bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Xmas 2022
Autor Wiadomość
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4780
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Maj 03, 2022 9:12 pm   Xmas 2022

BOW Xmas Night 2022 - "Otwierajmy serca, nie portfele"


Zgodnie z uprzednią zapowiedzią w kalendarium imprez BOW, będącą pokłosiem ostatniego niby-Xmasa, ale i doświadczeń kilku lat poprzednich, przedstawiam powrót Xmasa do korzeni - edycja AD 2022 zmienia charakter diametralnie.

Na początek kilka słów przypomnienia czym "Xmas by BOW" był i czym, miejmy nadzieję, wkrótce stanie się ponownie.

Niemalże od roku swojego powstania (2005) BOW organizuje cyklicznie imprezy degustacyjne: wiosenną i jesienną. Zwykle obydwie, ale zdarzało się, szczególnie na początku działalności, że organizacją zajmował się ktoś inny, a BOW jedynie wspierał chwalebne dzieło ;-)
Organizacja copółrocznych degustacji BOW rządzi się swoimi bezwzględnymi prawami i dość wyśrubowanymi regułami, dawno opisanymi na Forum (zachęcam do odświeżenia ich sobie, nikomu to nie zaszkodzi) toteż nie będziemy ich w tym miejscu przytaczali. Dość powiedzieć, że ostatnio kolejna generacja BOW-owców zabrała się za przygotowywanie tych spotkań i całkiem nieźle, o ile mi wiadomo - a wiadomo dość ;) - sobie z tym radzi. Trzymajmy kciuki, aby wytrwali w tym dziele przez kolejne piętnaście lat ;)

W jakimś momencie naszej historii zaistniała natomiast potrzeba stworzenia degustacji innej, specjalnej, na której mała grupa przyjaciół będzie w świątecznym, magicznym anturażu celebrować zarówno swoją whiskową pasję, jak i zażyłą znajomość na stopie koleżeńskiej - by nie rzucać tu wyświechtanymi frazesami o szczerej przyjaźni i braterstwie broni w świecie pełnym ludzi złych ;) Tak narodziła się idea Xmasowa. Zwracam uwagę, że nie było w niej w ogóle mowy o jakimkolwiek (np. "lepszym") poziomie degustowanych whisky, o ich przykazanej ilości, czy nie daj Boże - wartości. Miało być świątecznie, kumpelsko, niemal rodzinnie. No i tak było. Na początku.

Mijały lata, Xmas dryfował w różne strony. Czasami udawało się uchwycić tego pierwotnego "ducha" lepiej, czasem gorzej, ale im dalej w las, tym więcej nawarstwiało się elementów obcych, zgoła niepotrzebnych, wypaczających najważniejszy sens tego spotkania. Nie są to oczywiście kwestie będące problemem w przypadku zwyczajowych spotkań bowowskich (!), ale w przypadku wieczoru świątecznego - jak najbardziej tak. Wymienię tutaj kilka takich szkodliwych elementów późno-xmasowych: nadmierna masowość (np. pojawianie się osób niemal nikomu nie znanych, nie tylko pozbawionych formalnego "stażu" ale po prostu charakterologicznie spoza naszego sprawdzonego i jakoś tam dotartego grona), brak dostatecznej staranności w organizacji świątecznego klimatu (czyli generalne zdewaluowanie świąteczności do byle pretekstu), przywiązywanie nadmiernej wagi do efekciarstwa lineupu (np. poprzez wytyczanie wygórowanych, tylko pozornie ambitnych celów whiskowych), prowadzące do windowania progu "wejścia" bez realnego sensu, manifestującego się potem choćby w adekwatnie wysokim (a słusznie oczekiwanym) poziomie degustacji. Zatracił się w tym wszystkim element absolutnie podstawowy, czyli dobrowolność i taka czysto ludzka serdeczność, szczodra potrzeba dzielenia się z przyjaciółmi swoją pasją, nie mierzoną liczbą otwieranych butelek, ani ich "kultowością", czy wręcz ceną.
Bo i jak do tego przystają wiecznie powtarzane pytania w stylu: a kto co przyniesie? Ile muszę wydać na butelkę? Co za "wypasa" powiniennem kupić?... I tak dalej, i tak dalej. Czy wybierając się na Wigilijne spotkanie także myślimy o tym, jaki prezent dostaniemy i czy powinniśmy "rewanżować się" równie wartościowym "wkładem" innym ofiarodawcom? Albo czy już po fakcie snujemy tego typu rozważania? Nie sądzę - chyba się ze mną zgodzicie.
Tego właśnie świątecznego ducha, familiarność i bożonarodzeniową autentyczność Xmas w dzisiejszej postaci bezpowrotnie zatracił i tego stanu tolerować dłużej nie chcę.

Sam nie jestem bez winy, a wręcz jestem skłonny przypisać sobie znaczną jej część. Cóż, pocieszam się jedynie tym, że problem został "wyczuty" już parę lat temu (co najmniej od Xmasa w Wiśle) i były rozmowy oraz próby - niestety zbyt nieśmiałe - zmiany powyżej opisanego trendu. Dopiero jednak teraz uświadamiam sobie w pełni, że tak naprawdę organizowane od jakiegoś momentu, mocno domowe "Xmas-poprawiny" wynikały właśnie z nie do końca nazwanej i uzewnętrznionej potrzeby powrotu do tego, czym Xmas być powinien...

Życie jest za krótkie, by nadal trwać w jakimś dziwnym rozkroku. Święta Bożego Narodzenia z ich całą magią wspomnień (a może nawet wzruszeń) także są zbyt rzadko w kalendarzu, by tracić kolejną okazję na odfajkowanie byle imprezy nie spełniającej oczekiwań i podstawowego dogmatu. Bo jaka jest gwarancja, że będzie nam dana kolejna i kolejna szansa?... Napić się dobrej whisky w fajnym towarzystwie można przez cały rok, jednak są od tego inne, regularne i okazjonalne spotkania - jak mawiał klasyk: po to są one, po to są ;) Takie spotkania "ot, świąteczne" zresztą, z całym szacunkiem, zorganizować mogą sobie blogerzy bądź wszelcy miłośnicy bursztynowego trunku i szampańskiej zabawy. Ale Xmas by BOW spotkaniem magicznym, ambitniejszym i możliwie niepowtarzalnym być musi - basta ;)

Toteż, po pierwsze primo. Całkowicie zmienione zostają zasady zgłoszeń na Xmasa. Wychodzę z założenia, że definitywnie przestaje to być impreza "jak pozostałe". Chcesz wziąć udział - doskonale. Zapoznaj się z wszystkimi poniższymi uwagami, traktując je nie tylko jako wskazówki, ale jako swego rodzaju wytyczne. Brzmią może nieco oschle i surowo, ale w żaden inny sposób (czyli tzw. gadką dookoła) nie uda się dobrze doprecyzować samej idei. Należy to zrozumieć i w pogodzie ducha zaakceptować ;)

Po drugie primo: BOW oczekuje autentycznego zaangażowania i współtworzenia klimatu przez każdego uczestnika, oczywiście na miarę własnych talentów i pomysłów. Nie sprzedajemy ani nie rozdajemy wejściówek na jakże-prestiżowy event. Nie gwarantujemy zdjęć popisowych etykiet ultra-rarities na Facebooka. Nie obiecujemy butelek na 10 punktów, choć i ich nie wykluczamy ;) Nie zapewniamy siedmiometrowej choinki ani kuchni z hotelu klasy De Luxe. Nie ten adres, nie to podejście. Po prostu organizujemy ten świąteczny wieczór wspólnie, i dla nas samych. Nie masz ochoty się włączać, wolisz pozostać widzem płacącym za wstęp (albo butelkę) i wpaść "na gotowe" - cóż, będą inne imprezy i kolejne okazje, wtedy się razem napijemy dobrej whisky. Bez urazy.

Trzecie primo - to nie jest dzielenie Forumowiczów na grupę lepszych i grupę gorszych. Po prostu niektórzy odczuwają potrzeby towarzysko-whiskowe ;) w sposób zbieżny z naszymi bardziej, a inni mniej. Filozofia jednych pokrywa się z naszą filozofią bardziej, a drugich - nie tak do końca. Termin bożonarodzeniowy rezerwujemy na okoliczność spotkania z tą pierwszą grupą. Zapewne mniej liczną, za to o wiele bardziej zdeterminowaną ;)

Czwarte primo: Xmas z nikim i niczym konkurować nie będzie, natomiast każda inna, podobna, równoległa inicjatywa powinna być traktowana adekwatnie, czyli jako autonomiczny i niezależny od BOW byt, i zadbać o siebie sama. Pozwoli to na uniknięcie nieporozumień i niepotrzebnych podziałów. Wszystkie mądre pomysły BOW traktuje przychylnie, ale z zachowaniem dystansu i pozostając na swoich, tradycyjnie starannie dobranych, pozycjach ;)



Ciąg dalszy nastąpi.

Dodano: Śro Maj 04, 2022 8:26 am ]


BOW XMAS NIGHT 2022 - Celebrujmy swoją whiskową pasję, a nie (wygórowane) oczekiwania



Zbyt wygórowane, bardzo kosztowne i stale niezaspokojone, mówiąc dokładniej ;)

BOW nigdy nie powinno stać się synonimem mało sensownego snobizmu, polegającego na zbieraniu się na degustacjach przy robiących wrażenie etykietach na butelkach - nie tylko, ale i zwłaszcza NIE przy okazji Spotkania świątecznego. A już zupełnie wykluczona powinna być sytuacja, w której w pełni rozsądna selekcja i pełna satysfakcja składane są na ołtarzu formalnych oczekiwań co do niebotycznego poziomu whisky. Jakiego to poziomu, z przyczyn choćby prozaicznie finansowych, po prostu osiągnąć obecnie już się nie da. Oto smutny fakt stwierdzony przez kogoś, kto praktycznie zawodowo i na co dzień zajmuje się rynkiem wycen i aukcji whisky.

Prób podołania ciężkim realiom i "dogonienia legendy" było dość, gdy czasy były ciągle nie tak kosztowo szalone jak dziś, i te próby gremialnie poniosły fiasko. Zwłaszcza w porównaniu do degustacji organizowanych na odmiennych zasadach, i za ułamek "xmasowego" kosztu. Skóra niewarta wyprawki, ot co. Tak życzeniowy sposób postępowania wiedzie po prostu donikąd - niczego nowego nie wnosi, a jednocześnie niweczy przestawienie się na podejście racjonalne i dostosowane do panujących w świecie whisky uwarunkowań. Chyba, że jest się szejkiem albo wschodnim oligarchą, wtedy hulaj dusza, sięgać można choćby i gwiazdki z nieba ;)
Od prób zgrywania milionerów ważniejsze dla BOW powinno być natomiast poczucie rozsądnego wyboru na Xmas jak najbardziej satysfakcjonującej whisky; a od poczucia "jakiej to starej i unikalnej whisky się napiłem" poczucie krzewienia najbardziej rozwojowego podejścia i wytyczania dobrych wzorców dla innych. W przeciwnym razie BOW popadnie w manieryzm i pretensjonalność - nawet nie tanią, niestety; zamiast liderem, stanie się pośmiewiskiem dla faktycznych ekspertów whisky.

Dlatego zostaje zmieniona zasada odgórnie zarządzanej tematyczności w lineupie wg założonej tezy - oczywiście wyłącznie dla sztandarowej imprezy Xmasowej. Wydawanie kroci na robiące wrażenie etykiety butelek przestaje być osią, normą - zwłaszcza, ze mało kogo z nas stać na poświęcenie tysięcy euro na takie butelki (a ile one w praktyce kosztują, wystarczy sprawdzić sobie na ostatnich aukcjach). Nie będziemy też zadowalali się wymuszonymi półśrodkami, również nieproporcjonalnie drogimi w stosunku do ich rzeczywistej jakości.

Bo oto BOW odwraca pytanie - i to Ty, Szanowny Gościu Xmasa, masz za zadanie powiedzieć nam, jakie butelki wybierasz? Jakie to whisky masz kupione celem spróbowania przy specjalnej, wyjątkowej okazji? Bo że masz, to oczywiste. Traktujemy Ciebie poważnie, szanujemy Twoje doświadczenie i zakładamy, że są to whisky zaiste niebagatelne i w jakiś szczególny sposób dla Ciebie istotne. Najistotniejsze.

I zarazem musisz odpowiedzieć sobie, czy tą wyczekiwaną, sympatyczną okazją na celebrację będzie dla Ciebie będzie Xmas by BOW? Spędzony w naszym skromnym towarzystwie? Jeżeli nie, trudno - my z pewnością spotkamy się świątecznie przy czymś w naszym mniemaniu szczególnie dobrym i niezmiennie wypijemy Twoje zdrowie ;)

Jeżeli tak... przystąp do dalszej lektury tego wątku :)


CDN

[ Dodano: Pon Cze 20, 2022 3:28 pm ]
BOW XMAS NIGHT 2022 - ZRÓBMY TO Z SENSEM

Popatruję sobie właśnie na stale przyrastający zapas butelek w kategorii "must open to try" i myślę sobie: oj, najwyższa pora działać 8)

