czyli best of coś-tam ;-) - narodowy test bourbonów ;)
rosomak - Śro Sie 01, 2012 1:41 pm
Juz teraz wiem czemu ta Glen Scotia taka..ujowa
4inhand - Śro Sie 01, 2012 2:42 pm
| Rajmund napisał/a: | | No to sobie pojeździłeś po Szkocji. Gratuluję. Moje trzy zdjęcia wsadziłem nie po to, żeby pokazać, że jeżdżę trochę, tylko po to by pokazać Ci jak leżakuje whisky w destylarniach, z których pochodzą whisky dobre, świetne i wybitne. Że im bliżej gruntu, tym lepiej. |
A ja nie próbowałem się pochwalić. Chętnie obejrzałbym takie zdjęcie z każdej destylarni
[ Dodano: Sro Sie 01, 2012 3:44 pm ]
| rosomak napisał/a: | Juz teraz wiem czemu ta Glen Scotia taka..ujowa |
Czy ona w ogóle jeszcze działa? Kiedy tam byłem w 2010 Loch Lomond chciało ją zamknąć.
oscarez - Śro Sie 01, 2012 4:02 pm
| Cytat: | | Moje trzy zdjęcia wsadziłem nie po to, żeby pokazać, że jeżdżę trochę, tylko po to by pokazać Ci jak leżakuje whisky w destylarniach, z których pochodzą whisky dobre, świetne i wybitne. Że im bliżej gruntu, tym lepiej. |
kolega musialby sprobowac PE, Strathisla i Brory zeby stwierdziuc roznice miedzy nimi a Glen Scotia, Bruichladdie czy Kilchoman, a nawet wymieniana Bunnahabhain (choc zdarzaja sie znakomite). I to po kilka edycji z tych destylarnii. Narazie pozostaje badanie kolorkow przez butelke i zastanawianie sie nad wysokoscia rzedow beczek w magazynie...Błagam...istny cyrk.
Wojciech - Śro Sie 01, 2012 4:17 pm
Oskar, czy Ty kiedykolwiek jesteś na tak, zawsze choć trochę marudny
Podejrzewam, że jest gdzieś jakaś rewelacyjna Glen Scotia, to jednak destylarnia z fajnego regionu. Jeszcze na nią nie trafiliśmy, ale wszystko przed nami. Laddie ma od czasu do czasu bardzo porządne whisky, pamiętam jak super smakowały pierwsze wypusty 20YO OB, nawet XVII była prima. Wprawdzie poszli w te wszystkie Waves, Rocks, o paliwie rakietowym nie wspomnę, ale nie porównujmy tego do Kilchoman. Do tej farmy nic nie można porównać...
Może wysokość magazynów ma jednak znaczenie, ale z drugiej strony jak Caol Ila wyjeźdża z Islay w autocysternach, a większość Talisker dojrzewa poza Skye
oscarez - Śro Sie 01, 2012 4:36 pm
Wojciechu
alez nie jestem marudny zdarzały i zdarzają się dobre Bruichladdie, Port Charlotte, ufam, że trafie na dobrą Glen Scotie (tak jak się udało z niesławną Jurą), ostatnio nawet piłem smacznego Kilchoman i byłem pierwszy który bronił tej destylarnii na tym forum przed atakami Rajmunda m.in. Niestety piłem znacznie więcej świetnych PE, Bror czy Starthisla niż Glen scotie (żadnej), Bruichladdie (kilka dobrych) czy Kilchoman (jeden dobry) biorac pod uwagę ilość edycji tych trzech wymienionych (choc zawyza srednia Bruichladdie) to procenotowo lepszych było jednak Bror, PE i Strathisli. a to, ze generalnie w sumie ich bylo mniej niz tych pierwszych to tylko umacnia argument za nimi
ja pije tylko do dzielenia włosa na czworo, kolorkow, rzedow beczek, spektrometrow...moja zona obsluguje USG, tomograf, a nawet rezonans magnetyczny. Przyda sie??
