To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'pomocy!' - Jaką SM kupić?Lubię łagodne,słodkie - jak irlandzkie whisky?

Wojciech - Nie Gru 12, 2010 6:19 pm

Wszyscy zaczynaliśmy od podstawowych single malt, albo jeszcze gorszych. Teraz po wypiciu wielu różnych jesteśmy super mądrzy :mrgreen: ale jakoś nie wyobrażam sobie, aby nie znać podstawowego produktu danej destylarni. Co można powiedzieć o destylarni, jeżeli nie znasz ich głównej produkcji. Nie jestem fanem Glenfiddich, ale im też się zdarza zrobić coś fajnego. Może niezbyt często, ale dopiero wtedy możesz ocenić, że można ...
Nie każda staruszka kosztująca kikaset złotych czy więcej, będzie świetna. Pamiętam takiego 18-letniego Macallana, z którym mógł rywalizować właśnie podstawowy Glenfiddich. :lol:

Pawcio - Nie Gru 12, 2010 9:11 pm

Wiktor napisał/a:
bo nam fryzjerzy z krzykiem pouciekają,



OMG , a to czemu?? :mrgreen:

Wiktor - Nie Gru 12, 2010 9:16 pm

Bo to fryzjerski lokal, tak zasadniczo ;) Właśnie właśnie Pawciu, widzisz, co jeszcze tracisz poprzez tą karygodną absencję... :lol:
Pawcio - Nie Gru 12, 2010 9:20 pm

ale myslami będę z wami , :shock:
rosomak - Nie Gru 12, 2010 9:40 pm

Sa bo na swiecie Glenfiddiche....
Czarek - Pon Gru 13, 2010 1:15 am

Wiktor napisał/a:
Bo to fryzjerski lokal, tak zasadniczo

też mi argumentacja, Pawcio i fryzjer :wink:

[ Dodano: Pon Gru 13, 2010 1:16 am ]
rosomak napisał/a:
Sa bo na swiecie Glenfiddiche

a dowiozę i najnowsze :mrgreen:

Piotr Zając - Pon Gru 13, 2010 7:59 am

Rajmund napisał/a:
Zobaczmy co inni mają do powiedzenia na ten temat

No to ja dorzucę swoich parę przemyśleń. jako też "świeżak".

Do Oskareza głównie :-)
Teoretycznie masz rację :-) Tak wygląda droga - "jakieś podstawki, potem pniemy się wyżej". Nie dziwię Ci się poniekąd, że Cię wkurza kolejny raz czytanie tego samego: "...piłem Fiddika, bylo super! Co dalej? Który Fiddik następny?". Ale - niestety tak to będzie ciągle wyglądało.
Nie jest tak, jak byś chciał, że świezak wchodzi najpierw tutaj, czyta, czyta... uczy się, wie już coś i idzie dopiero do sklepu - świadomie i z wiedzą. Zazwyczaj odbywa się to dokładnie odwrotnie. Np. u mnie :-) I myślę, że u 95% świeżaków!

Droga świeżaka:
1. Mam ochotę spróbować SM z róznych przyczyn.
2. Idę do sklepu - a ponieważ nie mam bladego pojęcia o temacie, znam tylko pojęcie "Single malt", biorę, co jest...
3. A co jest? Jak ktos mieszka w Wawie czy Krakowie czy chociażby w Łodzi, gdzie pinot, i tam się uda - jego szczęście. Ale zazwyczaj kończy się na Tesco, Piotrze i Pawle, Carrefourze itd. itp.
4. A tam własnie - jeżeli już są - to najczęściej właśnie Livety, Fiddiki itd.
5. A ponieważ jestem świeżak, żadna nazwa nic mi nie mówi, szok cenowy straszny na początku, bo z piwa za 2,50 czy wódki za 25, skaczę na minimum 100zł, biorę co najtańsze... na początek.
6. Jeżeli mnie to wciągnie, trafiam na to forum...
7. I zaczynam opowiadać o doświadczeniach z Fiddikami itd.

I tego Oscarezie nie unikniesz :-)
I po co się denerwować :-) Przeczekaj, aż świeżak zacznie pisac o czymś lepszym :-)

Chociaż Cię rozumiem... też by mnie szlag trafił, gdybym czytał ciągle (gdzieś indziej) - ale fajny program na liczenie średniej arytmetycznej czy innej silni napisałem!)

Ale są jakby dwa wyjścia:
Nie wpuszczać świeżaków, żeby się nie denerwować. Bo oni jak dzieci - a dzieci mają prawo zadawać głupie pytania :-)
Wpuszczać - ale i tolerować ;-)

Uff...

Wojtek - Pon Gru 13, 2010 10:21 am

Rajmund napisał/a:
Zobaczmy co inni mają do powiedzenia na ten temat.


Jakbym był elokwentny to bym napisał to, co Rajmund. A tak pozostaje mi tylko przyklasnąć:)

maro - Pon Gru 13, 2010 1:03 pm

Cytat:
I po co się denerwować Przeczekaj, aż świeżak zacznie pisac o czymś lepszym

a mnie to nie denerwuje, a nawet powiem więcej- lubię to czytać, przypominają mi się moje początki, jaki piękny to był czas. :D

oscarez - Pon Gru 13, 2010 7:36 pm

poprostu napisalem o tych samych pytaniach ktore tu na forum zadawane sa cyklicznie i w kolko pisze sie te same odpowiedzi. Odpowiedzialem dlaczego bede bez obcinania sie krytykowac to co uwazam za krytyki wymagajace. I nie mam zamiaru przejmowac sie, ze kogos uraze swoja "recenzja". A irytuja mnie pytania w stylu "czy 10 lat w otwartej butelce whisky moze stac?" a pozniej odpowiedz zebym nie mierzyl swoja miara jak policzylem ile to jest 10 lat. Sorry ale po czyms takim az sie prosi ironiczna odpowiedz.

a teraz odpowiedzi. i wiecej nie mam ochoty poruszac tego tematu choc WUjkiem Dobra rada raczej sie nie stane:


Piotr Zając napisał/a:
1. Mam ochotę spróbować SM z róznych przyczyn.


tego nikt nikomu nie broni a nawet wiekszosc zacheca.


Piotr Zając napisał/a:
2. Idę do sklepu - a ponieważ nie mam bladego pojęcia o temacie, znam tylko pojęcie "Single malt", biorę, co jest...


myslalem, ze po ty wszyscy o ktorych sie dyskusja rozpetala po to pytaja zeby nie brac co jest. A jesli i tak biora to po co pytaja.


Piotr Zając napisał/a:
3. A co jest? Jak ktos mieszka w Wawie czy Krakowie czy chociażby w Łodzi, gdzie pinot, i tam się uda - jego szczęście. Ale zazwyczaj kończy się na Tesco, Piotrze i Pawle, Carrefourze itd. itp.


napisalem kilka postow nizej, ze przy odrobinie inwencji nie trzeba brac co jest w sklepiku obok.

Piotr Zając napisał/a:
4. A tam własnie - jeżeli już są - to najczęściej właśnie Livety, Fiddiki itd.


odpowiedz jak wyzej.

Piotr Zając napisał/a:
5. A ponieważ jestem świeżak, żadna nazwa nic mi nie mówi, szok cenowy straszny na początku, bo z piwa za 2,50 czy wódki za 25, skaczę na minimum 100zł, biorę co najtańsze... na początek.


tez kilka postow nizej wyjasnilem, ze te najtansze to nie zawsze najtansze i po to pytaja zeby sie dowiedziec jakie za to. i po to krytyka livetow i fiddikow. A pozniej wielkie kurwa oburzenie.


Piotr Zając napisał/a:
6. Jeżeli mnie to wciągnie, trafiam na to forum...


a ja pisze glownie o tych ktorzy juz trafili i pytaja co i jak. oburzonych/zawstydzonych/speszonych krytyka i ewentualnie do tych ktorzy przeczytali a jeszcze nie poscili 40euro na liveta i fiddika.


