Braes of Glenlivet, bo tak początkowo nazywała się destylarnia oraz jej wyroby, jest jedną z najmłodszych destylarni w Szkocji. Powstała w roku 1973 w efekcie bardzo aktywnej działalności inwestycyjnej koncernu Seagram. Destylarnia znajduje się w Speyside, na południowy zachód od Dufftown, w parafii Glenlivet, co absolutnie uzasadnia użycie członu Glenlivet w nazwie. Jednak w latach dziewięćdziesiątych wszystkie destylarnie zarzuciły używanie go w nazwach swoich wyrobów w celu uniknięcia pomyłek z destylarnią i whisky The Glenlivet, która jako jedyna obecnie używa tej nazwy.
Mimo usilnych prób zachowania tradycyjnego stylu w architekturze budynków, jest to bardzo nowoczesna destylarnia. Posiada trzy zestawy alembików o bardzo charakterystycznym zgrubieniu w górnej części szyjki, zwanym "Milton Ball". Woda używana do produkcji whisky pochodzi z potoku Preenie oraz ze źródła Kate's Well. Dzięki zastosowaniu najnowszych technologii cała destylarnia obsługiwana jest przez jednego człowieka. Braeval została "uśpiona" w 2002r. i do tej pory nie wznowiono w niej produkcji.
Niemal cała produkcja destylarni przeznaczana jest do sporządzania blendów, przede wszystkim tych firmowanych przez koncern Seagram (np. Chivas Regal). Jak dotąd, wypuszczono na rynek niewielką ilość 15-letniej single malt - jeszcze pod nazwą Braes of Glenlivet - oraz limitowaną serię pod nazwą Braeval. Wersje, które dane mi było degustować (niezależne – Signatory, Cadenhead, MacKillops Choice) pokazują niemały potencjał tej niewielkiej destylarni, jak również wskazują niezbicie na pochodzenie destylarni. W aromacie i smaku whisky z Braeval znajdziemy akcenty owocowo-kwiatowe, cytrusowe, nieco torfu, i na pewno ogrom delikatności i subtelności rodem z doliny rzeki Livet.
|