bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
ceny maltów to przegięcie
Autor Wiadomość
slick
[Usunięty]

Wysłany: Sob Lip 09, 2005 5:59 pm   ceny maltów to przegięcie

jak w temacie.
skandal!
 
 
Krzysiek 
Singlemalt Whisky Acolyte


Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 52
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob Lip 09, 2005 8:21 pm   

Tak samo jak ceny Mercedesów :) Dlatego większość pije niestety Jasia. Fakt, że u nas sytuacja jest taka, że po pierwsze ceny są wysokie, po drugie wybór ch... yba nie największy. Całe szczęście, że 100 km na zachód od nas sytuacja jest odwrotna - wybór olbrzymi, a ceny dużo niższe...
_________________
Slainte!
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4834
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Lip 10, 2005 8:45 am   będzie gorzej, będzie lepiej...

... i paradoksalnie oba te stwierdzenia są uzasadnione ;)

Z jednej strony, nie ma się co oszukiwać: średni poziom cenowy, zwłaszcza edycji whisky pochodzących z (wcale przecież nie niewyczerpanych) zapasów zamkniętych destylarni, wzrósł przez ostatnie 2-3 lata mniej więcej o 25-30% - najlepszym przykładem Port Ellen! Mam silne podejrzenia, że i tak proces ten jest hamowany przez walkę konkurencyjną toczącą się między nowo wchodzącymi na rynek a "starymi" dystrybutorami ;) Kto śledził ostatnie poczynania f-my D.Taylora i reakcję na nie D.Laing's, ten wie, o czym mówię :D Co te zmagania mogą natomiast przynieść nam (konsumentom), w dalszej perspektywie?... Ponieważ nie przypuszczamy, by dla któregokolwiek z niezależnych jakość oferowanego produktu przestała być kiedykolwiek najważniejszym kryterium, chyba raczej nie mamy się czego obawiać... :]
Nie wnikając zaś w kwestie typu "dlaczego malt musi być droższy od blenda", sądzę iż prawidłowo sformułowane pytanie mogłoby mieć postać następującą:
"kiedy wreszcie do diabła pojawi się powszechna możliwość wygodnego zakupu maltów w dobrym wyborze i normalnej cenie (jak niemal wszędzie w cywilizowanym świecie)?!"

...i tu możemy zapewnić : WKRÓTCE :)
 
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Nie Lip 10, 2005 9:10 am   

Ja z kolei uważam, że wysokie ceny single maltów mają swoje bardzo praktyczne uzasadnienie. Nie żeby mnie to nie bolało jako konsumenta ;-) ale realia są jakie są. Ilość destylarni w Szkocji jest stała. Właściwie, to zmniejsza się tak naprawdę. Szeroko nagłaśniane historie reaktywacji Bruichladdich, czy otwarcie Kilchoman to jedna strona medalu, a ciche w skrytości czynione zamykanie np. Allt-a-Bhainn, czy demolka Pittyvaich - to druga. Wbrew marketingowym historiom o starannym doborze beczek, dbałości o proces produkcji, itp., każda destylarnia jest w stanie wyprodukować tylko określoną ilość _dobrej_ whisky. Ta stanowi tylko drobny odsetek całkowitej produkcji danej destylarni. Słowem, whisky produkuje się określoną ilość i nie będzie więcej.
Na całym świecie rośnie podaż na whisky słodową... Wystarczy popatrzeć na to, co dzieje się w Polsce. W chwili gdy powstawała whisky.pl, mało kto w naszym kraju wiedział co to w ogóle jest ta słodowa. I niech teraz jakiś patafian zrobi whisky.ru, czy whisky.cz... Rynek ciągle rośnie i jest coraz bardziej nienasycony. Ekonomiści wiedzą, że na zwiększony popyt są dwa sposoby - albo zwiększona podaż, albo wzrost cen. A zwiększona podaż to butelkowanie niekoniecznie wybitnych whisky i sprzedawanie ich jako single malt. To również wciskanie nam edycji Macallan Fine Oak. I gdzie te Filary Mądrości Macallana, z których jeden - pamiętam jak dziś, słuchałem tego z otwartą buzią i zapartym tchem - głosił, ze whisky musi leżakować tylko w specjalnie wyselekcjonowanych beczkach po sherry? Było to 5 lat temu, w magazynach tuż obok Easter Elchies, gdzie ów wykład miał miejsce, już wtedy od co najmniej 5 lat leżakowała sobie Macallan w beczkach po bourbonie przecież - skoro teraz mamy Fine Oak 10 czy więcej yo...
I to jest cena, jaką płacimy za stosunkowo jednak niskie ceny whisky słodowej...
Oj, rozpisałem się tak o niedzielnym poranku ;-)

Pozdrawiam,
Rajmund
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
slick
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lip 10, 2005 11:02 am   

pozostaje tylko mieć nadzieję, że zasoby whisky nie zostaną w niedługim czasie spenetrowane i doszczętnie wyczerpane, tak jak ma to mieć miejsce ze złożami ropy naftowej.
ale!
jest światełko w alkoholowym tunelu!

Wiktor napisał/a:
...i tu możemy zapewnić : WKRÓTCE


nie zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, jak powiem, że już dziś ekipa BOW pracuje nad stworzeniem whisky-koncentratu na bazie żelatyny i syropu dębowego.
z pewnych źródeł wiem, że whisky-koncentrat będzie rozprowadzany w 25ml buteleczkach, przy czym objętość ta wystarczać będzie do sporządzenia litrowego roztworu whisky o właściwym voltarzu.
banalny sposób przyrządzenia. po prostu zalewamy koncentrat wodą, energicznie mieszamy i gotowe. dostępna cena i doznania identyczne z naturalnymi. może nawet naturalniejsze.
na pierwszy strzał pójdzie koncentrat o smaku Glenfiddich12yo. wiadomo. klasyk. następny Lagavulin16 i Macallan12. docelowo wszystkie rodzaje.
niespodzianka! Glenfiddich ma być również dostępna w saszetkach, bezpłatnie dołączanych do poniedziałkowej gazety wyborczej.
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Nie Lip 10, 2005 12:08 pm   

Oj, w BOW będą musieli zmienić założenia marketingowe. To miała być niespodzianka i gruchnąć na nas miała jak grom z jasnego nieba. Oj, Slick, toś się wygadał... Oj, niedobrze... A wróg słucha, konkurencja nie śpi... ;-) Nie zdziwię się jak w jutrzejszym Fakcie znajdziemy saszetki z koncertratem Old Pulteney 12yo...
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4834
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Lip 10, 2005 12:28 pm   tylko fakty!

Dobrze, że Michał nie zdradził naszego (jeszcze nieopatentowanego) pomysłu na whisky bezalkoholową.
Liczymy, iż jej darmowe próbki w najbliższym numerze "Pani Domu" zaskoczą wszystkich!
8)
 
 
 
slick
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lip 10, 2005 12:43 pm   

konkurencja nie ma szans. pójdziemy po cenach dampingowych. mamy darmową żelatyne od grabków.
pozwolili na zebranie tego co wylało im się do lasu;]
poza tym chcą nam opchnąć za bezcen dostawę, która miała iśc do bakomy.

tak czy inaczej jesteśmy do przodu;]

na zdrowie!
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4834
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Lip 10, 2005 12:54 pm   

Właśnie, Rajmundzie - podaż! Skoro podaż whisky z naprawdę dobrych beczek jest ściśle ograniczona - i tu z pewnością masz rację, iż rosnąć raczej nie ma prawa (bo nawet zimy dziś już nie takie jak dawniej...) - to może droga ku utrzymaniu przyzwoitego poziomu butelkowanych maltów wiedzie właśnie przez "multicasking"? Przykład daje choćby Ardbeg, ciekaw jestem, jak zapatrują się na owe kwestie jego włodarze? :)
Czytałem też opinie, iż Macallan poprzez swą pryncypialność, właściwie sam piłował gałąź na której siedzi - bo ileż czasu można zachwycać się smakiem sherry w whisky (Sean Connery odparłby pewnie, że "wiecznie" ;) Zwłaszcza w momencie, gdy zapanowała powszechna moda na "sherry butts", "sherry finished" itd.? Czy to zatem nie objaw zdrowego rozsądku z ich strony?
Pytanie bodaj najbardziej kluczowe, to jaki jest końcowy efekt w postaci konkretnego rozlewu ;) J.Murray triumfuje i twierdzi, że od lat namawiał ludzi z Macallan do tego "drastycznego kroku" ;) mając rzecz jasna możliwość porównania i oceny whisky leżakującej w ichniejszych magazynach w "ex-bourbon casks" właśnie.
Czy to dlatego, kiedy jego pragnienie wreszcie się spełniło, dał większości edycji w serii Fine Oak oceny ponad 90-punktowe? ;)
Sami to sprawdźmy, oby jak najprędzej! :D
 
 
 
Wojciech 
Singlemalt Whisky Crusader
Wojciech



Ulubiona whisky: Port Ellen
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 519
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Nie Lip 10, 2005 1:39 pm   

