bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ardbeg Rollercoaster
Autor Wiadomość
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Pią Lut 05, 2010 11:00 pm   Ardbeg Rollercoaster

Kręgi dobrze poinformowane twierdzą, że jakoś na dniach ma się pojawić nowa Ardbeg. Będzie się nazywać Rollercoaster, będzie miała 57,3% i w jej skład będą wchodziły whisky nie starsze niż rocznik 1997. A więc nowa młódź z Ardbeg trafia na półki. Na razie kręgi zbliżone do Ardbeg milczą na ten temat, ale jak coś się dowiem, to dam znać

Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
rosomak 
Singlemalt Whisky Prophet



Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 1603
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią Lut 05, 2010 11:39 pm   

Co za szczescie ufff.... Juz sie balem, ze Ardbeg wypusci cos powyzej 17 lat co smierdzi zmeczona beczka, na szczescie trzyma sie ostatnio ustalonej trasy, czekamy na 3 yo 24h Zifandel finish!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cOeFhSzoTuc
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 9:24 am   

Samiśmy sobie winni, skoro jakieś 10-letnie limitowane edycje wyprzedają się na pniu (ktoś wspominał o 2h?) i to za średnio rozsądne kwoty :lol: Czekam na Ardbeg "Deliverance" :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
rosomak 
Singlemalt Whisky Prophet



Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 1603
Skąd: zewsząd
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 9:40 am   

Lub "Straight from Alembique"
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cOeFhSzoTuc
 
 
Wojciech 
Singlemalt Whisky Crusader
Wojciech



Ulubiona whisky: Port Ellen
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 519
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 2:44 pm   

Ardbeg nie doszedł poziomu Arrana i Bruichladdich. Nie finiszuje swojej whisky w czym popadnie. Nie piłem straith from Alembique, ale "odstały zacier z kadzi" i smakował lepiej niż świeży spiryt z Kilchoman.
Częśc młodych wersji Ardbegowi im się po prostu udaje. Supernova czy Rennaisance są najlepszym przykładem.
_________________
Pozdrawiam
Wojciech
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 3:25 pm   

Wojciechu, nikt tego co piszesz nie neguje :) Choć własne pochlebne notki i nadspodziewanie wysokie oceny mnie samego bulwersują ;) Złości jednak polityka cenowa, opierająca się wprost na renomie "starej" Ardbeg... Młode wypusty, jakkolwiek sympatyczne (z Islay zdecydowanie wyżej stawiam jedynie Lagavulin) nie mają poza magią nazwy wiele wspólnego z tą "prawdziwą" Ardbeg, z połowy lat 70-tych choćby. Czyż nie?... Owszem, powie ktoś, dajmy jej poleżakować parę lat i wówczas porównujmy. Proszę bardzo. Jednak niech te młodsze wersje nie kosztują w chwili obecnej tyle, jakby były objawieniami na miarę Kildalton czy LotI. Osobiście, 100 funtów czy więcej, jakie musiałbym poświęcić by napić się Ardbeg w casku rocznik, dajmy na to, 1992 czy 1994, wolę wydać na naprawdę kompleksową łychę. Podkreślam równocześnie, że stare wersje Ardbeg to absolutna ekstraklasa - i im większa przepaść do nowej produkcji, tym żal bardziej za serce chwyta.
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 3:54 pm   

a ja tam lubie Ardbega 8)
 
 
rosomak 
Singlemalt Whisky Prophet



Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 1603
Skąd: zewsząd
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 3:59 pm   

oscarez napisał/a:
a ja tam lubie Ardbega


Coz, mozna lubic i Kilchoman... Pytanie, ktorego Ardbega. Mlode edycje sa jednak generalnie nudne. Lepiej zeby jednak potrzymali w beczce te kilkanascie lat wiecej.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cOeFhSzoTuc
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 4:03 pm   

no to czekam, az potrzymaja :mrgreen:
z OB to Uigeadail i AnB lubie. mowimy o tych w rozsadnych pieniadzach i dostepne.
 
 
rosomak 
Singlemalt Whisky Prophet



Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 1603
Skąd: zewsząd
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 4:16 pm   

