bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
sezon ogórkowy (?)
Autor Wiadomość
Maciejf 
Singlemalt Whisky Acolyte
ani grama kaca



Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 79
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 2:36 pm   

Generalnie Springbanka polecam jako whisky, ktora zawsze trzyma wysoki poziom - a dorzucajac Hazelburn i Longrow okazuje sie,ze kupujac produkty jednej destylarni otrzymujemy cale spektrum smakow:)

Springbank 100 proof mniam mniam i ta moc 8) bo mezczyzni lubia mocny alkohol 8)
Springbank 15 - swietna sprawa, podobno mieli go zabutelkowac w wieku 21 lat,ale byl tak dobry ze postanowili zrobic to szybciej:)

szczerze mowiac z 21 letnigo mam mgliste wspomnienia,ale napewno trzymal poziom:) do tego strasznie jaram sie :D wspolpraca Springbank-Cadenhead.
_________________
historia whisky jest mniej interesujaca niz sama whisky
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 4:38 pm   

Maciejf napisał/a:
jako whisky, ktora zawsze trzyma wysoki poziom

Uch, poszłooo! ;) Obawiam się, że prawdopodobnie uległeś, Macieju, zgubnemu wpływowi springbankowych speców od marketingu ;) Ja powiedziałbym raczej, że jest to whisky która nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Z tym, iż poziom ten bywa oceniany dość... różnie ;) Co by jednak nie mówić: w Springbank dobrze wiedzą, jak robić naprawdę przyzwoitą whisky, choć do butelek trafia głównie zawartość w której owa słynna "springbankowość" jest wyczuwalna w stopniu minimalnym (niestety). Poza dyskusją są stare singlecaskowe wersje, jednak ich cena nie pozostawia złudzeń...

Maciejf napisał/a:
dorzucajac Hazelburn i Longrow okazuje sie,ze kupujac produkty jednej destylarni otrzymujemy cale spektrum smakow

Nie do końca bym się zgodził, przynajmniej co do Longrow. Jej smak jest (mimo wiadomych różnic) wyraźnie zbliżony do Springbank. Bywa, że jest nie do odróżnienia. Hazelburn - póki co - nie odważyłem się spróbować ;) Naprawdę jest w niej tyle "inności" niż wszystko to, co znajdziemy w starszych siostrach?

Maciejf napisał/a:
do tego strasznie jaram sie wspolpraca Springbank-Cadenhead.

Napisz coś więcej... Czy może jakaś konkretna, kosmiczna wersja Springbank/Longrow z Cadenheads? Ostatnio przydarzyło się sporawe rozczarowanie 11-letnim caskiem. Czyżby wypadek przy pracy?

Maciejf napisał/a:
Springbank 15

Mam jej jeszcze akurat tyle, że powinno starczyć na wnikliwy choć przypuszczalnie niezbyt rozbudowany ;) opis. Po fatalnym roczniku 1997 (oficjalnym!) może być tylko lepiej ;)
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Michal 
Singlemalt Whisky Follower



Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 123
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 8:55 pm   

ukaszu napisał/a:
się nie zgodzę
do Islay zawsze wracam z miłą chęcią co nie znaczy że resztą gardzę ale Islay to Islay

Ja wracać nie muszę, ja piję regularnie jak Speyside. Chodziło mi o to, że szybko przechodzi myśl "nic poza Islay nie istnieje" a nie o to, że przestaje smakować.
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 6:31 am   

a jak z lowlands? raczej omijasz? bo nie wiem jak sie ustosunkowac...
auchentoshan po laphroaig smakuje jak kiepskiej jakosci mydelko owocowe...
chyba bede czestowal szwagra ;) choc mimo tego i tak mu nie pozwole coli dolac :D
 
 
Maciejf 
Singlemalt Whisky Acolyte
ani grama kaca



Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 79
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 11:47 am   

Wiktor napisał/a:

Uch, poszłooo! ;) Obawiam się, że prawdopodobnie uległeś, Macieju, zgubnemu wpływowi springbankowych speców od marketingu ;) Ja powiedziałbym raczej, że jest to whisky która nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Z tym, iż poziom ten bywa oceniany dość... różnie ;) Co by jednak nie mówić: w Springbank dobrze wiedzą, jak robić naprawdę przyzwoitą whisky, choć do butelek trafia głównie zawartość w której owa słynna "springbankowość" jest wyczuwalna w stopniu minimalnym (niestety). Poza dyskusją są stare singlecaskowe wersje, jednak ich cena nie pozostawia złudzeń...