[ Dodano: Sro Sie 01, 2012 5:37 pm ]
ach, i jeszcze jedno
pilem kilka CI ktore byly rewelacyjne, talisker jest swietny ale nawet najlepsze jakie znam nie moge przyrownac do chocby dobrej Port Ellen czy Brory nie mowiac o tych swietnych
Pawcio - Śro Sie 01, 2012 5:11 pm
To wszystko co chwalimy , było ..... stare, stare nie że zaraz lepsze , ale stare robione bez pośpiechu, nie na miliony hektolitrów bo jest popyt.
20 lat temu nikt w szkocji by nie uwierzył w to że flaszki ardbeg będa po 500 funtów...
Pierwszy LoTI był w zaporowej cenie 100 i wydawał się kur...drogi....
teraz jak by mogli to by szczyny zabutelkowali... a piękną etykieta i dorobioną bajką...i ceną okazyjna bo po 250 ....
a to czy beczka na dole czy na strychu... to już dawno mają w dupie...
MarcinK - Śro Sie 01, 2012 5:37 pm
Odbiegajac od tematu (chociaz nie sadze, bo ostatnio "rozmaite" pytania padaja), jakby ktos mial butelke Ardbega LOTI za to 100 funciaków to poproszę o sygnał
Edit: zeby rozwiać wątpliwości, chodzi bardziej o zawartość, aniżeli o samą butelke.
Wojciech - Śro Sie 01, 2012 6:25 pm
Pawcio prawdę powiada, kiedyś było chyba lepiej. Fakt, że i człowiek był młodszy, ale rzuciłem okiem na stare rozliczenia, łza się w oku kręci.
Na I Karpaczu 20 letnia Laddie OB kosztowała 89 euro a 32 letnia od Blackadder aż 150 Ponad 10 lat temu 21 letni Ardbeg OB kosztował razem z przesyłką trochę więcej niż 100 funtów. Dziś ten Ardbeg cenowo to inna galaktyka
Cóż produkcja whisky to interes, liczy się kasa, nawet jak się dach zawali, to dorabia się ideologię i sprzedaje limitowanego Śnieżnego Feniksa.
Pomarudzić można ale i tak będziemy narzekając kupować kolejne butelki
rosomak - Śro Sie 01, 2012 8:07 pm
Pomarudzic mozna, a nawet trzeba. Chocby po to zeby sie inni dowiedzieli, iz wspomniany Snow Phoenix moze i jako ciekawostka warty byl tych 63 euro z pierwotnej ceny (tyle to bylo Czarku?), ale obecnych 100 funtow czy moze wiecej juz na pewno nie. Pomarudzimy to moze kogos ustrzezemy przed jedna czy druga wpadka.
Rajmund - Śro Sie 01, 2012 10:03 pm
| Pawcio napisał/a: | To wszystko co chwalimy , było ..... stare, stare nie że zaraz lepsze , ale stare robione bez pośpiechu, nie na miliony hektolitrów bo jest popyt.
20 lat temu nikt w szkocji by nie uwierzył w to że flaszki ardbeg będa po 500 funtów...
Pierwszy LoTI był w zaporowej cenie 100 i wydawał się kur...drogi... |
To prawda, Pawciu. Nie raz już o tym tutaj mówiliśmy. Z drugiej strony, jeśli dla nas oczywistym jest, że taki pęd do maksymalizowania zysków prowadzi do nikąd, to może i ktoś w destylarniach też to zauważy. Ja mam wielką nadzieję, że zapowiedź znacznego zmniejszenia produkcji w Ardbeg (pamiętasz, Jackie nam o tym mówiła) jest objawem zdrowego rozsądku i jaskółką, co to jednak wiosnę uczyni...
[ Dodano: Sro 01 Sie, 2012 11:04 pm ]
| rosomak napisał/a: | | Pomarudzic mozna, a nawet trzeba. |
Stanowczo trzeba.
[ Dodano: Sro 01 Sie, 2012 11:09 pm ]
| Pawcio napisał/a: | | a to czy beczka na dole czy na strychu... to już dawno mają w dupie... |
Zawsze mieli - jeśli ktoś pamięta moje opowieści z wizyty w Tomintoul w 2000r., to wie o czym mówię. Kwestia tego, które beczki butelkuje się jako single malts, a które przeznacza się na blendy. Jestem gotów postawić największe pieniądze, że nikt nie butelkuje jako single malt tego badziewia, co to praży się pod dachem z blachy falistej, na dziesiątym piętrze nowoczesnego, klimatyzowanego magazynu. Zdjęcie z Bruichladdich, które zamieścił 4inhand to najbardziej wystawny magazyn Jima McEwana, ten w którym leżakują wszelkie jego wynalazki i eksperymenty. Dlatego jest to dobry, niski magazyn. Reszta leżakuje m.in. w tym magazynie, który myśmy ostatnio oglądali - dziesięć pięter beczek i kwestie BHP.
oscarez - Czw Sie 02, 2012 6:24 am
| Rajmund napisał/a: | Ja mam wielką nadzieję, że zapowiedź znacznego zmniejszenia produkcji w Ardbeg (pamiętasz, Jackie nam o tym mówiła) jest objawem zdrowego rozsądku i jaskółką, co to jednak wiosnę uczyni...
|
dla mnie oznacza to tylko jedno. Popyt w najgorszym razie jest taki sam, mniejsza produkcja oznacza wyższe ceny. Ot ekonomia. Jaka wiosna??
Wiktor - Czw Sie 02, 2012 6:35 am
| Rajmund napisał/a: | | pęd do maksymalizowania zysków prowadzi do nikąd |
Ja tam myślę, że on jednak prowadzi do większych zysków
| oscarez napisał/a: | | Jaka wiosna?? |
Jak to jaka wiosna Panie Oscarez, jak to jaka wiosna?! Pan sobie policz, pan sprzedasz 500 butelek po 500 zamiast 2000 po 100 i Pan masz taka wiosna, że bocianów nie wykarmisz!
4inhand - Czw Sie 02, 2012 7:41 am
| oscarez napisał/a: | ja pije tylko do dzielenia włosa na czworo, kolorkow, rzedow beczek, spektrometrow...moja zona obsluguje USG, tomograf, a nawet rezonans magnetyczny. Przyda sie?? |
Moja mama też! Niestety nie przyda się ... ale postaram się wymyślić coś innego i dać Ci znać!
A tak poważnie to analiza whisky pod każdym kątem, dzisiaj jest jeszcze ważniejsza niż kiedyś, bo korpoproducenci coraz bardziej kombinuja.
[ Dodano: Czw Sie 02, 2012 8:43 am ]
| Rajmund napisał/a: | Zdjęcie z Bruichladdich, które zamieścił 4inhand to najbardziej wystawny magazyn Jima McEwana, ten w którym leżakują wszelkie jego wynalazki i eksperymenty. Dlatego jest to dobry, niski magazyn. Reszta leżakuje m.in. w tym magazynie, który myśmy ostatnio oglądali - dziesięć pięter beczek i kwestie BHP. |
Rzeczywiście JMcE pokazał mi tylko ten magazyn. Tego drugiego nie widziałem. Dobre info! Thx!
Pawcio - Czw Sie 02, 2012 9:01 am
| Rajmund napisał/a: | | Ja mam wielką nadzieję, że zapowiedź znacznego zmniejszenia produkcji w Ardbeg (pamiętasz, Jackie nam o tym mówiła) jest objawem zdrowego rozsądku |
Rajni, Szkoci wiedzą z której strony chlebuś posmarowany...
Wiedzą też ,że jak wszystko na świecie każda branża ma swoje ciche dekady i głośne lata....
Tak jest choćby z koniakami...przed erą whisky niekwestionowany król , a teraz ...do wypicia ze spritem...i parasolką made in china.
IMO, pęd do załapania się na duzy zysk, bo łycha ma teraz swoje światowe 5 min , sprawia że jej jakość jest coraz słabsza i prędzej czy później przyczyni się do schyłku popytu.Bo ceny nigdy nie rosna w nieskończoność ,snoby też nie wywalają kupy kasy na byle co.Jeszcze się szkotom do dupy naleje zobaczycie.Że nie wspomnę o tych milionach beczek w japonii;)
Zacznie się moda na coś innego , może rum , może armaniak , a może wywar z cisu;), albo inne gówno.Za jakiś czas będą rozpałki do grilla z kilchoman;) czy mortlach.
Wojciech - Czw Sie 02, 2012 9:03 am
Mortlacha na grilla szkoda, ale Kilchoman to się nada
|
|
|