Jesli mowimy o rozsadnych pieniadzach to po sprobowaniu niemal 10tki ardbegowej mlodziezy szkoda brnac w to dalej - wszystko dosc podobne z niewielkimi wykrzyknikami przy ANB i Supernovej. Wole odlozyc i wziac cos naprawde dobrego niz bawic sie w przecietnosci za niewielkie sumy. Zreszta za coraz mniej "niewielkie"....
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cOeFhSzoTuc
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 4:19 pm   

oczywiscie, ze tak. Podzielam Twoje zdanie tylko czesciej mam ochote napic sie Islay. I jako daily dram taki Ardbeg sie sprawdza. kosztuje 60 euro i sprawia mi przyjemnosc. Podobnie jak Lag 16. A na mniej codzienne dramy mozna sobie zaplanowac cos bardziej wyszukanego i drozszego.
 
 
rosomak 
Singlemalt Whisky Prophet



Ulubiona whisky: Brora
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 1603
Skąd: zewsząd
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 4:29 pm   

Eee tam, za 60 euro to mozna miec aultmora, clynelisha whisky doris lub benriacha "bita smietana" - wole poszukiwania jednak niz te smolowe nudy bez warstw. A ze mlody Ardbeg sie sprawdza na codzien to prawda, ale "nie idzcie ta droga!".
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cOeFhSzoTuc
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 4:53 pm   

rosomak napisał/a:
clynelisha whisky doris lub benriacha "bita smietana"


jednak stawiam nad te dwie AnB. ale to rzecz gustu. Benriach Bita smietana sie powoli konczy niestety.
 
 
Wojciech 
Singlemalt Whisky Crusader
Wojciech



Ulubiona whisky: Port Ellen
Dołączył: 28 Cze 2005
Posty: 519
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 5:08 pm   

Zgadzam się z Wiktorem, że Ardbeg zaczyna odczuwać skutki swojego sukcesu. Polityka cenowa to czysty interes. Dwie wersje Corryvreckana, dwie wersje Supernovej. Chociaż pamiętam, że bestia i pierwszy Corryvreckan miały ceny jeszcze całkiem normalne. Chyba szalony popyt odegrał tu rolę. Jeżeli pierwsza Supernowa rozeszła się w kilka godzin, to czemu nie zrobić drugiej jeszcze droższej. Przecież oni to robią dla kasy. Każda normalna firma przy takiej rozpiętości pomiędzy popytem, a podażą, podniesie cenę. Po co czekać kilkanaście lat, jeżeli za młodziaka można zebrać niezłą kasę. Ceny starszych wydań Ardbega w sklepach internetowych i na aukcjach to już czyste szaleństwo. Moim zdaniem te whisky, mimo że są świetne, nie są warte tych pieniędzy, ale chyba ktoś za to tyle płaci.
Do Kilchomana się chyba nie przekonam. Destylarnia jest brzydka. Dali się nam tam napić najgorszej w życiu Caol Ila, przy niej nawet ta z Młyna to byłą ambrozja. Może za jakieś naście lat okaże się, że Kilchoman zrobi dobrą whisky, ale może i nie. Czy ktoś pił dobrą Kininvie :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam
Wojciech
 
 
mik_us 
Singlemalt Whisky Crusader



Ulubiona whisky: Kilka na A i na B ;)
Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 629
Skąd: Stolica Złotych Gór
Wysłany: Nie Lut 07, 2010 5:31 am   Re: Ardbeg Rollercoaster

Rajmund napisał/a:
Kręgi dobrze poinformowane twierdzą, że jakoś na dniach ma się pojawić nowa Ardbeg. Będzie się nazywać Rollercoaster, będzie miała 57,3% i w jej skład będą wchodziły whisky nie starsze niż rocznik 1997. A więc nowa młódź z Ardbeg trafia na półki. Na razie kręgi zbliżone do Ardbeg milczą na ten temat, ale jak coś się dowiem, to dam znać

Pozdrawiam,
Rajmund


Dobra informacja :) Na pewno spróbuję. Może zniknie niesmak po Blasdzie...
_________________
Pozdrawiam
mik_us
http://whisky-blog.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów