Destylarnia Speyburn jest jedną z pięciu wytwórni whisky znajdujących się w niewielkiej miejscowości Rothes, po drodze między Dufftown a Elgin w Speyside. Oprócz wersji pochodzących od niezależnych dystrybutorów, najczęściej spotykaną Speyburn jest 10-letnia single malt whisky. Ponadto producent, grupa Inver House, oferuje wersję 21-letnią w ozdobnej kryształowej karafce. Dziesięcioletnia Speyburn to trunek charakterystyczny dla regionu, w którym powstaje, a więc raczej łagodny o subtelnym aromacie z elementami karmelu i orzechów, wytrawnym smaku z wyraźnie torfowym posmakiem. Jednym słowem, dobre wprowadzenie w świat prawdziwej whisky.
Gdyby wśród destylarni whisky zorganizować wybory miss malowniczego położenia, Speyburn miałaby jak największe szanse na zwycięstwo i zaszczytny tytuł. Destylarnia położona jest w pewnej odległości od Rothes, w raczej głębokiej dolinie, otoczona zielenią. Trudno jej nie zauważyć podróżując drogą z Rothes w kierunku Elgin, a zauważywszy - trudno się nie zachwycić. Destylarnia zbudowana została pod koniec XIX wieku, w roku 1897, w stylu wiktoriańskim i, mimo kilkukrotnej modernizacji, niewiele zmieniło się w jej wyglądzie od chwili otwarcia. Speyburn zbudowano na zlecenie firmy należącej do niejakiego Johna Hopkinsa, zajmującej się przede wszystkim kupażowaniem whisky. Niemal sto lat po założeniu, w roku 1992, destylarnia Speyburn została zakupiona przez spółkę Inver House. Od tego czasu (ściślej od 1991 roku, kiedy to ukazała się pierwsza butelka Speyburn 10YO single malt) również datuje się kariera whisky Speyburn jako single malt. Do tej pory niemal cała produkcja destylarni przeznaczana była do kompozycji blendów i - poza niezwykle rzadkimi i limitowanymi seriami pochodzącymi od niezależnych dystrybutorów - niemal zupełnie nieznana szerszemu gronu wielbicieli whisky.
Przy tej okazji warto powiedzieć dwa słowa o właścicielu Speyburn, koncernie Inver House, gdyż jest to swego rodzaju ewenement w szkockim przemyśle gorzelniczym. Owa wyjątkowość polega na tym, że jest to w stu procentach przedsiębiorstwo szkockie, niezależne od gigantów rynku światowego. Jeżeli zauważymy, że takie marki jak Aberlour czy Edradour należą do francuskiego koncernu Pernod Ricard, całe United Distillers - czyli Talisker, Lagavulin, Oban, Cardhu, Mortlach i wiele innych - do grupy Guinness plc, a Ben Nevis do japońskiego koncernu Nikka, stuprocentowa szkockość Inver House jest rzeczywiście godna odnotowania. Co więcej, jest to jedna z najbardziej i najprężniej rozwijających się spółek na rynku. Tylko od 1988 roku Inver House przejęła pięć destylarni: Knockdhu, Speyburn, Balblair, Pulteney i Balmenach.
Speyburn przyjmuje zwiedzających tylko po wcześniejszym umówieniu. |