Scapa jest chyba najmniej docenianą whisky spośród wszystkich prezentowanych na tych stronach. Niemal zawsze, kiedy mowa jest o whisky z Orkadów, wspomina się niemal tylko i wyłącznie Highland Park. Mało kto jednak pamięta, że na Orkadach produkowane są dwa gatunki whisky. Ta druga to właśnie Scapa. Mimo niemal całkowitego zapomnienia, jest to whisky o niezwykłym, bardzo charakterystycznym smaku, będącym wypadkową położenia destylarni, wody używanej do jej produkcji, samej technologii, jak również beczek po bourbonie wykorzystywanych w procesie dojrzewania destylatu. Najczęściej spotykana wersja Scapa to 12-letnia single malt. Jest to whisky o wyraźnie słodowym smaku, nieco wytrawna, o wrzosowym posmaku, z wyraźnie wyczuwalnymi akcentami czekoladowymi pochodzącymi z beczek po bourbonie. W smaku Scapa nie sposób nie wyczuć morskich akcentów zdradzających jej wyspiarskie pochodzenie. A wszystko to w doskonałej harmonii. Przez długi czas Scapa butelkowana była w postaci single malt tylko przez niezależną firmę dystrybucyjną Gordon & MacPhail z Elgin i sprzedawana w postaci rocznikowej, np. 1983 czy 1986. W drugiej połowie roku 2006 ukazała się nowa wersja oficjalna, mająca z czasem wyprzeć z rynku swoją dwunastoletnią poprzedniczkę, mianowicie Scapa 14yo.
Zakłady Scapa zbudowane zostały w roku 1885 w miejscowości Kirkwall na wyspie Pomona (Mainland), największej wyspie w archipelagu Orkadów. Scapa jest bezpośrednią sąsiadką Highland Park - destylarnie oddalone są od siebie o niecały kilometr - lecz produkty tych dwóch destylarni różnią się od siebie znacznie będąc dowodem na to, że istnieje wiele niezbadanych czynników wpływających na ostateczny smak whisky. Scapa usytuowana jest nad samym brzegiem cieśniny Scapa Flow, na wodach której flota niemiecka odniosła ogromne straty w czasie I wojny światowej. Założycielami Scapa byli panowie MacFarlane i Townsend, ten drugi znany jako producent whisky w Speyside. Od chwili założenia, Scapa wielokrotnie była rozbudowywana, a jeszcze częściej zmieniała właścicieli. W chwili obecnej ciągle używane są oryginalne magazyny celne, pochodzące z okresu, w którym destylarnia została założona. W roku 1956 destylarnię wykupiła firma Hirama Walkera. Wkrótce po tym przejęciu w Scapa dokonano znacznych inwestycji i większość budynków destylarni, które podziwiać można obecnie pochodzi z roku 1959. Przez całą dekadę, od roku 1994, Scapa była destylarnią „uśpioną”, tj. zachowano licencję na produkcję alkoholu i zadbano o dobry stan techniczny wszystkich urządzeń, jednak samą destylarnię zamknięto na czas nieokreślony. Za sprawą nowego właściciela, firmy Pernod Ricard, produkcja whisky ponownie ruszyła tutaj w roku 2004.
Scapa - jak większość destylarni - posiada własne, niezależne ujęcie wody. Tak więc jeden z podstawowych surowców do produkcji pochodzi z potoku zwanego Lingro Burn. Woda ta jest w dużym stopniu nasycona torfem, tak że nie ma potrzeby wykorzystywania słodu o wysokiej torfowości. W rezultacie otrzymujemy dość ciekawą kompozycję aromatyczno-smakową, w której odnaleźć można smak torfu, jednak trudno o charakterystyczny posmak dymu torfowego. W Scapa do destylacji whisky stosowane są charakterystyczne alembiki, tzw. Lomond stills, o specjalnej budowie szyjki powodującej większą pełność i oleistość produktu. |