Jakkolwiek może zdarzyć się jeszcze jakaś bowowsko-jesienna potrzeba (czytaj - degustacja, nieustannie polecam być na bieżąco z kalendarzem spotkaniowych planów), to w zasadzie pierwszym w miarę pewnym terminem okazuje się grudniowo-świąteczna sobota 17-go. Jedna data, jedna degustacja, za to konkretna i bez cudowania. Bez odkładania butelek na zaś, bez zaglądania w aktualne cenniki i aukcje, bez liczenia na średniaki za i tak wygórowane kwoty. Niech się dzieje, jak dziać się powinno; whisky po prostu niech się pije taką, którą naprawdę warto. Złudzenia i myślenie życzeniowe odpuszczajmy, cieszmy się z realizacji swoich degustacyjnych ambicji.

Tradycyjnie zapraszamy już od piątku. Święta mają swoje prawa, mają swój szczególny rytm, więc po co się spieszyć? Tak, wiemy, jaki to strasznie zaganiany czas :lol: Zdążysz jakoś odkurzyć mieszkanie i kupić karpia, więc schowaj terminarz. Mała uwertura będzie wskazana, piątkowa wieczerza wsparta pogawędką nieodzowna, sobotni poranny spacer także przyjemny. A po wczesnym obiedzie, zapewne około godziny 15:00, ruszymy z nastrojowym kolędowaniem 8)

Uczestników zapraszam do siebie, będzie kameralnie i z pewnością bez wymuszonych frekwencją dyskusyjnych "podgrup". Noclegi - polecę zainteresowanym wedle ich wymagań i upodobań.

Odnośnie selekcji whisky było już dość, zamiast poszukiwać desperacko "butelki z destylarni X aby zmieścić się w kwocie Y" sprawdź, co masz wyjątkowego w szafie i daj nam znać w PW. Jedna flaszka (nie wierzę!), dwie, pięć - wedle uznania. Pamiętaj proszę: to Xmas z BOW, nie selekcja szpanerskich etykiet do fotek na Facebooka :twisted: Spotykamy się ze sobą, a nie z butelkami. Te będą zawsze, ludzie nie.

Listę zapisów zamykamy w dogodnym momencie, bez powiadamiania. Więc niech nikt nie będzie zaskoczony, jeżeli raptem okaże się, że miejsc już brak. Zwłaszcza np. w połowie października. Albo sierpnia ;)
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Krocz wyprostowany wśród tych, co na kolanach, nisko oceniać whisky się nie bój, bożych przykazań przestrzegaj i na spotkania BOW przyjeżdżaj, bo cały w tym człowiek"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
Ostatnio zmieniony przez Wiktor Wto Cze 21, 2022 11:20 am, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Adam Hochul 
Singlemalt Whisky Crusader
SM in Campbeltown



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 527
Skąd: Glasgow
Wysłany: Wto Cze 21, 2022 7:13 am   

erit carp?
_________________
Doing does
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4780
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Cze 21, 2022 11:09 am   

יהיה קרפיון והרבה שום.
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Krocz wyprostowany wśród tych, co na kolanach, nisko oceniać whisky się nie bój, bożych przykazań przestrzegaj i na spotkania BOW przyjeżdżaj, bo cały w tym człowiek"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Adam Hochul 
Singlemalt Whisky Crusader
SM in Campbeltown



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 527
Skąd: Glasgow
Wysłany: Śro Cze 22, 2022 6:19 am   

Wiktor napisał/a:
יהיה קרפיון והרבה שום.


Wyglada na hebrajski, wiec moze karp po zydowsku? Ale jeszcze sprawdze w google translate ;D
_________________
Doing does
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4780
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob Lip 02, 2022 1:03 pm   

W uzupełnieniu:
- tak, butelki mogą być z cyklu "most remarkable" ale i "most memorable" (wybitne powtórki z dawnych spotkań, festiwali itp.)
- tak, otwieramy całkowicie dowolną liczbę butelek - tyle ile kto ma "skitrane na zaś" i na spróbowanie ilu skarbów przychodzi mu ochota
- tak, karp po żydowsku rozbiegowo, potem Glendronach po szambiarsku :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Krocz wyprostowany wśród tych, co na kolanach, nisko oceniać whisky się nie bój, bożych przykazań przestrzegaj i na spotkania BOW przyjeżdżaj, bo cały w tym człowiek"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów