|
Piątek 13ego przyszedł do mnie z opóźnieniem |
| Autor |
Wiadomość |
Michal
Singlemalt Whisky Follower


Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 123 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 15, 2009 11:12 pm Piątek 13ego przyszedł do mnie z opóźnieniem
|
|
|
Myślę że nie potrzeba komentarza...
Nie i nie pozostaje mi nic, jak rozlać w małe buteleczki ponad połowę butelki, damn! :/
 |
|
|
|
 |
KoDeR
Singlemalt Whisky Follower początkujący


Ulubiona whisky: żebym ja to wiedział
Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 107 Skąd: KK,Bydg,Maynooth
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 12:37 am
|
|
|
Jak pech to pech, ten dźwięk wyciągania korka, przy każdym nalewaniu ma swój czar.
[ Dodano: Nie Lut 15, 2009 11:56 pm ]
A może jakiś inny koreczek znaleźć i zastąpić?? |
|
|
|
 |
oscarez
Singlemalt Whisky Apostle Pryncypiał BOW


Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 1451 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 10:35 am
|
|
|
| no wlasnie, myslisz ze nie pasuje? te butelki w wiekszosci standardowe sa...Glenfarclas wprawdzie full size nie znam chyba ale nie powinno byc problemow... |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 10:39 am
|
|
|
Nam taka "przygoda" zdarza się średnio raz w miesiącu Stąd podstawowa rzecz to skuteczny plan ratunkowy (bezpiecznie wyjąć pozostałości z szyjki, niełatwa sztuka) - oraz spory zapas korków o różnej szerokości... |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
KoDeR
Singlemalt Whisky Follower początkujący


Ulubiona whisky: żebym ja to wiedział
Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 107 Skąd: KK,Bydg,Maynooth
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 10:45 am
|
|
|
| Wiktor napisał/a: | Nam taka "przygoda" zdarza się średnio raz w miesiącu |
o kurcze, to strach się bać. Nie wyrzucę żadnego korka. Nie myślałem, że to aż tak powszechny proceder. Aczkolwiek Wiktorze sądzę, że nie tak mało tych butelek otwierasz w miesiącu.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
powermac
Singlemalt Whisky Follower


Ulubiona whisky: z beczki po sherry
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 206 Skąd: Rybna k. Krakowa
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 10:59 am
|
|
|
Ja nigdy nie wyrzucam korków, wrzucam do koszyczka a moja żona od czasu do czasu robi w nim porządek. |
_________________ Pozdrawiam, Irek
http://pomaranczowastrefa.pl |
|
|
|
 |
KoDeR
Singlemalt Whisky Follower początkujący


Ulubiona whisky: żebym ja to wiedział
Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 107 Skąd: KK,Bydg,Maynooth
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 11:01 am
|
|
|
| powermac napisał/a: | Ja nigdy nie wyrzucam korków, wrzucam do koszyczka a moja żona od czasu do czasu robi w nim porządek. |
Ale jak twoja żona robi porządek to znaczy, że wyrzuca?
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
powermac
Singlemalt Whisky Follower


Ulubiona whisky: z beczki po sherry
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 206 Skąd: Rybna k. Krakowa
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 11:26 am
|
|
|
Tak, ale nie wszystkie, tylko te które z niego już wypadają. |
_________________ Pozdrawiam, Irek
http://pomaranczowastrefa.pl |
|
|
|
 |
KoDeR
Singlemalt Whisky Follower początkujący


Ulubiona whisky: żebym ja to wiedział
Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 107 Skąd: KK,Bydg,Maynooth
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 11:38 am
|
|
|
| powermac napisał/a: | Tak, ale nie wszystkie, tylko te które z niego już wypadają. |
Aha. No to muszę sobie obmyśleć mój koszyczek. Na razie dopiero jeden Single malt otwarty więc nie ma nawet czego tam wkładać |
_________________ Pozdrawiam, Andrzej. |
|
|
|
 |
Michal
Singlemalt Whisky Follower


Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 123 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 8:09 pm
|
|
|
| Jakiś sposób na wyciągnięcie korka? Lekko tyknąłem go palcem i wsunął sie głębiej więc ledwo tam siedzi i czuje że nie wyjdzie latwo :/ |
|
|
|
 |
krystian
Singlemalt Whisky Follower


Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 193 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 8:22 pm
|
|
|
Spróbuj korkociągiem, prawdopodobnie ze względu na ciśnienie da radę wkręcić korkociąg i pozbędziesz się korka.
Ja bym się nie przejmował i wcisnął korek do środka po studencku.
Korek jest obojętny, trunkowi nie zaszkodzi
Pozdrawia > krystian |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 8:28 pm
|
|
|
Najlepiej na głębokim wdechu...
A poważnie - korkociąg odpada, ponieważ korek który się ukrusza ma już niezbyt zwartą strukturę, możemy w ten sposób wyłącznie przyozdobić whisky w butelce paprochami
Radziłbym zaopatrzyć się w lekko zakrzywiony na końcu, ostry szpikulec i, ostrożnie manwerując, nabić drania jak na hak, a potem - w górę! |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
powermac
Singlemalt Whisky Follower


Ulubiona whisky: z beczki po sherry
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 206 Skąd: Rybna k. Krakowa
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 8:31 pm
|
|
|
Zawsze zostaje ostateczne rozwiązanie, czyli ubicie szyjki, sprawdza się zwłaszcza w terenie. |
_________________ Pozdrawiam, Irek
http://pomaranczowastrefa.pl |
|
|
|
 |
Michal
Singlemalt Whisky Follower


Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 123 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 9:19 pm
|
|
|
Ha! Wyssalem!
I wcale nie musiałem się jakoś wysilać, poszło na prawdę lekko.
Połowa korka którą wyjąłem z szyjki wcale nie przypominała korka. Była jakaś rozmoczona i łamiąca się jak kawałek białego sera. Dziwne.
Ps. W szyjkę pięknie wpasował się korek od nalewki Kredensowej. Depresja zażegnana! |
|
|
|
 |
oscarez
Singlemalt Whisky Apostle Pryncypiał BOW


Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 1451 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 9:22 pm
|
|
|
Mam zamiar kupic GF 15 yo wlasnie tutaj gdzie jestem...mam nadzieje ze to nie wada serii calej |
|
|
|
 |
|
|