 |
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku
|
|
krótka instrukcja nowoczesnej krytyki |
| Autor |
Wiadomość |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Śro Lut 04, 2015 9:09 pm krótka instrukcja nowoczesnej krytyki
|
|
|
W celu pełnego udokumentowania naszej instrukcji, polecam zapoznanie się z dzisiejszą dyskusją na jednej z FB-owych grup, poświęconych whisky słodowej.
W maksymalnym skrócie: pewien poczciwy człowiek wszedł w posiadanie trzech butelek tego samego wypustu whisky, czyniąc to drogą najzupełniej oficjalną - oraz całkowicie typową (równoczesny ich zakup w sklepie, czyli z tzw. pierwszej dystrybucji). Po bezpośrednim porównaniu butelek okazało się, że trunek w jednej z nich ma ewidentnie ciemniejszy kolor od pozostałych. Ponieważ jednak mamy tu do czynienia z edycją "small batch", liczącą łącznie kilkaset butelek, u rzeczonego nabywcy wystąpiły uzasadnione wątpliwości: jak to możliwe, aby ta sama whisky, oficjalnie niebarwiona i niefiltrowana, butelkowana jako cask (vat) strength, miała różną barwę?
Przebieg dyskusji, która wywiązała się w odpowiedzi na opublikowaną wątpliwość, okazał się szczególnie interesujący. Na jego podstawie przedstawiamy krótką instrukcję, jak powinna wyglądać nowoczesna krytyka, prowadzona wedle wszelkich reguł poprawności, netykiety i dobrego wychowania
I tak, w kolejności chronologicznej:
1) upubliczniamy, w tonie grzecznym i dalekim od jakichkolwiek sugestii - czy nie daj Boże zarzutów! - informację, że oto natknęliśmy się na produkt, ewidentnie zdradzający cechy stojące w sprzeczności z zamieszczonymi na nim deklaracjami producenta,
2) grzecznie i cierpliwie odpieramy powtarzane w kółko, przez gęstniejący z minuty na
minutę tłumek "obrońców prawości producenta" te same argumenty, mające położyć kres naszym wydumanym wątpliwościom,
3) koniecznie zwracamy się o wyjaśnienie do "ostatecznej instancji", która w sposób bezstronny i obiektywny położy kres wszelkim naszym duchowym rozterkom - a więc do przedstawiciela samego producenta
4) cierpliwie czekamy przez kilka godzin, aż przedstawiciel znajdzie chwilę, aby nam wyczerpująco odpowiedzieć (chwilowo jest niezmiernie zajęty bardzo pilnymi obowiązkami domowymi),
5) wysłuchujemy z uwagą i namaszczeniem jego krótkiego "wyjaśnienia", sprowadzającego się do przedstawienia urągających zdrowemu rozsądkowi i zwykłej logice teorii (w omawianym przypadku "okazało się", iż winę za różnicę barwy ponosił głównie "inny stopień napełnienia butelki" - na oko jakieś 3mm różnicy przy pojemności 700ml, oraz - uwaga: "inne szkło butelki")
6) zapoznajemy się ze znacznie dłuższym wywodem o tym, jak szkodliwym procederem jest pozostawianie przez nas tego typu wątpliwości i domysłów w publicznej przestrzeni, gdzie zwykłe opinie "potrafią stać się faktami" i co gorsze "zacząć być powtarzane" - oraz z jeszcze dłuższym opisem czynności, jakich ima się nasz producent, by dostarczyć klientom absolutnie najwyższej jakości i nieposzlakowanej reputacji produkt,
7) następnie składamy samokrytykę - tłumaczymy się żarliwie z naszej brzydkiej, nagannej podejrzliwości i przepraszamy, jeśli ktokolwiek poczułby się dotknięty treścią, bądź tonem naszej pochopnej i szkodliwej wypowiedzi,
8 ) nie zapominamy o serdecznym pochwaleniu kupionego produktu za fantastyczną i - w naszym mniemaniu - topową jakość, zgadzając się z producentem, że przecież i tak "tylko jakość się liczy, a whisky służy do picia". Nie tam do jakiegoś dyskutowania.
|
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
Czarek
Singlemalt Whisky Prophet


Ulubiona whisky: Ben Nevis i Caol Ila
Dołączył: 19 Kwi 2006 Posty: 1675 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro Lut 04, 2015 9:56 pm
|
|
|
no i tak należy od teraz krytykować, wszystko, wszystkich i wszędzie, a zwłaszcza w domu |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
JacekBee
Singlemalt Whisky Combatant


Ulubiona whisky: Clynelish
Dołączył: 06 Lis 2012 Posty: 487 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2015 12:10 am
|
|
|
| Wiktor napisał/a: | | polecam zapoznanie się z dzisiejszą dyskusją na jednej z FB-owych grup, poświęconych whisky słodowej. |
Wygląda na to że już posprzątali bo dyskusja zniknęła . |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2015 8:42 am
|
|
|
U mnie nadal jest widoczna. A nawet w dalszym ciągu rozwija się według wyżej opisanego scenariusza. "Fascynująca!" - jak napisał jeden z jej uczestników
Sprawdź Jacku dokładnie wiadomą grupę, znajdziesz na pewno. |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
Adam Hochul
Singlemalt Whisky Crusader SM in Campbeltown


Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 04 Gru 2010 Posty: 547 Skąd: Glasgow
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2015 10:13 am
|
|
|
| Jak zwykle Wiktor zaklada szemrane i pseudo interesujace tematy zeby zwiekszyc liczbe followerow znajomej grupy dyskusyjnej! ot co. |
_________________ Doing does |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2015 10:21 am
|
|
|
Zamiast wszędzie wietrzyć spiski nauczyłbyś się czegoś, Adamie. Szyk, kultura i życzliwość. Chłoń. |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
|