bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Blind Tasting #2
Autor Wiadomość
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:07 pm   

Próbka #3: Zapach nieco ciekawszy, bardziej naturalny. Kwiatowy. Trochę lekko przytęchłego siana. Stare, lakierowane meble. Nie żeby fajerwerki, ale wreszcie cos sie dzieje. W smaku bardzo łagodna, po chwili jednak pojawia się lekki pazurek. Przyjemna. Fajny finisz. Stawiam na coś ze Speyside, ale znowu nie spróbuję wskazać destylarni. Ocena - zasłużone 3,5 (w skali od 1 do 5).

cdn. :)

[ Dodano: Nie 19 Kwi, 2009 11:24 pm ]
Próbka #4: No tak, wyraźnie Islay. A na dodatek, znana mi skądś, na pewno już to piłem. Żadna oficjalna wersja, ale bez wątpienia południowe wybrzeże Islay. Nie jest to Ardbeg, bez dwóch zdań. Jakieś młode coś. No dobra, któraś z nieoficjalnych wersji Lagavulin. I niech sczeznę. A czy dobre? Zapach płaściutki i młodzieńczo agresywny, jak na Lagavulin. W smaku słodki torf niemal jak w Ardbeg. W sumie nieźle. Ocena: 3 pkt.
O kurcze, jak mi się chce na Islay. Pamiętacie kolację z owoców morza u Kevina..?

cdn.

[ Dodano: Nie 19 Kwi, 2009 11:27 pm ]
Oj, nie wiem czy jej nie odejmę 0,5 pkt. za paskudny, gorzki finisz...
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:36 pm   

finisz żeliwno-anyżowy, taki "kranowy", pamiętam... :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:44 pm   

Próbka #5 na samym początku odrzuciła mnie od siebie. Bodaj najgorszy nos z całej piątki. Sama chemia z okolic rozcieńczalników i zmywaczy. Albo świeżego lakieru do parkietów. To już chyba ten wynalazek z Nowej Zelandii w Modliszowie lepiej pachniał... Woda trochę to łagodzi, wyciąga jakąś słodycz, ale boję się brać tego do ust ;) Raz kozie śmierć, nie chcę tego już wąchać, smakuję... Jakieś słodkie coś. Słodycz cukrowa, lukrowa, landrynkowa. W najlepszym wypadku kandyzowane owoce egzotyczne - papaje, mango i inne ananasy. Ciągle mam jednak wrażenie, że to wszystko syntetyczne. Panowie, ja na pewno muszę dokończyć ten kieliszek...? Litości... Nie wiem skąd to pochodzi. Wcale się nie zdziwię jak okaże się, że to niezależny rozlew z jakiejś renomowanej destylarni. Nie spróbuję nawet określić regionu (poza tym, że to nie Islay). W tej mojej skali od 1 do 5 to już niżej 1 nie można zejść, więc tyle przyznaję...
I idę sobie przepłukać usta lizolem ;)
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:49 pm   

Stary dobry Cadenhead's - chciałoby się powiedzieć... :lol:

A ile to u starego Jima Murraya?.... zobaczmy... 93.75?... :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:50 pm   

Komuś coś się wyraźnie pomyliło. Ale co do #4 to wiedziałem, że to już kiedyś piłem! The Ileach! Pewno, że tak :)

[ Dodano: Nie 19 Kwi, 2009 11:51 pm ]
Ja pamiętam parę wypustów z Cadenhead's, które gębę wykręcały. Najbardziej zapadła mi w pamięć pewna MacDuff. Coś strasznie starego, ale równie obleśnego. Nie pamiętam rocznika.
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:52 pm   

No oczywiście, pomyliło mi się.
Pełne 94 punkty u Jima. A co ;)
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:55 pm   

Nie wiem co powiedzieć. Może słowiańskie podniebienia są inne. Genetycznie, znaczy ;)
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:57 pm   

Pewnie dlatego, że my pijemy. Zacznijmy wypluwać, oceny pójdą w górę ;)
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów