2007.10.17

Port Ellen – przegląd aktualnych ofert
Omówienie bieżącej sytuacji rynkowej w zakresie dostępności i cen whisky Port Ellen zaczniemy, przewrotnie, od przypomnienia prognoz na nadchodzący rok (2008), które zresztą już zaczynają znajdować odbicie w aktualnych ofertach dystrybutorów i retailer’ów. Niestety!
Sięgając po portfel w sklepie z whisky nietrudno zauważyć, że w sposób ewidentny jeszcze niezabutelkowane zapasy PE zaczynają się gwałtownie kurczyć (a to m.in. wskutek rosnącego zapotrzebowania na silnie torfową whisky o uznanej marce, nie tylko w Europie!), co skutkuje - po pierwsze – wymieceniem magazynów ze „staroci” i pojawianiem się na rynku nowych bottlingów tej whisky niemal już tylko i wyłącznie ze schyłkowego rocznika 1983 (około 80% wszystkich nowych wersji PE), po wtóre zaś – gwałtowną zwyżką minimalnych cen.
O ile jeszcze rok temu jednobeczkowa wersja PE oferowana za kwotę około 100 Euro nie należała do rzadkości, to obecnie cenę na poziomie 130-140 Euro należy uznać za atrakcyjną, a we wszystko co uda się nam znaleźć poniżej tego właśnie pułapu (bardzo nieliczne oferty, najczęściej określane jako promocyjne) warto inwestować niemalże „w ciemno”.
Oczywiście, pozostaje pytanie o zasadność inwestowania w ten akurat rocznik, który w opinii wielu fachowców nie należał do okresu, gdy w Port Ellen produkowano whisky o najwyższej jakości w historii. Niemniej, można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że i wówczas w co najmniej części beczek (czyt. tych o wyższej jakości) znalazł się destylat, mogący śmiało pretendować dziś do miana „zjawiskowego”.
Na pocieszenie wypada dodać, iż rosnący popyt mocno nakręcił podaż PE, zaś liczba oferowanych obecnie nowych wersji osiągnęła chyba dziejowe apogeum (przykładowo sama tylko firma Douglas Laing Ltd wprowadziła w tym roku do sprzedaży kilkanaście różnych jednobeczkowych wersji Port Ellen, głównie w serii Old Malt Cask). Biorąc pod uwagę fakt, że istniejące zapasy nie są niewyczerpane (a wręcz można je określić jako znikome), możemy tylko jak najgoręcej zachęcać do korzystania z aktualnych ofert zakupu. Jak mówią nasi południowi sąsiedzi - „to se ne vrati”...
A ceny?... Niższe nie będą już z pewnością. Nigdy.
Chcąc pokusić się o prognozę na rok 2008 warto przywołać casus Brory, której ceny w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy uległy – w wielu przypadkach - niemalże podwojeniu. Ten sam los, wraz z nieuchronnym spadkiem ilości leżakującego jeszcze destylatu – musi podzielić wkrótce również Port Ellen.
UK
Rynek brytyjski w zakresie dostępności PE może okazać się niezmiernie interesujący dla naszego rodzimego konesera. Po pierwsze dlatego, że koszt wysyłki zakupionej butelki do Polski (około 14GBP) jest zbliżony do tego co można uzyskać na kontynencie (około 20 EUR). Z tego też powodu często okazuje się, że rynek ten nie jest jeszcze tak silnie spenetrowany jak choćby bardzo chłonny rynek niemiecki (koszt wysyłki w obrębie Niemiec to zaledwie kilka Euro, a wielu sprzedawców zupełnie z niego rezygnuje) i stąd niekiedy udaje się znaleźć naprawdę okazyjne oferty. Przewaga „modelu brytyjskiego” polega również na tym, iż niemal wszystkie sklepy oferują wysyłkę towaru do Polski (co poza Wyspami nie jest regułą), a dodatkowo niemal zawsze akceptują płatność za pomocą karty kredytowej. W stosunku do kosztu przelewu bankowego różnica jest naprawdę niebagatelna (w Polsce opłata za przelew zagraniczny jest zróżnicowana, dodatkowo zaś banki niemieckie czy austriackie potrafią pobrać nawet kilkanaście Euro prowizji!).
Ceny jednobeczkowych, a więc mocno limitowanych wersji Port Ellen, w Zjednoczonym Królestwie zaczynają się od poziomu około 85 funtów, przy czym są to, co do zasady, edycje tegoroczne (a więc przeważnie rocznik 1983), o jeszcze bądź nieznanej, bądź nieugruntowanej renomie. W tej grupie cenowej zdecydowanym liderem podaży jest Douglas Laing Ltd (niektóre spośród Old Malt Cask 50% i cała seria McGibbons Provenance o mocy 46%), wspierany przez kilku mniej znanych (lub uznanych) bottlerów (jak np. Old Bothwell czy GMP). Szukając wersji nieco droższych i starszych (najlepiej reprezentowane są roczniki 1979, 1981 oraz 1982) „wskakujemy” z miejsca na poziom cenowy 100-120 GBP (nadal głównie Old Malt Cask – choć wersje już około 25-letnie, także Signatory CS, Blackadder Raw Cask). W tej grupie można znaleźć również niektóre z tzw. „Annual Release”, czyli oficjalnych bottlingów firmowanych przez właściciela nieczynnej destylarni, koncern Diageo (jak sama nazwa wskazuje – ukazuje się jeden taki bottling w roku kalendarzowym, począwszy od 2001). W tym momencie najbardziej atrakcyjne cenowo pozostają edycje numer 3 oraz 5 (110-115 GBP). Decydując się jednak na inny wypust z tejże „paczki”, musimy być gotowi na wydanie kwoty już w granicach 150 funtów.
To tym samym zdecydowanie wyższa półka cenowa. Bo dysponując taką właśnie kwotą na zakup butelki naprawdę dobrej Port Ellen, możemy wybierać choćby spośród kilku wersji whisky z topowej serii Douglas Laing „Platinum” (m.in. dwie 27-letnie, roczniki odpowiednio 1978 i 1979), unikalnej wersji 21-letniej Silver Seal z 1980 roku, Signatory 1975 24-letniej 43% (legendarny bottling, którego recenzja ukazała się jeszcze na whisky.pl w bardzo zamierzchłych czasach), czy właśnie paru droższych oficjalnych wersji od Diageo.
Najwyższą półkę cenową stanowią bottlingi o charakterze typowo kolekcjonerskim, dawno już niedostępne w szerszej sprzedaży. Jednak na ich ceny w granicach 500 czy więcej funtów, spuścimy kurtynę milczenia...
NIEMCY i AUSTRIA
Decydując się na zakup butelki whisky w strefie niemieckojęzycznej należy pamiętać o kilku istotnych elementach – wspomnieliśmy o nich przy okazji charakterystyki rynku brytyjskiego. Rynki te są niezwykle rozwinięte, ilość sklepów i rozmiar oferty potrafi niemal przytłoczyć – warto zatem dokładnie przeanalizować i porównać ceny. Nie należy również zapomnieć o upewnieniu się, czy wysyłka do Polski jest w ogóle możliwa (sic!), jaki jest jej ostateczny koszt (najczęściej 20 Euro, czasem trochę mniej, czasem więcej), jak i o możliwej słonej opłacie za międzynarodowy przelew bankowy (koszty tzw. banku korespondenta musi pokryć wysyłający przelew, nie jego beneficjent).
Kiedy uporamy się już z powyższymi rozterkami, możemy przyjrzeć się oferowanym wersjom Port Ellen bliżej. Ich ceny zaczynają się od około 130 Euro. Podobnie jak w przypadku rynku brytyjskiego, będą to generalnie bottlingi które ujrzały światło dzienne zupełnie niedawno (w roku bieżącym bądź poprzednim). Również tutaj liderem jest seria Old Malt Cask, ale pojawiają się też reprezentantki GMP (np. seria Spirit of Scotland i 18-letnia edycja z 1981 roku, czy Connoisseurs Choice 19yo z 1982-go). Dysponując kwotą około 150-160 Euro wybór powiększa się o kolejne, starsze (i ciekawsze) edycje z Old Malt Cask (np. 24, 25 czy 26-letnie z 1978 i 1979 roku) i... tyle.
Dopiero angażując środki na poziomie 180-190 Euro będziemy mogli pozwolić sobie na przyjemności w stylu 23-letniej Dun Bheagan z 1983 roku, również 23-letniej Chieftain’s Choice z 1982-go, Blackadder Raw Cask 1979 26yo czy wreszcie oficjalnej Annual Release numer 6, która na rynku zadebiutowała w zeszłym roku.
Prawdziwe kuriozum to ceny whisky z serii DL Platinum, zaczynające się w przedziale 200-220 Euro za butelkę. Dzielnie sekundują im, tak nowe (butelka – „flakon”), jak i stare (niskie, pękate) wersje single cask z Signatory, każda za ponad 250 EUR. Również większość oficjalnych wersji Port Ellen kosztuje ni mniej ni więcej jak 200 Euro! Chlubnym wyjątkiem jest jedynie absolutnie premierowa 25-letnia wersja Platinum „Potstill” z 1982 roku - za jedyne 179 Euro...
EBAY
Osobną kategorię tworzą whisky dostępne za pośrednictwem witryn należących do międzynarodowego koncernu Ebay. Oczywiście nie mówimy tu o polskiej stronie tej popularnej aukcyjnej platformy, pamiętając o nonsensownych ograniczeniach wynikających z naszego prawa. Swoją drogą ciekawe, czy wprowadzenie racjonalnych zmian prawodawczych w tym zakresie uzyskałoby czytelne wsparcie którejkolwiek z opcji w nadchodzących wyborach?... Ale do rzeczy.
Whisky oferowaną za pośrednictwem Ebay podzielić można na dwie zasadnicze grupy. Pierwszą stanowią oferty sklepów internetowych – te generalnie nie odbiegają od tego, co owe sklepy oferują na własnych witrynach, a co omówiliśmy już wcześniej.
Drugą grupę stanowią tzw. wolne aukcje, gdzie to rynek (a konkretnie, licytanci) wyznacza cenę sprzedaży. Tym właśnie ofertom warto przyjrzeć się dokładniej.
Poza unikatowymi okazami, stanowiącymi niejednokrotnie fragment wyprzedawanej kolekcji (o kosmicznych cenach, rzecz jasna), pojawiają się również bottlingi absolutnie współczesne i warte zainteresowania zwykłych śmiertelników.
Zasadniczo będą to te same edycje, które dostępne są aktualnie (lub były jeszcze niedawno) w zwykłej, sklepowej ofercie. Znajdziemy więc wśród nich zarówno wszędobylską serię Old Malt Cask, jak i popularne w Niemczech bottlingi JWWW (Auld Distillers, Old Train Line), Mc Gibbons Provenance – a także nieczęsto spotykane wersje od Acorn (głównie na rynek japoński), Scott’s Selection, Best Casks of Scotland, wreszcie Annual Releases czy białe kruki z Cadenhead’s.
Co zrozumiałe, przy dużym zainteresowaniu ceny tych whisky zazwyczaj osiągają pułap niemalże „sklepowy”. Ale nie zawsze tak się dzieje. Przy odrobinie cierpliwości i wytrwałości (oraz szczęścia) można wylicytować butelkę np. o 10 czy nawet 15% taniej! A to przy cenie – powiedzmy - 150 Euro, już całkiem niebagatelna kwota...
Do sumy którą wylicytujemy, musimy naturalnie doliczyć koszt wysyłki towaru (podobny jak w sklepach internetowych) plus ewentualne opłaty manipulacyjne za transfer zapłaty na rachunek sprzedawcy.
PWJ

Port Ellen – przegląd aktualnych ofert
Omówienie bieżącej sytuacji rynkowej w zakresie dostępności i cen whisky Port Ellen zaczniemy, przewrotnie, od przypomnienia prognoz na nadchodzący rok (2008), które zresztą już zaczynają znajdować odbicie w aktualnych ofertach dystrybutorów i retailer’ów. Niestety!
Sięgając po portfel w sklepie z whisky nietrudno zauważyć, że w sposób ewidentny jeszcze niezabutelkowane zapasy PE zaczynają się gwałtownie kurczyć (a to m.in. wskutek rosnącego zapotrzebowania na silnie torfową whisky o uznanej marce, nie tylko w Europie!), co skutkuje - po pierwsze – wymieceniem magazynów ze „staroci” i pojawianiem się na rynku nowych bottlingów tej whisky niemal już tylko i wyłącznie ze schyłkowego rocznika 1983 (około 80% wszystkich nowych wersji PE), po wtóre zaś – gwałtowną zwyżką minimalnych cen.
O ile jeszcze rok temu jednobeczkowa wersja PE oferowana za kwotę około 100 Euro nie należała do rzadkości, to obecnie cenę na poziomie 130-140 Euro należy uznać za atrakcyjną, a we wszystko co uda się nam znaleźć poniżej tego właśnie pułapu (bardzo nieliczne oferty, najczęściej określane jako promocyjne) warto inwestować niemalże „w ciemno”.
Oczywiście, pozostaje pytanie o zasadność inwestowania w ten akurat rocznik, który w opinii wielu fachowców nie należał do okresu, gdy w Port Ellen produkowano whisky o najwyższej jakości w historii. Niemniej, można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że i wówczas w co najmniej części beczek (czyt. tych o wyższej jakości) znalazł się destylat, mogący śmiało pretendować dziś do miana „zjawiskowego”.
Na pocieszenie wypada dodać, iż rosnący popyt mocno nakręcił podaż PE, zaś liczba oferowanych obecnie nowych wersji osiągnęła chyba dziejowe apogeum (przykładowo sama tylko firma Douglas Laing Ltd wprowadziła w tym roku do sprzedaży kilkanaście różnych jednobeczkowych wersji Port Ellen, głównie w serii Old Malt Cask). Biorąc pod uwagę fakt, że istniejące zapasy nie są niewyczerpane (a wręcz można je określić jako znikome), możemy tylko jak najgoręcej zachęcać do korzystania z aktualnych ofert zakupu. Jak mówią nasi południowi sąsiedzi - „to se ne vrati”...
A ceny?... Niższe nie będą już z pewnością. Nigdy.
Chcąc pokusić się o prognozę na rok 2008 warto przywołać casus Brory, której ceny w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy uległy – w wielu przypadkach - niemalże podwojeniu. Ten sam los, wraz z nieuchronnym spadkiem ilości leżakującego jeszcze destylatu – musi podzielić wkrótce również Port Ellen.
UK
Rynek brytyjski w zakresie dostępności PE może okazać się niezmiernie interesujący dla naszego rodzimego konesera. Po pierwsze dlatego, że koszt wysyłki zakupionej butelki do Polski (około 14GBP) jest zbliżony do tego co można uzyskać na kontynencie (około 20 EUR). Z tego też powodu często okazuje się, że rynek ten nie jest jeszcze tak silnie spenetrowany jak choćby bardzo chłonny rynek niemiecki (koszt wysyłki w obrębie Niemiec to zaledwie kilka Euro, a wielu sprzedawców zupełnie z niego rezygnuje) i stąd niekiedy udaje się znaleźć naprawdę okazyjne oferty. Przewaga „modelu brytyjskiego” polega również na tym, iż niemal wszystkie sklepy oferują wysyłkę towaru do Polski (co poza Wyspami nie jest regułą), a dodatkowo niemal zawsze akceptują płatność za pomocą karty kredytowej. W stosunku do kosztu przelewu bankowego różnica jest naprawdę niebagatelna (w Polsce opłata za przelew zagraniczny jest zróżnicowana, dodatkowo zaś banki niemieckie czy austriackie potrafią pobrać nawet kilkanaście Euro prowizji!).
Ceny jednobeczkowych, a więc mocno limitowanych wersji Port Ellen, w Zjednoczonym Królestwie zaczynają się od poziomu około 85 funtów, przy czym są to, co do zasady, edycje tegoroczne (a więc przeważnie rocznik 1983), o jeszcze bądź nieznanej, bądź nieugruntowanej renomie. W tej grupie cenowej zdecydowanym liderem podaży jest Douglas Laing Ltd (niektóre spośród Old Malt Cask 50% i cała seria McGibbons Provenance o mocy 46%), wspierany przez kilku mniej znanych (lub uznanych) bottlerów (jak np. Old Bothwell czy GMP). Szukając wersji nieco droższych i starszych (najlepiej reprezentowane są roczniki 1979, 1981 oraz 1982) „wskakujemy” z miejsca na poziom cenowy 100-120 GBP (nadal głównie Old Malt Cask – choć wersje już około 25-letnie, także Signatory CS, Blackadder Raw Cask). W tej grupie można znaleźć również niektóre z tzw. „Annual Release”, czyli oficjalnych bottlingów firmowanych przez właściciela nieczynnej destylarni, koncern Diageo (jak sama nazwa wskazuje – ukazuje się jeden taki bottling w roku kalendarzowym, począwszy od 2001). W tym momencie najbardziej atrakcyjne cenowo pozostają edycje numer 3 oraz 5 (110-115 GBP). Decydując się jednak na inny wypust z tejże „paczki”, musimy być gotowi na wydanie kwoty już w granicach 150 funtów.
To tym samym zdecydowanie wyższa półka cenowa. Bo dysponując taką właśnie kwotą na zakup butelki naprawdę dobrej Port Ellen, możemy wybierać choćby spośród kilku wersji whisky z topowej serii Douglas Laing „Platinum” (m.in. dwie 27-letnie, roczniki odpowiednio 1978 i 1979), unikalnej wersji 21-letniej Silver Seal z 1980 roku, Signatory 1975 24-letniej 43% (legendarny bottling, którego recenzja ukazała się jeszcze na whisky.pl w bardzo zamierzchłych czasach), czy właśnie paru droższych oficjalnych wersji od Diageo.
Najwyższą półkę cenową stanowią bottlingi o charakterze typowo kolekcjonerskim, dawno już niedostępne w szerszej sprzedaży. Jednak na ich ceny w granicach 500 czy więcej funtów, spuścimy kurtynę milczenia...
NIEMCY i AUSTRIADecydując się na zakup butelki whisky w strefie niemieckojęzycznej należy pamiętać o kilku istotnych elementach – wspomnieliśmy o nich przy okazji charakterystyki rynku brytyjskiego. Rynki te są niezwykle rozwinięte, ilość sklepów i rozmiar oferty potrafi niemal przytłoczyć – warto zatem dokładnie przeanalizować i porównać ceny. Nie należy również zapomnieć o upewnieniu się, czy wysyłka do Polski jest w ogóle możliwa (sic!), jaki jest jej ostateczny koszt (najczęściej 20 Euro, czasem trochę mniej, czasem więcej), jak i o możliwej słonej opłacie za międzynarodowy przelew bankowy (koszty tzw. banku korespondenta musi pokryć wysyłający przelew, nie jego beneficjent).
Kiedy uporamy się już z powyższymi rozterkami, możemy przyjrzeć się oferowanym wersjom Port Ellen bliżej. Ich ceny zaczynają się od około 130 Euro. Podobnie jak w przypadku rynku brytyjskiego, będą to generalnie bottlingi które ujrzały światło dzienne zupełnie niedawno (w roku bieżącym bądź poprzednim). Również tutaj liderem jest seria Old Malt Cask, ale pojawiają się też reprezentantki GMP (np. seria Spirit of Scotland i 18-letnia edycja z 1981 roku, czy Connoisseurs Choice 19yo z 1982-go). Dysponując kwotą około 150-160 Euro wybór powiększa się o kolejne, starsze (i ciekawsze) edycje z Old Malt Cask (np. 24, 25 czy 26-letnie z 1978 i 1979 roku) i... tyle.
Dopiero angażując środki na poziomie 180-190 Euro będziemy mogli pozwolić sobie na przyjemności w stylu 23-letniej Dun Bheagan z 1983 roku, również 23-letniej Chieftain’s Choice z 1982-go, Blackadder Raw Cask 1979 26yo czy wreszcie oficjalnej Annual Release numer 6, która na rynku zadebiutowała w zeszłym roku.
Prawdziwe kuriozum to ceny whisky z serii DL Platinum, zaczynające się w przedziale 200-220 Euro za butelkę. Dzielnie sekundują im, tak nowe (butelka – „flakon”), jak i stare (niskie, pękate) wersje single cask z Signatory, każda za ponad 250 EUR. Również większość oficjalnych wersji Port Ellen kosztuje ni mniej ni więcej jak 200 Euro! Chlubnym wyjątkiem jest jedynie absolutnie premierowa 25-letnia wersja Platinum „Potstill” z 1982 roku - za jedyne 179 Euro...
EBAYOsobną kategorię tworzą whisky dostępne za pośrednictwem witryn należących do międzynarodowego koncernu Ebay. Oczywiście nie mówimy tu o polskiej stronie tej popularnej aukcyjnej platformy, pamiętając o nonsensownych ograniczeniach wynikających z naszego prawa. Swoją drogą ciekawe, czy wprowadzenie racjonalnych zmian prawodawczych w tym zakresie uzyskałoby czytelne wsparcie którejkolwiek z opcji w nadchodzących wyborach?... Ale do rzeczy.
Whisky oferowaną za pośrednictwem Ebay podzielić można na dwie zasadnicze grupy. Pierwszą stanowią oferty sklepów internetowych – te generalnie nie odbiegają od tego, co owe sklepy oferują na własnych witrynach, a co omówiliśmy już wcześniej.
Drugą grupę stanowią tzw. wolne aukcje, gdzie to rynek (a konkretnie, licytanci) wyznacza cenę sprzedaży. Tym właśnie ofertom warto przyjrzeć się dokładniej.
Poza unikatowymi okazami, stanowiącymi niejednokrotnie fragment wyprzedawanej kolekcji (o kosmicznych cenach, rzecz jasna), pojawiają się również bottlingi absolutnie współczesne i warte zainteresowania zwykłych śmiertelników.
Zasadniczo będą to te same edycje, które dostępne są aktualnie (lub były jeszcze niedawno) w zwykłej, sklepowej ofercie. Znajdziemy więc wśród nich zarówno wszędobylską serię Old Malt Cask, jak i popularne w Niemczech bottlingi JWWW (Auld Distillers, Old Train Line), Mc Gibbons Provenance – a także nieczęsto spotykane wersje od Acorn (głównie na rynek japoński), Scott’s Selection, Best Casks of Scotland, wreszcie Annual Releases czy białe kruki z Cadenhead’s.
Co zrozumiałe, przy dużym zainteresowaniu ceny tych whisky zazwyczaj osiągają pułap niemalże „sklepowy”. Ale nie zawsze tak się dzieje. Przy odrobinie cierpliwości i wytrwałości (oraz szczęścia) można wylicytować butelkę np. o 10 czy nawet 15% taniej! A to przy cenie – powiedzmy - 150 Euro, już całkiem niebagatelna kwota...
Do sumy którą wylicytujemy, musimy naturalnie doliczyć koszt wysyłki towaru (podobny jak w sklepach internetowych) plus ewentualne opłaty manipulacyjne za transfer zapłaty na rachunek sprzedawcy.
PWJ
R E K L A M A


