UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia.
22.04.2026 Wednesday 23:51 
2007.11.19

Relacja z wizyty redakcji portalu BOW.pl na XIII Spotkaniu przy Whisky – Rzepiszew 2007

W dniach 16-18 listopada 2007 r. w Rzepiszewie k/Łodzi, już po raz trzynasty odbyło się spotkanie miłośników whisky skupionych wokół witryny whisky.pl. Było to zarazem już trzecie takie spotkanie, na które mieliśmy przyjemność oraz zaszczyt być zaproszeni jako przedstawiciele portalu Bestofwhisky.pl. Tym razem organizatorem była ekipa łódzka, obecna zresztą na imprezie w mocno poszerzonym gronie (pozdrawiamy) i... spisała się na medal.
Wielkim nieobecnym był natomiast założyciel portalu whisky.pl, a przy okazji nasz szanowny Naczelny - Rajmund Matuszkiewicz (również pozdrawiamy), jednak na tyle często pojawiał się w opowieściach przywoływanych przez uczestników imprezy, że jego dobry duch był cały czas wyczuwalny i towarzyszył nam przez cały weekend.

Jedną z utartych tradycji Spotkań przy Whisky jest ich weekendowy charakter, oraz dość luźna formuła, z jednej strony uciekająca od poważnego degustacyjnego charakteru imprezy na rzecz bardziej swobodnej i kameralnej biesiady, gdzie tematyka niekoniecznie obraca się wyłącznie wokół uisge beatha, z drugiej zaś strony łącząca problematykę whisky z poznawaniem lokalnych atrakcji, znajdujących się w okolicy. Tak było również w trakcie ostatniego weekendu.

Pierwszy wieczór upłynął pod znakiem licznych ciekawostek, przywiezionych z barkowych zakamarków przez uczestników Spotkania. Mieliśmy więc kilka szkockich single-malt (a jakże) pod postacią 14-letniej oficjalnej wersji Scapy, 16-letniej Mortlach z Signatory rocznik 1991 (premierowy rozlew z września 2007), 10-letniej Clynelish Hedges & Butler (wersja dwubeczkowa) oraz 12-letniej Glen Moray z MurrayMcDavid (refill sherry cask). Ponadto w menu pojawiła się walijska Penderyn whisky i z miejsca wywołała liczne kontrowersje. Dla „wyczynowców” atrakcyjnymi propozycjami były z pewnością whisky mieszane (blended) m.in. z Nepalu, Tajlandii oraz... szkocka whisky firmowana przez klub piłkarski Benfica Lizbona. Nie sposób też nie wspomnieć o znakomitym piwie domowej produkcji (brawa dla browarnika Pawcia z ekipy warszawskiej!), którym ochoczo raczono się w trakcie całego wieczoru.

Sobotnie przedpołudnie spędziliśmy zwiedzając łódzkie centrum handlowo-rozrywkowe „Manufaktura” z przyległościami (mieszczące m.in. muzeum znajdującej się tam niegdyś fabryki włókienniczej niejakiego Izraela Poznańskiego). Odwiedziliśmy też słynne Bierhalle, restaurację serwującą pieniste efekty pracy lokalnego browaru. Piwo pszeniczne oraz miejscowy pilzner – palce lizać!

Zasadnicza degustacja rozpoczęła się w sobotę około godz. 18.00. Tradycyjnie odbyła się sesja fotograficzna przygotowanych butelek whisky. Zasadniczy klucz, według którego zostały one dobrane, wyrażało hasło „whisky z ulubionych destylarni śp. Michael’a Jacksona”. Mieliśmy więc 15-letnią Ardbeg 1991, limitowana wersja z niezależnego rozlewu (The Whisky Fair), 23-letnią Talisker tegoż bottlera, Highland Park rocznik 1981 od legendy szkockiego gorzelnictwa Lorna Mac Killop’a, jak również atrakcyjną 30-letnią Glen Grant z Berry Bros, 36-letnią Glenrothes Rare Auld z Duncan Taylor Ltd, rodzącą wiele pytań, mało popularną Mannochmore 1978 Private Cellar oraz, niejako “rozpędowo” oficjalną wersję Benromach “Organic”. Później na stole pojawiła się jeszcze vatted malt „Six Islands” (połączenie whisky słodowych z sześciu szkockich wysp: Islay, Jura, Arran, Skye, Mull oraz z Orkadów). W znakomitej większości były to whisky w wersji cask strength, a zawsze o ustalonej renomie.

W ocenie niżej podpisanego wszystkie degustowane w trakcie wieczoru wersje reprezentowały co najmniej solidny poziom w swej grupie cenowej, a kilka było wybitnymi reprezentantkami zakładów z których pochodziły - czy wręcz całych regionów (Ardbeg, Highland Park). Nawet Benromach zebrała w tym towarzystwie kilka ciepłych słów (choć zasadniczo jako trunek bardziej do rozgrzania niż do delektowania się).
Dobrego wrażenia nie popsuł nawet mecz piłkarski, przez dłuższy czas skutecznie odciągający uwagę części uczestników Spotkania od tego, co działo się na stole ;-) Trzeba jednak podkreślić, że zaraz po jego zakończeniu uradowani wynikiem kibice powrócili do stołu, skutecznie przyczyniając się do szybkiego spadku poziomu whisky w butelkach.
Zwycięzcą wieczoru (a przynajmniej whisky, która skończyła się jako pierwsza) została 23-letnia Talisker (występująca tu zresztą pod nazwą „Talimburg” z uwagi na zakaz posługiwania się oryginalną nazwą, dotykający niezależnych dystrybutorów tej whisky). Opinie były jednak, jak to zwykle bywa, mocno podzielone. W skromnej opinii niżej podpisanego, znakomitą, kompleksową propozycją okazała się zwłaszcza Highland Park rocznik 1981... żeby jeszcze każda Highland Park tak smakowała ;-)
Impreza trwała do późnych godzin nocnych, a zakończyła się wspólnym, pamiątkowym zdjęciem (niemal) wszystkich uczestników biesiady.

Na koniec parę słów o miejscu, w którym odbywała się zasadnicza część XIII Spotkania. Pochodzący z pierwszej połowy XIX wieku szlachecki dworek w Rzepiszewie jest położony w odległości około 35 km od Łodzi (dojazd drogą nr 710 przez Konstantynów Łódzki). Zabytkowy budynek otacza piękny, rozległy starodrzew. Pokoje gościnne są nieliczne, jednak urządzone w miarę komfortowo i z niewątpliwym smakiem. Jednak prawdziwy nastrój tworzy stylowa, „zegarowa” sala biesiadna, mogąca bez trudu pomieścić kilkanaście, czy nawet więcej osób. Zaletą opisywanego miejsca jest też wyśmienita domowa kuchnia serwowana przez gospodarzy. Słowem – idealna lokalizacja na spokojne towarzyskie spotkania z interesującym klimatem, dla wszystkich szukających ucieczki od miejskiego zgiełku oraz drogich kurortów.

XIII Spotkanie przy Whisky okazało się (już tradycyjnie) wręcz fantastyczną imprezą. Mieliśmy okazję nie tylko próbować doskonałych okazów szkockiej wody życia, lecz także poznać i bawić się w towarzystwie nowopoznanych, kolejnych sympatycznych pasjonatów tego najwybitniejszego z trunków. Nie można też zapominać o stałych bywalcach, którzy jak zawsze nadawali ton całemu Spotkaniu. Miłe wspomnienia pozostaną z nami na długo, a jeśli zostaniemy zaproszeni na kolejne ze Spotkań przy Whisky, to postaramy się przybyć na nie po raz kolejny, w liczniejszej reprezentacji.

Dziękujemy wszystkim obecnym za wspaniały weekend!

W imieniu portalu Bestofwhisky.pl,

Paweł W. Jasnowski


Tutaj można znaleźć komentarze i opinie na temat opisanego wyżej Spotkania.


R E K L A M A