wiktora - na razie w wyobraźni - rozkoszuję się fantastyczną wonią "wypasionych", unikatowych maltów.
RudeBoy - Czw Lut 09, 2006 9:09 am
Salut,
Nie wiem dlaczego, ale z rejsem, a raczej z powrotem z rejsu, kojarzy mi się Bunnahabhain
Zdrav,
--
RudeBoy
|
|
|