Co by tu powiedziec..faktem jest,ze w ktoryms momencie mieszkalem blisko Campbeltown i bylem regularnym gosciem w sklepie Cadenheada i destylarni,a co za tym idzie - tak spece od marketingu mieli na mnie duzy wplyw: :D
Nie wiem jaki Springbank byl 20 lat temu, ze springbankowosc czuc bylo bardziej, ale uwazam, ze obecnie jest to whisky o sredniej-ciezkiej budowie z dobrze zaznaczonymi aromatami morskimi, wiec tak jak nam obiecywano.
Jasne, robia mniej whisky niz by mogli przez co ceny sa wyzsze, ale to po to zeby byli w stanie kontrolowac do kogo ona trafia, czyli zeby nie trafiala do supermarketow(to akurat wiem od speca od marketingu:). Jednakze te kilka funtow wiecej nie robi az takiej roznicy zwlaszcza w przypadku kupowania butelki ktorej nie znamy, bo gwarantuje nam to wspomniany juz wczesniej dobry poziom. Chociaz wspomniany przez ciebie rocznik 97 rzuca troche cien na ta teorie, zwlaszcza ze bylem w Szkocji bezposrednio przed wypuszczeniem tej butelki i twierdzili, ze wyszla im naprawde dobrze..hmm... :?
(inna sprawa sa stare springbanki ktore osiagaja kosmiczne ceny, ale to juz wina smych klientow ktorzy za nie tyle placa)

Wiktor napisał/a:

Nie do końca bym się zgodził, przynajmniej co do Longrow. Jej smak jest (mimo wiadomych różnic) wyraźnie zbliżony do Springbank. Bywa, że jest nie do odróżnienia. Hazelburn - póki co - nie odważyłem się spróbować ;) Naprawdę jest w niej tyle "inności" niż wszystko to, co znajdziemy w starszych siostrach?


Longrow moze byc brzydsza(bo ciezsza,czyli grubsza :mrgreen: ) siostra Springbanka, ale blizniaczki to nie sa i obie maja swoj urok :wink:
Niesadze zeby naprawde mozna bylo pomylic te dwie whisky, a Longrow jest jeszcze o tyle ciekawym eksperymentem, ze mozemy go sobie porownac z Ardbegiem, zeby badac wplyw torfu na whisky. W obu przypadkach jeczmien jest suszony podobna ilosc godzin, a rezultat(jak mniemam z powodu roznic w samym torfie) jest zupelnie inny.
Jesli chodzi o Hazelburna, to sam mam mieszane uczucia - jest to whisky stylizowana na Lowland, a ze mnie zaden fan tego regionu to sie nie zachwycam, ale mojej matce ktora lubi np. Auchentoshan smakowal..
Wiktor napisał/a:

Napisz coś więcej... Czy może jakaś konkretna, kosmiczna wersja Springbank/Longrow z Cadenheads? Ostatnio przydarzyło się sporawe rozczarowanie 11-letnim caskiem. Czyżby wypadek przy pracy?

Nie chodzi mi o zadne konkretne butelki, zreszta butelki Springbanka zabutelkowane przez Cadenheada zdarza sie nadzwyczajnie rzadko. Chodzi o sama firme, przywiazanie do niefiltrowania i do cask strength,stylu whisky ktora wybieraja i faktu ze maja tam tez wynalazki z innych czesci swiata.
Gdybym mial cos polecic to Bruichladdich(destylacja z 1986), Glen Scotia(destylacja niepamietam:), Ardbeg 11...jest tego pelno i znow cena, troszeczke wyzsza zapewnia nam gwarancje dobrego poziomu - w przeciwienstwie to przypadkow kiedy tego nie zapewnia:)

Jesli chodzi o ten 11-letni cask to obawiam sie Wiktorze, ze jestes juz zbyt wyrobionym zawodnikiem, zeby cos tak mlodego moglo cie naprawde pozytywnie zaskoczyc. Wiec w pewnym sesie, to nie wina whisky...tylko twoja :lol:
_________________
historia whisky jest mniej interesujaca niz sama whisky
 
 
 
Mistu 
Singlemalt Whisky Crusader



Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 541
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 3:38 pm   

Maciejf napisał/a:
Jesli chodzi o ten 11-letni cask to obawiam sie Wiktorze, ze jestes juz zbyt wyrobionym zawodnikiem, zeby cos tak mlodego moglo cie naprawde pozytywnie zaskoczyc.

