 |
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku
|
|
Pieśń o Upadku A'Bunadh |
| Autor |
Wiadomość |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 9:03 am Pieśń o Upadku A'Bunadh
|
|
|
Dzięki uprzejmości Czarka mieliśmy możliwość sprawdzić wczoraj jeden z ostatnich wypustów AAB. Trzydziesty szósty (!), mówiąc konkretnie.
Niechże płynie pieśń, Pieśń o Upadku...
Nie mam bladego pojęcia, co też Aberlour leje obecnie do butelek opisanych jako A'Bunadh, z pewnością jednak nie jest to malt robiony "jako drzewiej bywało". Ani drzewiej-drzewiej, czyli w czasach prawhiskowych, do której to ery aspirował styl pierwszych wypustów w serii, ani nawet bliższe drzewiej, czyli w czasach początku i rozwoju samej linii.
Dostajemy bowiem whisky o co najmniej pół tonu jaśniejszą niż kiedyś, co może wskazywać że w robocie były nie tylko beczki po sherry 1st fill, ale też refill, a może i 3rd fill. Albo na słabość samej sherry. Albo inny (bardziej pośledni) gatunek sherry. Albo...?
Bogactwo aromatów, dziś przysłowiowe (i chyba można mówić już: legendarne) zostało zastąpione owszem przyjemną, ale bardzo prostą mieszanką słodkawych akcentów toffi, krówek, ciast i ciepłego mleka. Po tytoniowo-cytrusowych nutach, nie mówiąc o tych rodem z sherry bardziej ekstremalnej, ślad nie został.
O ile jednak aromat jakoś się jeszcze broni, w smaku wypust numer trzydzieści sześć zachowuje się ledwo, ledwo poprawnie. Przede wszystkim czuć w nim krótką maturację, co dawniej w AAB było nie do pomyślenia... Smak? Od dawniejszej pięknej złożoności, poprzez akceptowalną prostotę, stworzono współcześnie coś bardzo prymitywnego, kojarzącego się z profilem wybranym z katalogu chińskich gadżetów reklamowych. Whisky single-malt, smak nr 0539587nc? Proszę bardzo... Smak sherry, wersja 23D3? Jest. Aberlour A'Bunadh Coca-Colą szkockiego przemysłu gorzelniczego? Woda - dodana dla podratowania sytuacji - czyni z tej upadłej legendy mieszaninę zupełnie niepijalną, z obrzydliwym, ściągającym drewnem na pierwszym planie. W zestawieniu z degustowaną porównawczo Glendronach 2003 z beczki po dark sherry, a zatem mniej więcej równolatką, i to na dodatek (tylko) single cask, smakowo płyciutka jak wody wokół Giglio Aberlour A'Bunadh batch 36 nie miała ŻADNYCH szans.
Na małe pocieszenie: cztery punkty i whisky "no age statement" w cs, po sherry, za około 35 funtów. Dużo to dziś, czy mało? Każdy sam niech już sobie na to pytanie odpowie
I to już wszystko o walce, "w której przeciwnicy sobie wzajemnie zadali śmierć".
Kroniki milczą o tym, co było później... |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
Czarek
Singlemalt Whisky Prophet


Ulubiona whisky: Ben Nevis i Caol Ila
Dołączył: 19 Kwi 2006 Posty: 1675 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 11:38 am
|
|
|
trudno będzie przełknąć tę flaszkę dziekciu, całe szczęście że mam wsparcie BOW
chciałem tylko poczęstować kolegów, a wyszło jak zawsze |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 11:52 am
|
|
|
| Czarek napisał/a: | | flaszkę dziekciu |
Nie przesadzaj Czarku upadek był dramatyczny ale nie na samo dno, zmęczysz jakoś tego Abera |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
Tarkun
Singlemalt Whisky Apprentice


Ulubiona whisky: Laphroaig
Dołączył: 21 Gru 2011 Posty: 24 Skąd: Wolsztyn
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 12:47 pm
|
|
|
Biedny Czarek będzie musiał pić whisky, nic tylko współczuć Swoją drogą gratulacje Wiktorze, naprawdę udało się Tobie przywołać pogrzebową atmosferę Piłem ostatnio wypust 34 chyba, nie mógłbym powiedzieć o nim nic złego, chociaż nie mam takiego bagażu doświadczeń i porównań z wcześniejszymi i tymi starymi wersjami. Nadzieja jest tylko jedna - po upadku trzeba się podnieść, więc może Aberlour za 10 lat się obudzi i uraczy czymś solidnie oldschoolowym |
|
|
|
 |
oscarez
Singlemalt Whisky Apostle Pryncypiał BOW


Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 1451 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 2:23 pm
|
|
|
oj Wiktorze ty znowu po calosci pojechales...wprawdzie 36 nie pilem ale 33 byl przyzwoity.
Ja powiem szczerze ten batch 1 bez batcha wspominam tak sobie. z wczesnych pamietam 8 i tez nie oszalalem. Ot przyzwoite po sherry choc czuc ze mlode i narowiste. 33 lekko perfumowy co jak mnie znasz jest dla mnie atutem jak wspomniales to whisky za trzydziesci kilka funtow i nie wymagajmy cudow...Glengoyne summer jest bardzo porzadny po dark sherry z tym ze kosztuje tyle co 3-4 a'bunadh. choc moze sie nie znam bo np. wychwalany Glendronach dla Wein & whisky wcale mnie nie zachwycil. Za to Glengoyne po sherry to ja mowie TAK mozna oczywiscie zachwycic sie starszymi A'bunadh bo jakosc do ceny byla fajna. Piles ich wiecej wiec ciezko dyskutowac raczej, moze trafiles na powalajace na kolana.
Czarek odlej mi setke jak masz nie zmeczyc, przetestujemy jeszcze raz i zweryfikujemy |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 2:35 pm
|
|
|
Może przecież obudzić się równie dobrze w kolejnym batch'u... Kwestia szacunku dla klienta?
Nie chodzi przecież o płacz nad whisky wogóle, że już "nie taka jak dawniej". To przyznaje dziś już chyba każdy, kto siedzi w tym biznesie od lat więcej niż paru.
Jednak seria A'Bunadh była czymś wyjątkowym, sięganiem do korzeni, obcowaniem z pierwotnością - z samego założenia. Batch 36 pokazuje że z dawnego klimatu nie zostało nic, poza nazwą. Jakby go nie oceniać, zmiana stylu jest faktem. Jeśli powrót do początkowej idei okazałby się niemożliwy (liczę, że tak nie jest), uczciwsza byłaby zmiana nazwy na, bo ja wiem?... Aberlour A'Nuadh? |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
Czarek
Singlemalt Whisky Prophet


Ulubiona whisky: Ben Nevis i Caol Ila
Dołączył: 19 Kwi 2006 Posty: 1675 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 2:38 pm
|
|
|
| oscarez napisał/a: | | odlej mi setke |
mówisz i masz , maro też choć wcale się nie upomina
też mam nadzieję że to nie jest ostatnie liczenie, ale prawdą jest że i nie pierwsze.
Z sentymentu dla przeszłości i nadzieją że jakos tam będzie zamówiłem flaszkę w dobrej cenie, a że to nie jest spitzen classe to już od dawna wiemy |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Pocieszny_PCS
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Glendronach
Dołączył: 03 Cze 2011 Posty: 715 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 7:33 pm
|
|
|
| Batch 31 ktorego probowalem byl w sumie spoko. Teraz sie zastanawialem czy przy okazji samplingu z Master of Malt nie wziac sobie buteleczki wlasnie tego bacza 36. dzieki za opnie, teraz juz nie mam watpliwosci |
|
|
|
 |
Pawloff
Singlemalt Whisky Inquisitor


Ulubiona whisky: Glendronach
Dołączył: 15 Maj 2011 Posty: 928 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 8:38 pm
|
|
|
Testowałem batch 32 oraz 33 i jak wspomniałem biorąc pod uwagę, że w Polsce w Internecie kosztuje ok. 300 zł, (w Agnlii może i 35 funciaków, ale z wysyłką wyjdzie praktycznie na to samo) to beretu zdecydowanie nie zrywa, jak na owe 300 zł...
Szkoda, że nie miałem okazji spróbować legendarnych baczów... |
_________________ "THE CLAN'S ARE MARCHING 'GAINST THE LAW
BAGPIPERS PLAY THE TUNES OF WAR
DEATH OR GLORY I WILL FIND
REBELLION ON MY MIND" |
|
|
|
 |
McCoy [Usunięty]
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 10:30 pm
|
|
|
Czytając ten post, wypowiedzi innych kolegów czy własne niewielkie doświadczenie w degustowaniu sm musze przyznać, ze sytuacja na rynku whisky jest zdumiewająca.
Jakość, z każdym rokiem jest znacząco gorsza a cena z każdym rokiem jest znacząco wyższa... Idąc tym tropem za pięć lat będziemy krytykować AAB batch 87 i wspominac a ta nr 36 to dopiero był wypust:)
Co do cen to jak rosną to może dobra wiadomosć bo znaczy, że niedługo będą spadać a przynajmniej mam taką wielką nadzieję... |
|
|
|
 |
Pawloff
Singlemalt Whisky Inquisitor


Ulubiona whisky: Glendronach
Dołączył: 15 Maj 2011 Posty: 928 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 12:03 am
|
|
|
Ostatni raz ceny Whisky spadały w czasie wielkiego kryzysu, gdy ludziom majątki pokurczyły się o połowę, albo nawet bardziej, a niektórzy uczyli się nawet latać z 50 piętra...
Może lepiej niech whisky nie tanieje, tylko zbyt wiele japiszonów niech nie kupuje jej do mieszania z colą i lodem, niech zostaną przy swoim Danielu 's. |
_________________ "THE CLAN'S ARE MARCHING 'GAINST THE LAW
BAGPIPERS PLAY THE TUNES OF WAR
DEATH OR GLORY I WILL FIND
REBELLION ON MY MIND" |
|
|
|
 |
dilvish
Singlemalt Whisky Follower

Ulubiona whisky: wciąż szukam
Dołączył: 23 Cze 2011 Posty: 105 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 1:36 am
|
|
|
| Pawloff napisał/a: | | Może lepiej niech whisky nie tanieje, tylko zbyt wiele japiszonów niech nie kupuje jej do mieszania z colą i lodem, niech zostaną przy swoim Danielu 's. |
Bourbon sam w sobie jest wystarczająco niesmaczny... Po dodaniu Coli robi się wręcz paskudny... A jak ktoś chce pić whisky z Colą, to niech to robi z Tesko whisky |
|
|
|
 |
Pocieszny_PCS
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Glendronach
Dołączył: 03 Cze 2011 Posty: 715 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 2:13 am
|
|
|
Pewnie zara Rajmund z Wiktorem napisza ze wcale nie tak z tym kryzysem. Z tego co czytalem to whisky cienko przedla az do lat '90 i ten prawdziwy chory boom to mamy od niedawna
A co do bourbonow to w sumie z cola i cytrynka sie moge napic jako taki niezobowiazujacy drink, ale w sumie to wole rumek. |
|
|
|
 |
Czarek
Singlemalt Whisky Prophet


Ulubiona whisky: Ben Nevis i Caol Ila
Dołączył: 19 Kwi 2006 Posty: 1675 Skąd: Poznań
|
|
|
|
 |
Pawloff
Singlemalt Whisky Inquisitor


Ulubiona whisky: Glendronach
Dołączył: 15 Maj 2011 Posty: 928 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 10:56 am
|
|
|
a jak "Ho-cheng Yao" tak ocenił to niema chłopa we wsi
Czapki z głów Panowie! |
_________________ "THE CLAN'S ARE MARCHING 'GAINST THE LAW
BAGPIPERS PLAY THE TUNES OF WAR
DEATH OR GLORY I WILL FIND
REBELLION ON MY MIND" |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
|