Piotr Zając napisał/a:
7. I zaczynam opowiadać o doświadczeniach z Fiddikami itd.


patrz odpowiedzi jak wyzej.

A jesli ktos osobiscie bierze krytyke fiddika jako wymierzona w jego osobe...no to chyba nie dorósł do tego forum.
Pozdrawiam.

[ Dodano: Pon Gru 13, 2010 7:38 pm ]
acha. i post scriptum napisze jeszcze.

Ciekawe wydało mi się, iż poza Davidem nikt nie zabrał głosu zanim tego nie zrobił Rajmund.

Piotr Zając - Pon Gru 13, 2010 8:20 pm

oscarez napisał/a:
wiecej nie mam ochoty poruszac tego tematu

I ja też kończę ostatnim chyba

Wszystko racja... Są inne możliwości niż Kerfury, są tu porady, czego unikać itd.

Masz rację - pod warunkiem, że ktoś wcześniej tu był, coś czytał, coś wie.. ktoś mu cos radził... I tu racja, że jeżeli chciał kupić Fidika, tu mu odradzono, a on kupił - jego broszka....

A ja pisze o sytuacji innej - że ktoś najpierw jest w sklepie, a potem dopiero trafia tu i sie pyta, co kupił. I ktoś tu już wcześniej wspominał, że jakby nie ma co się dziwić, że ktoś nowy nie zaczyna od przeczytania całego forum. Owszem - jest wyszukiwarka, ale zwracane wyniki też są "duże" i liczne. Sam się na niej jakby zawiodłem - albo miałem zbyt ogólne pytanie.

A pytania o 10 lat w butelce... Zawsze pytania będą na każdym poziomie. Od "dziwnych"/naiwnych/głupich może/nieprzemyślanych" po takie, jak Ci odpowiadają :-) Święte prawo forum z użytkownikami na każdym etapie zaawansowania lub jego braku ;-)

I się nie denerwuj więcej :-)
Kończymy temat.

A co do Twego P.S. Bo po wypowiedzi Rajmunda dopiero jakby kij w mrowisko włożono i lawina ruszyła :-)

windham hell - Pon Gru 13, 2010 8:55 pm

oscarez napisał/a:
Ciekawe wydało mi się, iż poza Davidem nikt nie zabrał głosu zanim tego nie zrobił Rajmund.

a po jakiego jak wspomniałeś cała ta dyskusja coś i mi przypomina ,ale to co tam uchodziło ,
tutaj nie bardzo z oczywistych względów

oscarez - Pon Gru 13, 2010 9:09 pm

Piotr Zając napisał/a:
lawina ruszyła


ledwie sniezek. reszta to walkowanie tego samego. ja pisze swoje a ty swoje.
pozdrawiam.

Wiktor - Pon Gru 13, 2010 9:18 pm

Może i dużo zrobiło się nam komentarzy, komentarzy o komentarzach i wogóle meta-postów, prawda :lol: Czasem jednak dobrze trochę "przewietrzyć" stare kąty, hmm? ;)
Mi pryncypialność Oskara nie przeszkadza, podobnie jak nie przeszkadzają mi powracające, niekiedy ciut naiwne pytania od nowicjuszy. Nie przeszkadza mi wiele rzeczy na Forum, które wg jednych powinny mi przeszkadzać (wręcz powinno się na nie "reagować"), a wg innych Boże broń ;) I co? I nic ;) Prawda i tak się obroni: kto ma się obrazić za przytyk ten się obrazi, kto ma zostać stałym czytelnikiem, ten zostanie. Rzeczywistość nieraz już pokazała, że wejście "na stałe" w maltańsko-towarzyskie szeregi nie zależy od ilości postów na Forum, tylko od zupełnie innych przesłanek ;) I że często Forumowe "lwy" okazują się de facto bardziej spolegliwe, a piewcy otwartości wcale nie każdego wezmą pod swoje skrzydła ;)

Pawcio - Wto Gru 14, 2010 9:13 pm

Wiktor napisał/a:
a piewcy otwartości wcale nie każdego wezmą pod swoje skrzydła



wow, my man ;) ) :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group