Caperdonich to jedna z wciąż niestety całkiem licznych whisky, które dotąd nie doczekały się oficjalnej wersji butelkowanej przez producenta. A szkoda, bo te pochodzące od niezależnych dystrybutorów (Cadenhead, Gordon & MacPhail, Signatory) pokazują, że whisky ta ma wiele do zaoferowania. Whisky o zdecydowanym, wyrazistym smaku, akcentach owocowych, nieco przydymiona, o silnym dębowym posmaku na pewno zdobyłaby sobie szerokie uznanie. Gdyby tylko była szeroko dostępna. A nie jest.
Destylarnia Caperdonich znajduje się w niewielkiej miejscowości w Speyside, Rothes, dosłownie przez ulicę od swojej bardziej znanej siostry - Glen Grant. Często jest nawet określana mianem „Glen Grant 2”. Zbudowana została przez firmę Gordona Granta w roku 1898 od samego początku miała dostarczać whisky słodową do zestawiania blendów firmy. Przetrwała jednak tylko kilka lat i na początku XX wieku została zamknięta. Otwarto ją ponownie dopiero po remoncie w roku 1965, by w dwa lata później poddać ją ponownej rozbudowie i modernizacji. Od tamtej pory Caperdonich niezmiennie stanowi jeden z podstawowych - obok Glen Grant czy Strathisla - słodowych składników blendów, między innymi znanej na polskim rynku Chivas Regal. Co więcej, wygląda na to, że właściciel destylarni, spółka Chivas (wchodząca w skład koncernu Seagram) od jakiegoś czasu ściśle kontroluje zapasy leżakującej w jej magazynach whisky. Nieliczne serie Caperdonich pochodzące od niezależnych, a ukazujące się sporadycznie na rynku zawierają stare i bardzo stare whisky. Bodaj najmłodsza ze znanych, butelkowana przez Cadenhead Caperdonich 14YO, pochodzi z początku lat osiemdziesiątych.
|