E tam, stare matrony powiadaja, że Wiktor jest zdecydowanym fanem Macallana 8y.o :wink:
_________________
Mistu
Rzeczywistość to iluzja wywołana brakiem alkoholu
 
 
 
windham hell 
Singlemalt Whisky Inquisitor
Theory in Practice



Ulubiona whisky: Bowmore Sherry
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 889
Skąd: Janów Lub
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 5:45 pm   

Mistu napisał/a:
Wiktor jest zdecydowanym fanem Macallana 8y.o

Macallan 7 yo jest jeszcze dużo dużo dużo lepszy :twisted:
 
 
 
Michal 
Singlemalt Whisky Follower



Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 123
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 7:27 pm   

oscarez napisał/a:
a jak z lowlands? raczej omijasz? bo nie wiem jak sie ustosunkowac...
auchentoshan po laphroaig smakuje jak kiepskiej jakosci mydelko owocowe...
chyba bede czestowal szwagra ;) choc mimo tego i tak mu nie pozwole coli dolac :D

Szczerze pisząc to nie miałem jeszcze okazji spróbować nic z tego regionu z dwóch powodów. Po pierwsze od zawsze lubię pełny dobrze zbudowany smak (nie tylko w whisky) a lowland z góry ostrzega mnie że co najwyżej może dać mi delikatne smakowe nuty... czegokolwiek. A po drugie nie udało mi się, albo nie było tutaj takiej okazji, żeby kupić seteczkę czegoś do spróbowania :)
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lip 27, 2008 3:51 pm   

http://youtube.com/watch?...feature=related

widzieliscie to???
:) )))
a ile upitych...gosc nie kolekcjonuje...
 
 
krystian 
Singlemalt Whisky Follower



Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 193
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 28, 2008 9:34 pm   

eeee.. film za bardzo nie trzyma w napięciu :)
..Fajny ten stateczek po prawej stronie ;)

pozdrawia > krystian
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon Lip 28, 2008 10:24 pm   

Za dużo Bruichladdich ;)
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
krystian 
Singlemalt Whisky Follower



Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 193
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 28, 2008 11:00 pm   

Ale PC5 stoi :)

pozdrawiam > kry
 
 
Maciejf 
Singlemalt Whisky Acolyte
ani grama kaca



Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 79
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lip 29, 2008 12:20 pm   

krystian napisał/a:
Ale PC5 stoi :)

pozdrawiam > kry


bo nie da sie tego pic :lol:
_________________
historia whisky jest mniej interesujaca niz sama whisky
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Sie 07, 2008 5:25 pm   

Panowie... musze napisac o swoistym rekordzie swiata. Otoz Galeria Pana Bałtroczyka ma baardzo okazyjne ceny..okazuje sie :)
W Galerii Krakowskiej przy Dworcu głównym, każdy kto choc przejazdem jest w Krakowie napewno zagladal, na najwyzszym pietrze jest sklep z winami. Nie chce podawac nazwy ale jest jedyny na tym pietrze wiec trafic latwo. Otoz maja tam kilka buteleczek interesujacego nas trunku. Stoi z duma Talisker... Patrze na cene i gdybym nie trzymal w rece pudelka to by pewnie musial przetrzec oczy... UWAGA 530 PLN
przygladam sie pudelku bo moze trzymam jakiegos 30 y.o ale nieeee... poczciwina 10 latek...na moja uwage ze w sklepie bezclowym kosztuje ok 35 euro Pani mi malo kulturalnie kazala sie tam udac...No wiec jesli ktos z Panow ma ochote na Taliskera w cenie dobrej Port Ellen to zapraszam do krakowa bo taka okazja moze sie nigdzie indziej nie przytrafic. Stalo jeszcze kilka innych tytulow ale nie mialem odwagi patrzec juz na cene. Napewno jednak jeszcze kilka okazji sie trafi :) )

[ Dodano: Czw Sie 07, 2008 6:29 pm ]
Gwoli ścisłosci miejscowe nasze Tesco poszło po rozum do głowy i przeceniło taliskera ze 180 (a to juz bylo baaardzo zabawne) na 146 PLN. Pewnie jakis nowy kierownik stoiska przestraszyl sie ze im zwietrzeje jak tyle bedzie stac. Obok stoi Caol Ila i czekam az zejda z ceny. Bo talisker pokazal ze zejda napewno. Czego wszystkim wam zycze :) Pozdrawiam z Moskw... przepraszam, z Krakowa.

[ Dodano: Czw Sie 07, 2008 6:30 pm ]
wiktor, lada chwila dobijemy jakiegos interesu wreszcie bo przestalo mnie gonic wakacyjnie. Odezwe sie w weekend.
 
 
Piotr Zając 
Singlemalt Whisky Acolyte


Ulubiona whisky: Szukam...
Dołączył: 25 Paź 2010
Posty: 50
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: Wto Paź 26, 2010 6:54 am   

Maciejf napisał/a:
Springbank 100 proof mniam mniam i ta moc

Witam!
Właśnie wczoraj się "przemogłem" (bo żal było) i otworzyłem swojego 100 Proof. I faktycznie! Zrobił wrażenie, zwłaszcza finiszem! Ale chyba charakterem, jak dla mnie, nie dorównał Laphroaigowi 10YO CS. A może to moje nastawienie? ;-) Jeszcze muszę je parę razy skonfrontować ;-) Reasumując - bardzo dobra whisky. Będę do niej wracał, aż ujrzę dno :-)
Pozdrawiam (swoim pierwszym postem tutaj)!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów