Dalwhinnie, najczęściej spotykana w postaci 15-letniej single malt, jest jedną z tych whisky, obok których nie można przejść obojętnie. Podobnie zresztą jak obok samej destylarni, jej położenia i nietuzinkowej historii. Dalwhinnie single malt whisky jest trunkiem niezwykle wyważonym, łagodnym, o jasnej barwie. W pełni zasługuje na przydomek "the gentle spirit". W jej smaku wyczuwa się niezwykle przyjemny, miodowo-wrzosowy aromat.
Ze względu na swój doskonały smak, Dalwhinnie często klasyfikowana była jako malt ze Speyside, mimo iż położona jest dobrych kilkadziesiąt kilometrów od rzeki Spey. Dopiero włączenie jej do grupy Classic Malts przez producenta, United Distillers & Vintners, i wyraźne określenie jako przedstawiciela Highlands trochę te zapędy osłabiło. Tym bardziej, że w grupie Classic Malts, Speyside reprezentowane jest przez inny wspaniały trunek - Cragganmore.
Destylarnia Dalwhinnie położona jest w szczególnym miejscu. Jest to najwyżej położona wytwórnia whisky szkockiej - na przełęczy Drumochter Pass, 327 metrów nad poziomem morza - wśród rozległych torfowisk, otoczona obfitującymi w doskonałej jakości wodę jeziora i rzeki. Jest to miejsce nieco odludne, nierzadko w ziemie odcięte od reszty świata przez śnieżne zaspy. Dalwhinnie w języku szkockim oznacza "miejsce spotkań". Nazwano ją tak dlatego, że stoi niemal dokładnie w miejscu przecięcia historycznych szlaków z zachodu na wschód Highlands i z północy na południe Szkocji. W historii Dalwhinnie do różnego rodzaju spotkań dochodziło dość często - a to ścierające się ze sobą armie, a to pasterze owiec, a to znowu słynni przemytnicy whisky ukrywający się i swoje produkty przed krwiopijczymi poborcami podatkowymi rodem z Londynu.
Destylarnia powstała tutaj dopiero w 1898 roku. Założyło ją dwóch wspólników pochodzących z pobliskiego miasteczka Kingussie. Jednak była to inwestycja nieco spóźniona - produkcja whisky była już od dłuższego czasu zalegalizowana, a rynek podzielony, niechętny na pojawienie się nowego produktu. W 1905 roku Dalwhinnie została wykupiona przez amerykańską spółkę Cook & Bernheimer, której jednak wkrótce przeszkodziło wprowadzenie prohibicji w ich ojczyźnie. W 1926 własność Dalwhinnie wróciła w ręce Brytyjczyków, a konkretnie w ręce grupy DCL, kierowanej przez Jamesa Buchannana, postać niezwykle zasłużoną dla rozwoju i promocji whisky na świecie. To on stworzył jeden z najlepiej sprzedających się na świcie blendów, Black & White, w którego skład wszedł oczywiście destylat z Dalwhinnie. Sama destylarnia została wkrótce udostępniona zwiedzającym i stanowiła swego rodzaju muzeum Buchannana.
W roku 1934 budynki destylarni strawił pożar i otwarto ją ponownie dopiero w roku 1938. Wkrótce nastąpiły związane z wojennymi niedoborami restrykcje w zaopatrzeniu w jęczmień - i kolejny przestój w produkcji. Do roku 1988 destylat z Dalwhinnie wykorzystywany był niemal tylko i wyłącznie do produkcji blendów, głównie Black & White. W 1988, United Distillers stworzył gamę Classic Malts of Scotland, do której włączono Dalwhinnie jako przedstawicielkę Highlands. Cóż, wybór doskonały. Pozostałe gatunki wchodzące w skład tej Classic Malts to Cragganmore (Speyside), Oban (West Highlands), Lagavulin (Islay), Talisker (Skye) oraz Glenkinchie (Lowlands).
Stosunkowo niedawno, bo w roku 1998, ukazała się limitowana seria Classic Malts of Scotland w postaci Double Matured. Od standardowych "klasyków" różniły się one faktem dodatkowego leżakowania w specjalnie wyselekcjonowanych beczkach - innych dla każdej z sześciu maltów. W przypadku Dalwhinnie Double Matured, w beczkach tych wcześniej leżakowało oloroso, co nadało whisky z Dalwhinnie dodatkowe nuty słodyczy i dłuższy, bogatszy finisz. |