Sprawdziłem - whisky.ru już jest http://www.whisky.ru/news...3&idk=3&idref=4 :twisted: Straszne !!!! Czesi jeszcze na to nie wpadli, ale wszystko przed nimi. Jak się sąsiedzi zza wschodniej granicy przestawią na malty, to wypiją wszystko co nadaje i nie nadaje się do wypicia :shock:
 
 
slick
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lip 10, 2005 2:47 pm   mówisz masz(???)/naiwne pytania

Wojciech napisał/a:
Sprawdziłem - whisky.ru już jest http://www.whisky.ru/news...3&idk=3&idref=4 Straszne !!!!

zaiste. storna czysta i poukładana. wszyscy mają prawo napić się ardbega. tylko dlaczego ogarnia mnie niepokój...
zastanawia mnie również, dlaczego nie zwiększyć produkcji whisky. wiem że już o tym była mowa, ale co jest tą granicą, która nie pozwala na wyprodukowanie większej ilości whisky? brak torfu, odpowiedniej dębiny, zbyt małe moce przerobowe, czy też ograniczona powierzchnia magazynowa?
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Nie Lip 10, 2005 5:39 pm   

Przyczyną jest wszystko na raz. Ograniczona powierzchnia magazynowa okazała się małym problemem dla Glenfiddich i Glen Moray (to, co widziałem na własne oczy...), gdzie zbudowali ogromne, wysokie magazyny z blachy falistej. Takie na 10 pięter... I teraz niech mi nikt nawet nie próbuje wytłumaczyć, że whisky dobrze dojrzewa na najwyższym piętrze, tuż pod dachem. Szczególnie w słoneczne dni... Moce przerobowe? Jak najbardziej. Taka Ardbeg to po prostu dwa (słownie: dwa) alembiki, których pojemość jest ograniczona. Odpowiednia dębina? Też. Są tacy, co to próbują dojrzewać whisky szkocką w świeżym dębie. Z potwornym skutkiem. Torfu brak nie jest. Zresztą, dobrą whisky można robić bez torfu, czy z niewielką ilością. Zresztą, kwestia zatorfowienia whisky to nie jest sprawa ilości torfu, a bardziej technologii jego wykorzystania.
Nie da się zwiększyć produkcji whisky. Koniec kropka. Nikt nie zainwestuje w nowe alembiki, kadzie fermentacyjne, itp. w nadziei, że moda na single malts nie zmniejszy się za 10-15 lat, bo dopiero wtedy będzie można zacząć sprzedawać efekty tych inwestycji... Wszystko, co można, to sprzedawać coraz paskudniejszą whisky, a na tę dobrą podnosić ceny... To, co zrobiono z Caol Ila to najlepszy przykład obowiązującego obecnie trendu w tzw. oficjalnych wersjach. Powiększa się ofertę o dwie nowe wersje, wstrzymuje produkcję starej, naprawdę dobrej, i wciska klientom coś, co niby jest starsze o 3 lata (obecna 18yo to przecież 3 lata więcej niż stara 15yo Flora & Fauna), ale sporządzone z takiej sobie whisky... Czy Ardbeg Uigeadail, do sporządzenia której wykorzystano naprawdę starą i dobrą whisky. Ale tylko w pierwszej partii. Druga i kolejne to już tylko kiepska młoda whisky, z której skomponowano przybliżony bukiet. Co z tego, jeśli ta whisky kończy się na podniebieniu długo przed finiszem? Że nie wspomnę o próbach podejmowanych w pewnej znanej i renomowanej destylarni (bardzo ją lubię, więc nie wspomnę nazwy), gdzie eksperymentuje się z beczkami wypalanymi od wewnątrz kilkakrotnie bardziej intensywnie niż zwykle - wszystko po to, by whisky szybciej w nich dojrzewała, intensywniej filtrowała przez grubą warstwę węgla drzewnego... Piłem efekt tych prób prosto z beczki. Smakowało rzeczywiście "dojrzale" mimo bardzo młodego wieku. Ale ja byłem wtedy po wielu (nieudanych) próbach trwałego napełnienia mojego kieliszka ;-)

Pozdrawiam,
Rajmund

[ Dodano: Nie 10 Lip, 2005 6:43 pm ]
A co do Macallana, to nie piłem jeszcze Oak Finish. Jednak czuję się zwyczajnie oszukany przez nich. Nigdy nie lubiłem Macallana, poza 18yo Gran Reserva chyba żadna wersja nie rzuciła mnie na kolana. Ale cały ten ichni blichtr, cała para, która poszła w gwizdek pod tytułem "sherry butts only".. I co? Jednak z bourbonowymi beczkami przeproszono się jeszcze w czasie gdy naiwnym klientom wciskano te ichnie mądrości dotyczące beczek po sherry. Nie lubię jak się ze mnie idiotę robi.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów